O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Tuesday, 17 July 2018

Gdy umierała cywilizacja Indian, rodziła się Ameryka

W 1492 roku, kiedy Krzysztof Kolumb (1451 – 1506) odkrył Amerykę (12 października 1492 r.), świat europejski został pozornie zachwycony, być może tak samo jak część indiańskiego świata, która zetknęła się z podróżnikiem i odkrywcą K. Kolumbem i jego towarzyszami, wywodzącymi się spod znaku „krzyża i stosu” (sprawiedliwości i najwyższego odkupienia – wierzono że krzyż to symbol miłości boga do ludzi, a stos to autentyczne oczyszczenie grzesznika – każdego, kto nie zgadza się z doktryną silniejszego). Kolumb był oszukiwany przez innych, protegowanym Izabeli Kastylijskiej, której celem było szerzenie katolicyzmu na cały świat. Kolumb był niespełniony, chciwy, zawistny i władczy. Zmagał się z własnymi słabościami oraz chciwością i podstępem innych, których Europa znała wielu – dziś wiemy jak się nazywali – katolicy. Można byłoby opisać takiego katolika i jego intrygi, aby zobaczyć jak ciężko było Kolumbowi coś przedsięwziąć. Dzisiejsza Hiszpania się zmieniła, gdy katolicyzm osłabł. Chcąc zobaczyć takie działanie religii i jej wpływ na hamowanie rozwoju, można współcześnie, oglądając obraz polski, przygotowany przez szalejący katolicyzm po 1989 roku.

Jednak, nie o ciężkich przypadkach znad Wisły, a o Krzysztofie Kolumbie.


Gdy umierała cywilizacja Indian, rodziła się Ameryka


Zastosowaliśmy nie małe uproszczenie, gdyż Europa była przerażona – warstwy biedne bały się potworów, wierząc że na krańcu świata można wpaść w przepaść, trafić do piekła czy napotkać paskudną hybrydę, spragnioną ludzkiego mięsa. Istniał jeden ośrodek, podsycający takie wyobrażenia – Watykan.
Kościół katolicki, autentycznie bał się wpływów obcych religii, które mogłyby zaświadczyć o istnieniu innego boga. Póki co, jeszcze był niepodzielnym hegemonem. Małą niespodziankę, miała uszykować wkrótce Anglia, rządzona przez ułomnego genetycznie Henryka VIII Tudora (obecnie ubranego w bajkowe szaty, dzięki telewizyjnym produkcją – dowodzą, że ludzka szkarada i zwyrodnienie, sprzedają się najlepiej – winna kobieta, gdy samemu było się ułomnym genetycznie – Kościół katolicki tłumaczył, utrzymując cywilizację europejską w ciemnocie, że to mężczyzna jest panem, a kobieta naczyniem, które wypełnia się, w celu wydania potomstwa – prawo boskie – żałosne i kłamliwe przekazanie, dokonane przez durnowatych Żydów, powielone przez nawiedzonych katolików).
Kościół walczył z ruchami wewnętrznymi, zapowiadającymi reformacje. Każdy przejaw rozumu był tępiony i dziś można uznać rzecz za niebywałą, ale było to tylko zwykłe powiedzenie. Każdy był wrogiem, Indianie też – dlatego musieli umrzeć. Doktryna ruszyła. Impulsem do przełamania tych barier było złoto – spragniony i nienasycony ziemski Kościół Jezusa, pragnął złota i bogactw. Sprawa była prosta, bo zasoby posiadali „dzicy”, zatem grzech ich mordowania mógł być mniejszy.




Zetknięcie cywilizacji
Radość jednak nie trwała długo, ponieważ Europa przy zetknięciu się z cywilizacją czerwonoskórych, nie potrafiła się oprzeć pokusie podbojów (misji ewangelizacji). Wojsko wybijało rdzennych mieszkańców obu Ameryk (w imię Chrystusa).
Kościół prowadząc misję i nawracającą do prawdziwej wiary, również mordował („oczyszczał dusze niewiernych”). Do dziś, w Ameryce, Kościół żeruje na wpływach szatana oraz leczy od nawiedzeń przez demony (na tym buduje zaufanie i wydziera biednym i ułomnym, ostatni grosz).
 Przez lata tych planowanych i celowych eksterminacji, dokonywanych celowo na ludności indiańskiej, dzięki chciwości i pragnieniu bogactwa „nowego świata" i krzewienia chrystusowego oręża, zgładzono Indian, spychając ich stopniowo do rezerwatów, w których żyją do teraz.
Zasada rzymska, sprawdziła się tu doskonale. Przybyć, poznać wroga, skłócić pomiędzy sobą, wykorzystując antagonizmy, podbić i zrabować. Na końcu, zabić sojusznika i chwałę oraz bogactwa, zabrać dla siebie.

Ameryka się należała – o czym zaświadczają Mormoni
            Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (The Church of Jesus Christ of Latter-day Saints), zwany mormońskim i wywodzący się od Josepha Smitha i jego dobrodusznej teorii, wedle której Jezus pojawił się w Ameryce, zaraz po zmartwychwstaniu i przyobiecał ten ląd dla przyszłych wyznawców. Indianie nie mieli szczęścia w żadnej doktrynie, a usprawiedliwianie „ziemi w posiadania” i należności jest rzeczą, wręcz obrzydliwą i podłą.

Wielu amerykańskich polityków to mormoni.  Nie dziwi później jak Donald J. Trump pieprzy głupoty i kłamie w kwestii polskich wiz – oni tak mają.

Nie tylko Kościół katolicki ma skłonność do tego typu rodzaju praktyk (amerykańskie kościoły, ba – cały protestantyzm wzoruje się na rzymskim smoku). Na marginesie, mormoni wielbią wiedzę tajemną (izolacja mszy i rytuałów, stopnie wtajemniczenia). Katolicy mają tajne i świeckie stowarzyszenia (też tajemnicze) – wspólnym ich wrogiem są masoni – ludzie wolni i myślący.
Komunizm był ich wrogiem – bo głosił ideę równości. Cóż, że Ewangelia głosi równość, ale tę równość interpretuje papież, który stanowi zaprzeczenie tej Ewangelii. Kłamstwo to filar katolicyzmu. Włodzimierz Lenin mówił o „wypaczeniu” – tak religia katolicka wypacza.
Religia źle pojęta i nazwana przez człowieka jest jak zaraza, która rozchodzi się stopniowo – eliminując rozum – zbiera krwawe żniwo.  
Mormoni w swojej barwnej historii prowadzili walki religijne, utrzymywali armię oraz eliminowali swoich wrogów. Indianie, byli jedną z przeszkód, ale nie najważniejszą.

Kolumb czczony
Kolumb, który był odkrywcą, zależnym od koron europejskich i papieża, nie może być obwiniony tym, czego dokonała religia i chciwość europejskiej zarazy. Dokonano eksterminacji ludzkiej, na niespotykaną skalę i jego postać stara się promować jako nawigatora, marynarza, gorliwego handlowca. Możliwe, ale był to cynik, szpieg, donosiciel, morderca i gwałtowny raptus. Jednym słowem, „katolicki oprawca” – albo jak wolą katolicy – „człowiek czynu”.   
Mało kto zwraca na to uwagę, ale Krzysztof Kolumb był czynnym uczestnikiem świeckiego zgromadzenia franciszkanów (a więc ruchu, wspierającego metody inkwizycyjne i aktywnie donoszącego na ludzi – rodzaj papieskiej policji) i zgodnie ze średniowieczną regułą, brał on udział w misji apostolskiej, którą rozpoczął na terenie Ameryki, zaczynając od San Salvador. Pomagała mu w tym, nadgorliwa katoliczka Izabela I Kastylijska, która w ramach ewangelizacji, kazała palić Maurów i Żydów na stosach.

Na marginesie – Arabowie i Żydzi żyli obok siebie – przez długie wieki i byli wspólnie prześladowani przez katolicyzm. Konflikt arabsko – żydowski ma podłoże polityczne i nie wynika z żadnych uwarunkowań historycznych. Arabowie i Żydzi przez długie wieki, żyli i cierpieli wspólnie.

Kolumbowi nie można przypisywać złej woli, w tym że pochwalił się swoim odkryciem z dworami feudalnej Europy. Był człowiekiem, dosięgały go ludzkie pragnienia oraz emocje. Wikingowie, którzy dopłynęli do Ameryki znacznie wcześniej, nie mieli nad sobą papieża i nie odczuwali potrzeby realizacji „misji chrześcijańskiej”. Dlatego, pomiędzy XI a XV w. Ameryka była jeszcze bezpieczna i wolna. Żeglarze z Europy, poszukujący ryb, musieli ocierać się o wyspy kontynentu amerykańskiego. Byli zainteresowani połowami, a nie misją szerzenia chrześcijaństwa.

To religia napędzała i czyniła złoto oraz dobra luksusowe wartościowymi, czemu poddawał się człowiek, który marnotrawiąc rozum, uczył się niszczyć drugiego człowieka. Nie można uznawać papieża, żadnego z nich, gdyż ich istnienie zaprzecza temu, o czym nauczał Chrystus. Nikt tego nie przyjmie serio, ale na tym polega głupota ludzi zaślepionych własną wiarą.
Socjalizm i komunizm nie widziały w kruszcach luksusu, ale środek do ogólnego dobrobytu. Realizując zasadę ewangelijną, komunizm stał się śmiertelnym zagrożeniem kościoła, tak jak Indianie, którzy potrafili się dzielić i współpracować, mimo iż nie mieli obrazu boskiej Maryi i wisielczego Jezusa.

Kolumb, raz do roku ma swoje święto w październiku. W Hiszpanii, 12 października a w USA, w drugi poniedziałek tego miesiąca (Columbus Day). Jest to dzień niewiadomego człowieka – spory wokół pochodzenia Kolumba trwają – zagorzałego inkwizytora i gorliwego katolika, z misją ewangelizacyjną, mordującego i zniewalającego Indian. Po pierwszej wyprawie, od razu przywozi niewolników na dwór hiszpański.
Jego głównym celem było zakładanie misji katolickich, wywóz roślin, zwierząt, ludzi, dóbr. Głównymi załogantami Kolumba byli misjonarze katoliccy – ludzie z misją.
 Po jego wyprawach, pojawiali się konkwistadorzy i niszczyli dane obszary, podbijając całe połacie lądów na własność Hiszpanii, Portugalii czy Anglii. Kolumb zadbał o to, aby cały świat uwierzył w nieskończone bogactwa Ameryki.
Kolumb wypełnił rolę, ówczesnego mechanizmu szpiegującego, czyniąc rozpoznanie przed atakiem. Dzięki jego mapom, Hiszpania podbijała sobie nowe tereny.




Edukacja szkolna  
W szkołach, uczniowie ucząc się o odkryciach i zdobywaniu obu Ameryk, dowiadują się jak to Ferdynand Kortez (1485 – 1547) [lub Hernan Cortes – zdobywca Meksyku] i jego ludzie, walczyli ciężko z Indianami, jak zdobywano świat Ameryki i jak to zaczęto budować najwspanialszą cywilizację świata, przeciwstawiając się morderczym zapędom Azteków, których król Montezuma II, składał krwawe ofiary z ludzi oraz dodawał ludzką krew do spożywanych pokarmów. Dobrzy konkwistadorzy, wstawili do azteckiej świątyni pomnik Matki Boskiej i krzyż święty, Jezusa wisielczego – symbolizujący rzymski sposób skazywania buntowników.
 Oprócz tego, uczeń dowie się, że jedynym skutkiem walki z Indianami (dodajmy najważniejszym), był spadek wartości złota w Europie.  
Nikt jednak nie pokusił się, w literaturze przeze mnie przeczytanej, na stwierdzenie, że dokonano masowej rzezi, (powiem więcej) zbiorowej zagłady cywilizacji Indian obu Ameryk.
Działalność Adolfa Hitlera względem Żydów, nazwie się morderstwem. Działalność Rzymu, w podboju Europy – niesieniem cywilizacji. Dorabianie się USA, kosztem całego świata i rozpętywanie kolejnych wojen, za które płacą wszystkie narody – nazwie się światową demokracją. Działalność Włodzimierza Lenina, chcącego ratować białoruskiego, polskiego i niemieckiego robotnika, po agresji sanackich panów na wschodnie rubieże kraju – nazwie się marszem komunizmu, który powstrzymał J. Piłsudski (którego żadnej zasługi w tym nie ma, poza mitem głoszonym przez A. Michnika i innych solidarnościowców polskich). Działalność Józefa Stalina, polegająca na obronie kraju – zostać musi nazwana ludobójstwem – masowym. Współczesny Władimir Putin – musi być wpływowym agentem, trzymającym wszystkich za pysk, bo Rosja to wróg – tak głosi teza katolickich wojowników o szerzenie religii na Wschód.   

Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia i byt kształtuje świadomość – powiedzenia socjalistyczne, doskonale podsumowują ten wywód.


Gdy umierała cywilizacja Indian, rodziła się Ameryka


Bogacenie się na tragedii
Na tragedii Indian, wiele krajów współczesnego świata, w którym nie ma już mowy o „krzywdzie czerwonoskórych” (otrzymali rezerwaty i byli agresywni), ale o tzw. „amerykańskim śnie", zbudowało prawdziwe fortuny.
Państwo Kościelne – spragnione złota, zyskało bogactwo, kosztem żywego człowieka. Działalność tych zbrodniczych instytucji, nigdy nie została zakazana – gdyż punkt widzenia zabrania określać Watykan, mianem zbrodniczego państwa – a inkwizycje, traktuje się jako konieczność, służącą zbawieniu – a nie instytucję odpowiedzialną za zbrodnie dokonane przeciwko ludzkości.

O tym, co jest zbrodnią, albo nie jest – decyduje propaganda i jakiś wódz, obsadzony przez Watykan. Kościół katolicki każe wierzyć w siłę jednostki, obdarowanej mocą błogosławieństwa bożego. Najdoskonalsi propagandyści z Kościoła katolickiego, nie zrobią nic dla prawdy, jeżeli nie służy ona ochronie ich żywotnych interesów (PIENIĄDZA). Kto najwięcej płaci i zapewnia wpływów, ten ma ową moc stanowienia. Jest to proste, ale ludzie nie dostrzegają zwodniczego wpływu religii.

 Marksizm – filozofię i działalność mającą ukazywać prawdziwe procesy, zachodzące w kapitalizmie – uznaje się pokrętnie, za przestępczą doktrynę, a lewicowe poglądy i rządy okresu PRL i ZSRR – uznaje się za działanie przeciwko ludzkości i demokracji. Z PRL i ZSRR walczono, gdyż zagrażały doktrynie bogacenia się, propagowanej przez kartele z USA oraz powstrzymywały szalejący katolicyzm – misyjny, którego skutki znamy z działalności takich bogo-bojców (dewiantów religijnych i tchórzy, których celem było zmuszanie innych do przyjmowania wiary) jak Krzysztof Kolumb, Hernan Cortes i inni (którzy do głoszonych haseł nie stosowali się, uznając doktrynę Kościoła, służącą ich zbawieniu – mordy prowadziły do zbawienia).

Kolonizacja pomogła w rozwoju historii religii
Długotrwały i skomplikowany proces, pomógł rozwinąć się m.in. religioznawstwu, ponieważ ludzie zajmujący się teologia, wobec zetknięcia się z nowymi religiami, musieli szukać logicznego uzasadnienia dla doktryny katolicyzmu, w której wszystko musi być absolutną prawdą. Chcąc upokorzyć i wyśmiać inne religie, musiano je poznać.

O tym przyjdzie nam napisać w innym miejscu, gdyż jest to ciekawe.

Zanim coś zostało mianowane absolutną prawdą, musiało być uzasadnione, więc budowano teorie uzasadniające jedyną prawdziwą religię. A dla ludzi wyjeżdżających z Europy, którzy zetknęli się z innymi wierzeniami i kulturą, łatwo uzasadniono dzikość tych wierzeń  i  niskie  pobudki   Indian, co prowadziło do osądu, że Indianie są barbarzyńcami i poganami, którzy nie wierzą, a tym samym nie wyznają wartości, tak ważnych dla europejskiej doby uniwersalizmu i teocentryzmu.

Mówiąc prościej – uzasadniono że Indianie zasługują na śmierć, która stanie się ich udziałem w zbawieniu.

Wraz z cywilizacją Indian, zginął świat przyrody, który w początkowej fazie niszczono, napędzając gospodarkę (USA musi „pompować dobra” – na tym polega idea utrzymywania Imperium Americanum). Ameryka to państwo zadłużone, które na idei siły i pozornej wolności, oparło autorytaryzm i zniewolenie ludzkości. Ameryka jest gwarantem korporacji w ich światowej dominacji. 
 Europejski centralizm myślowy, każe nam wierzyć w słuszność działań konkwistadorów, odkryć i procesu cywilizowania obu Ameryk. Może, to biały człowiek z dawnej Europy, został ucywilizowany i mógł dzięki temu, odkryć się na nowo? Czy w kolonizowaniu obu Ameryk, nie chodziło o zdobycie nowych terenów dla rosnącej liczby ludności w Europie? O tzw. „przestrzeń życiową”?
Idea ta powracała w historii kilkukrotnie, najcięższym w skutkach działaniem, odbiła się w historii II wojny światowej (ZNANYM W SKUTKACH – inne mordy były dokonywane na znacznie większą skalę, ale nie są tak nagłośnione, gdyż przeczą ideom zdobywców), kiedy to dla przestrzeni życiowej i walki z bolszewizmem, wymordowano miliony ludzi w Europie.
Tak to już jest, w historii tej naszej cywilizacji (nędznej i zakłamanej), że nie może się ona rozwijać bez ofiar, pozbawiona katolickiej ideologii śmierci (religia katolicka karmi się krwią, tyle że jest lepsza od azteckiej, gdyż wyzwala i czyni wolnym od grzechu, gdyż czyniona jest w imię prawdziwego Boga miłosierdzia). Katolicy zakończyli oficjalne mordy w XIX wieku.




Silniejszy decyduje
Oczywiście, w zależności od osoby czy też wpływów silniejszego państwa, które oddziałuje na bieg dziejów, od ich przedstawiania zależy, w jaki sposób pomyślą pospolite masy (ludzie w każdej epoce byli bezwolnymi idiotami). Socjalizm i komunizm starały się wyzwolić „człowieka rozumu” (edukując, budując szkoły, wznosząc domy kultury, biblioteki i wydając setki tysięcy książek z całego świata).
Przypomnijmy, że Święta Inkwizycja wytępiła (dosłownie) ludzi mających odrębne zdanie – to skąd miało się wziąć odrębne myślenie. Nawet jak widział ktoś „zgrzyt” czy „brak logiki”, to przyjmował to na wiarę, obawiając się śmierci.
Do dziś, ludzie wierzą w rzeczy, które stanowią zaprzeczenie rozumu – to efekt kilku setek lat mordów i ciemiężenia oraz nieustannego nauczania Kościoła katolickiego.
Tragedia Indian pozostała bez echa.
Kilkuset wariatów, może przedstawia te same myśli, które ująłem w artykule, ale ogół, uważa to za naturalną kolej rzeczy. W przypadku Żydów, mówi się o tragedii, ale tylko dzięki temu, że środowiska żydowskie były (i są – mając wpływy w Senacie USA i nie tylko) na tyle silne, aby mówić o tragedii i walczyć o zachowanie pamięci, pomordowanych bezlitośnie w hitlerowskich obozach, milionach Żydów (warte sprawdzenia jest to, ilu Żydów brało w tym udział).
Indianie nie mieli tej siły, ani nie stanowili jedności ze sobą. Plemiona Ameryki, zwalczały się często pomiędzy sobą. Rozliczne antagonizmy, ułatwiły prowadzony podbój.

Historia mówi więc o silnych lub 0  tych, którzy mają siłę przebicia.

Siły zabrakło Indianom. Nie potrafili bronić swoich idei i tworzyć w historiografii    świadectwa tragedii przodków. Takie świadectwo nie mogło mieć miejsca, gdyż oficjalna doktryna głosi zasadę „sprawiedliwości USA”.
Z czasem, tragedia ta została uznana za rzecz normalną i nikt na ich zagładę nie patrzy jak na zbiorowy mord czy eksterminację, ale jak na naturalną kolej rzeczy. I w tej naturalności, wygrywa silniejszy.

Pozostały nieme spojrzenia dawnych Indian, ukryte w cieniu ludności, zamieszkującej kraje obu Ameryk, zachowane w przewrotnych genach, hodowanych niewolników i opisane we wspólnych, pięknych historiach zagłady.

Prawo silniejszego, czy w lepszym ujęciu „prawo Kalego", ma zastosowanie i w dzisiejszych cywilizowanych czasach demokracji. Silniejszy wygrywa, a słabszy – bez posiadania siły przebicia, musi pogodzić się ze swoją sytuacją i zginąć w szarej rzeczywistości dziejów lub egzystować pod biurkiem, rozkapryszonych ludzików.




Współczesny konsumpcjonizm zaciera różnice
W dzisiejszych czasach, zapanowuje neo-konsumpcjonizm, a dominującym wzorem zachowania jest „pogoń za pieniądzem”, która wyznacza rzeczywistość każdemu cywilizowanemu człowiekowi, której musi się podporządkować.
 Konsumpcja musi być prowadzona, aby jednostka mogła spełnić się społecznie. Nie są istotne zainteresowania, pasje, rodzina, sztuka – ale konsumpcja i wygląd, przyciągający i uprawniający do konsumpcji – stajemy się towarem, a na ludzki luksus, mogą pozwolić sobie bogaci burżuje.
Jeżeli współczesny człowiek nie zrobi kroku w kierunku masowej konsumpcji, wypada z obiegu i zostaje zmarginalizowany, czyli on i jego najbliżsi, współzależni finansowo, dostają się do grupy osób zagrożonych wykluczeniem społecznym lub wykluczonych (dawniej byli określani „heretykami” lub „dysydentami” – rdzennie katolickie pojęcia). „Wyrodni” nie żyją w rezerwatach, ale pozbawieni możliwości zdobywania pokarmu, zmuszeni zostają do prostytucji, żebractwa lub zdegradowani, popadają w zależności. Muszą się ukorzyć przed systemem, który karze tych sprzeciwiających się, równie gorliwie jak kara boska.
Każdemu  gatunkowi czy grupie, chodzi w dużej mierze o przetrwanie. Pozostaje wciąż  otwarte pytanie: czy żyjemy w cywilizacji zniewolonych ludzi? Czy religia nas zniewala, odbierając ludzkie cechy? Może niewłaściwie pojęta, zabija?
Jeżeli tak, to prowadzi to do zagłady, tyle że tym razem dokonamy jej sami na sobie, pozbawiając się tego, co dawniej odebrano Indianom – wolności, możliwości   samostanowienia o sobie i własnym losie, życia w zgodzie z naturą i samym sobą.


Ezra

____________________


Artykuł ukazał się po raz pierwszy 22 sierpnia 2011 r. w drukowanym wydaniu Zapisków Mazurskich. Postanowiliśmy odświeżyć materiał i nieco zmodyfikować. 


Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)