Aniołowie podbili Ziemię i zgładzili ludzkiego Stwórcę, porywając człowieka do swego świata, a potem go stamtąd wygnali, osadzając na Ziemi

Nie było jednak zamierzeniem ludzi, sparaliżowanych strachem czegoś czynić, nawet gdyby ta śmierć oszczędziła miliony in­nych, nie podjęli...

Monday, 17 September 2018

Kapitał szybko zainwestował w funkcjonowanie radia

Pułkownik nie znosił takich haseł, które mówiły, że ktoś inny niż on, może mieć wpływ na jakiś kraj. Uważał takowe stwierdzenia, za wyjątkowo obłudne i nieprawdziwe, bo tylko on tu cokolwiek mógł. Każdy, kto choć trochę orientował się w najprostszych konwenansach, do­skonale rozumiał tę kwestię i nie zapętlał się zbytnio, aby udowad­niać że woda nie jest mokra, wiatr nie wieje, a ogień nie parzy.
 Działalność ojca Rydza kojarzyła się mu z takim przekornym udowadnianiem, wręcz sardonicznym[1] uśmiechem tego kapelana, mó­wiącego o tym, że „Żydzi i lesbijki zawładną światem”, a „Polgar jest dzieckiem bożego planu zbawienia”. Sic! Szyderstwo głębokiego dna, działało na różnych dewiantów i bezmózgowców, których niemi­łosiernie dojono w „Imię Boże”. Pułkownik, jako znawca religii, nie ro­zumiał w imieniu czyjego boga ci ludzie działają, a przez aklama­cję[2] serwują osobliwe przekonania.  
            Dubieniecki traktował ojca Rydza i całe to Radio Maryjan, jako swego rodzaju sektę, która wyzwolić się chciała spod okupacji lo­ży i robić na boku wielki interes, bez dzielenia się, czy nawet podej­mowania prób znalezienia jakiejś formy współpracy czy kompro­misu. Do grupy tego biznesu, przyłączyło się wielu zacnych ludzi, którzy chcie­li uzyskać poparcie i mieć możliwość wypromowa­nia się w me­diach, działających pod sztandarem „wiecznej męskiej dziewicy”.
Zaczęło się w okresie przemian ustrojowych, gdy młody wów­czas (lecz ciągle tak samo brzydki) ojciec Rydz, udał się na Zachód, aby załatwić kilka spraw.
W kraju, był świadkiem spotkań z udziałem Dubienieckiego, który werbował księży do sprowadzania dobrych aut. Nie było proble­mów wizowych ani podatkowych, gdy auta stanowiły wła­sność zako­nów. Słaby system kontroli, pozwalał na małe przeróbki w warsz­tatach, a następnie, ich sprzedaż. Można było na tym zarobić kro­cie, gdy myślało się długofalowo i rzucało na rynek mnogość to­waru. Pod­słu­chawszy trochę za dużo, onieśmielił się i zarzucił czynną chęć współ­pracy, udając się niby na wygnanie. Dojeżdżając do celu, za­mie­rzał zmienić zakon, co okazywało się być założeniem niemożli­wym.
Przeżywszy kilka miesięcy w jednym z klasztorów, poczuł że na­ciski czynione mu przez ludzi Pułkownika, w kwestii sprowadzania sa­mo­chodów, tak się nasilają, że powoli zaczynał mieć trudności w próbach złapania swobodnego oddechu. Uszedł do Włoch, wprost do pa­pieskiej stolicy, aby pozyskać we własnej sprawie odpowiednie upo­ważnienia. Zapewnił ludzi Dubieniec­kiego, że jedzie po stosowne pa­piery i zacznie wspierać ich działania, gdy ogarnie się należycie.
W zakonie nie powiedział ani słowa, a owiane rąbkiem tajem­nicy per­traktacje z członkami loży, nigdy nie wyszły na jaw. Przez pe­wien czas, zakon prowadził intensywne poszukiwania ojca Rydza, któ­ry przepadł jak kamfora[3].
Po powrocie z Włoch, ukorzył się przed opatem i uzy­skał pracę kaznodziei w domu misyjnym, prowadzonym przez siostry urszulanki łyse. Przychodził regularnie, aby konsekrować[4] msze świę­te, a w ra­mach koncesjonowanej[5] działalności, uzyskiwać glejty na przewóz aut, które miały stanowić własność zgromadzenia, która nie podlegała taksom[6] przewozowym. Z każdym takim zaświadcze­niem, w ciemno podpisywanym pobożnemu pasterzowi, przez stetry­czałą siostrę Jose­phe Herfeld, do rodzimego kraju trafiało kilkanaście niezgorszych au­tek.
Dojeżdżały do warsztatów samochodowych, w któ­rych były prze­rabiane, a ojciec odsprzedawał je handlarzom, wcze­śniej rejestru­jąc w urzędach na działalność duszpasterską. Tym sposo­bem, nie po­nosili kosztów związanych z przeróżnymi cłami, co zapew­niło zwięk­szo­ny przychód i większy obryw z udziału.
Przez kilka lat tej działalności, ojciec Rydz zorganizował grupę desantową, która wyspe­cjalizowała się w tym procederze, na tyle do­brze, że w kilka lat stał się multimilionerem. Pieniądze lokował, nieraz wydawał nadmiernie, ale nigdy ich nie liczył, bo uważał, że sta­nowią gorszące źródło szatań­skiego przymierza, zawartego przez grzesznego człowieka ze złem (znaczyło to, że lekko wierzył w Stwórcę i na wypa­dek Sądu Ostatecz­nego wolał się zabezpieczyć). Uznał to za środek do celu, który nie­stety, przy nierozsądnym zarządzaniu, mógł się łatwo upłynniać, powodując braki. Biznes zaczął się mu nie podobać, ale ka­pitał szybko zainwestował w funkcjonowanie radia, które zbudował dzięki wspar­ciu zakonnemu oraz dobrowolnym wpła­tom, których do­ko­nywał przy wykorzystaniu wiernych wy­znaw­ców. Tym sposobem, nie budziło po­dejrzeń to, że zyskał samodzielnie tak znaczny majątek.  
Główny przeor zakonu, który rezydował w Warchołowie, miał podpisać mu akt nadania i statut rozgłośni. Wielu mogłoby się wydać, że był to problem, ale nie jemu, który przedstawił koledze po fachu kilka kwitów, na których widniał stempel zakonny, co jednoznacznie dowodzi, że zakon stał na czele kontrabandy. Strachliwy starzec, szyb­ko podpisał umocowanie dla ojca Rydza, tak niedorzeczne, że ża­den inny zakonnik, w historii tej instytucji nie dostał podobnego przy­zwolenia. Usadowił się dobrze, aby nie odpowiadać za żadne spra­wy. Każdy, kto usiłować coś w temacie zagabnąć lub wyjaśnić, tracił szyb­ko chęć do dyskusji. Biorący udział w przemycie księża, obawiali się, że ojciec Rydz prześle kwity komu trzeba, a to będzie dla nich po­rażka. Niewiele zgrzeszyli, bo to sprowadzili sobie volkswagena, to toy­otę, nie­którzy stare audi[7].
Na tamte czasy, były to jednak ma­szyny, stanowiące marzenie, mącące spokój niejednej spracowanej głowy. Czuć luksus jazdy i za­smakować zachodniej cywilizacji – tego nie można było nikomu od­mówić, zwłaszcza styranym głoszeniem orędzia „sługom bożym”. Ten niesmaczny grzeszek stał się przyczyn­kiem do uległości oraz wy­ko­nywania lichwiarskich poleceń. Za każ­dym razem liczyli, że udział w akcji zapewni im solidne doposażenie.
W tym względzie, nie pomylili się. Biskupstwo współpracowało z Du­bie­nieckim i partią, dzieląc się i wzajemnie goszcząc na salonach. Pilnowali, aby byle okruch nie trafił do szarych księży, coby mocno ich nie zde­prymowało i nie uczyniło pariasami[8] ludu wybranego. Ojciec Rydz odnalazł klucz do ich ambicji, potrafił zjednać ich portfele i po­zyskać do wspólnej sprawy. Parę lat później, gdy wzmacniał się jego portfel, był atakowany przez biskupów, którzy nie mogli pogodzić się z boga­ceniem podwładnego im plebsu. Z czasem zrozumieli, że współ­praca (po zmianie koniunktury i osłabieniu wpływów partii), pozwoli pod­re­perować osobiste finanse.
I tak marne pieniądze, istna „marność monetarna”, pozwoliła na zbudowanie imperium. W każdej parafii zakładano biura, tworzono koła miłośników i zbierano datki. „Komu los miły, ten wpłaca” – gło­siło jedno z haseł. No i płacili… z całego kraju płynęła „monetarna stru­ga”. Pewnego razu, ojciec Rydz, gdy przebudowywał rozgłośnię doliczył się, że brakuje mu kilku milionów na wyposażenie telewizji. Zwrócił się z apelem, występując na wiecach i w radio, za namową wpłat ratujących nadmorskie zakłady szkutnicze[9]. Hojni darczyńcy wpłacali, zbierali i wili się jak tylko mogli, aby środki ratowały ten flagowy zakład dobrobytu, który niedobry rząd postanowił zniszczyć. Akcja zakończyła się po cichu, a na koniec okazało się, że pieniędzy żad­nych nigdy nie zbierano.
W sumie to bez znaczenia, ale Dubieniecki miał do nie­go pre­tensję, że zakłócał przebieg wyciszania sprawy kutrowej, tylko po to, aby zedrzeć kasę i odwróciwszy kota ogonem, objuczyć in­nych winą grze­chu. Tego początkowo nie pojmował, dopóki nie wysłu­chał nagrań wywiadu, które wskazywały na jasną współpracę ojca Ry­dza ze wschod­nim wrogiem Dubienieckiego, który chciał realizować in­teresy w tej części świata. Zrozumiał potem, że Rydz to fałszywa i dwu­licowa płastuga, która jest w stanie skwierczeć na Ruskich, a za­ku­lisowo ubi­jać biznes życia.
Wykiwał swoich i przeciągnął sporą grupę od Dubienieckiego. Przy­wiązywał ludzi łańcuchem do nogi i nakazywał wierność, której brak przypłacano potępieniem i całkowitym odcięciem od środków. Wie­lu buntowników zakonnych, za karę sprzedawało obrazki lub roz­woziło po kraju prospekty. „Ojciec Rydz był cholerykiem[10], nie­zno­szącym sprzeciwu” – pisała jedna z agentek o pseudonimie operacyj­nym „Wanda”. Dobra wtyczka, nieco podstarzała, stąd mogła wejść w te struktury z moherem[11] na głowie i nie wzbudzać żadnych podej­rzeń. Nazywała się Róża Perliczka i urodziła się w Krosowcu w roku 1928. Przeszła solidną szkołę NKWD[12], następnie praktyki w Mo­skwie, a po bardziej zachodniej stronie, udzielała się w Stasi[13], UB[14] i SB[15]. Informowała, że każdy, kto w rozmowie udzielił jakiejś informa­cji na temat działalności, natychmiast wylatywał. W szczególnych przy­padkach, nieugięci oportuniści miewali wypadki. Donosiła o dea­lerkach, które nosiły pieniądze w reklamówkach i wymieniały je w kan­torach, a następnie schodziły się do redakcji i wsypywały sterty pa­pierków do kartonów. Tolerowanie tego typu praktyk ze strony pań­stwa uznała za niewytłumaczalne, ale odkryła stopowanie prokuratury w tym zakresie. Okazywało się, że działali pod dyktando i poprzez ro­dzinę czy pozyskane dowody na działalność agenturalną.
Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości woleli milczeć, niż narażać siebie na represje. Dubieniecki był początkowo wściekły, ale póź­niej odpuścił, bo szarpanie się z pajacami i mocniejsza reakcja do­pro­wadziłaby do potwierdzenia tez, które sprytnie głosił na antenie oj­ciec Rydz, w kwestii masonów i układów. Ten problem, nawet dla Du­bienieckiego okazywał się nie do przejścia. Wolał milczenie, bo Ruskie podrzucali Rydzowi dokumenty, których nie powinien był on wi­dzieć, hacząc Dubienieckiego nisko ziemi.
Nie opłacało się także uprząt­nięcie Rydza, bo nie potrzebował kolejnej ofiary męczeńskiej, tym bardziej uczynionej z osoby o niskiej wrażliwości i z wyraźną skłon­nością do łgania. Dubieniecki dopiero te­raz zrozumiał, gdy An­toni Dudek wygrał – a on czuł zagrożenie w naj­bliższych wyborach – że po­pełnił nieodwracalny błąd, za który przyj­dzie mu słono zapłacić.



[1] Sardoniczny – szyderczy, ironiczny.
[2] Aklamacja – jednogłośne uznanie czegoś.
[3] Dosł.: „zniknął nagle bez śladu”.
[4] Konsekracja – główna część mszy, w czasie której odbywa się misterium przemiany chleba i wi­na w ciało i krew Chrystusa.
[5] Koncesjonować – udzielić koncesji na prowadzenie określonej działalności gospodarczej lub ob­jąć jakąś dziedzinę działalności gospodarczej wymogiem posiadania koncesji na jej uprawia­nie. Tu: dosł. „przychodził, aby uzyskać uprawnienie do przewiezienia samochodu za gra­nicę”.
[6] Taksa – urzędowa, stała opłata, pobierana za pewne usługi.
[7] Samochód marki Volkswagen, Toyota, Audi – marka sa­mochodów i nazwa firmy pisana wiel­ką literą, określenie samochodu małą literą.
[8] Parias – człowiek wzgardzony, wykorzystywany, często żyjący w nędzy. W Indiach człowiek ży­jący w nędzy, nienależący do żadnej kasty, znajdujący się na marginesie. Często pariasi zajmo­wali się wykonywaniem czynności, które uznawano za nieczyste – jak np. sprawianie pochówku czy wywóz nieczystości.
[9] Szkutnictwo – budowanie kutrów, jachtów itp. z drewna lub tworzyw sztucznych.
[10] Choleryk – człowiek o wybuchowym temperamencie.
[11] Moher – miękka, puszysta wełna kóz angorskich lub przędza z tej wełny.
[12] Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR, istniejący w latach 1917 – 1946.
[13] Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego Niemieckiej Republiki Demokratycznej (MfS), po­wszechnie zwane Stasi – naczelny organ bezpieczeństwa Niemieckiej Republiki Demokratycz­nej, utworzony 8.02.1950 r.
[14] UB – Urząd Bezpieczeństwa, organ działający w PRL w latach 1944 – 1956, czyli w okresie tzw. stalinizmu.
[15] SB – Służba Bezpieczeństwa, organ działający w PRL w latach 1956 – 1989.



_________________________

Fragment satyry Kaczkoduk przejmuje ster! 
Książka stanowi fikcję literacką, a wszelka zbieżność jest czysto przypadkowa i niezamierzona. Powstaje, wyłącznie z wyobraźni osób czytających, a nie z zamiaru autora, który korzystając z wolności literackiej, tworzy obrazy za pośrednictwem opisów. 

Kaczkoduk przejmuje ster!

Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (4) agent (1) Aggeusz (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (32) anioł stróż (1) aniołowie (3) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Ari (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (2) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (29) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (6) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (27) czyściec (1) Dadźbog (1) Dagon (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (6) demony (2) diabeł (3) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (11) dziedziczenie (1) dzieje (2) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (2) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (2) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) energia (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (8) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (43) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (3) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) kel el (2) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) kod (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (2) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (7) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (29) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (2) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (7) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) Malchut (1) mały człowiek (2) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (4) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) Much (1) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opis postaci (1) opowiadanie (6) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Partzufim (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (33) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) planeta (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) plotka (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (4) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (23) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (3) prawodawca (1) prayer (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (20) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (2) przyjaźń (2) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) przywołanie (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) rasa (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) Sąd Ostateczny (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (51) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) Sefira (1) Sefirot (1) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (3) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Sofoniasz (1) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) spirytualne (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (2) STTL (1) Stwórca (18) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (15) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (3) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) Tora (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) Universally (1) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (5) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (15) Uziel Mora (5) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (5) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (3) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (2) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zaufanie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (6) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) Zohar (2) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (5) życie (2) życiorys (1) Żydzi (5) żywa legenda (1)