O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Thursday, 28 June 2018

Posłowie do Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo


Każdy autor, pisze posłowie do własnego dzieła, umieszczając na końcu książki, aby nie zdradzić Czytelnikowi zbyt wiele, z jego osobliwej historii. Stwierdzenie tego na początku, sprawiłoby wtedy, że dalsze czytanie książki byłoby utrudnione. Z posłowiem zapoznać się należy, mając wiedzę o treści, aby wydobyć z ostatnich tez autora, właściwy zamiar twórczy jego dzieła. Używam słowa „dzieło”, w odniesieniu do tego, co stworzyłem, bo tak zwykło się określać książki. Jeśli rzemieślnik wykona stół, to też jest jego dzieło. Czy tym jest właściwie ta książka? Oceńcie sami, czytając tę lekturę. Postaraliśmy się, aby cieszyła nie tylko zmysły, ale również nie męczyła, zbyt licznymi błędami. Trwało to dość długo. Jednak, każda rzecz dobra, powstaje w dość dużym okresie czasu.  
No… chyba że ktoś z Was rozpoczął czytanie właśnie z tego miejsca. Wówczas, i tak nie miałbym sposobu na to, jak to zmienić, nawet prosząc o to. Książka jest tak wykonana, że gdziekolwiek byście jej nie otworzyli, ma sens zapoznawanie się z jej treścią. Nie zgubicie się w tym, jak również nie zgubiliście się nigdy w Biblii, czytając tamto dzieło z dowolnego miejsca. Oczywiście, nie porównuje tych dwóch ksiąg, ale zaznaczam fakty dotyczące pewnego sposobu konstruowania treści. Udało mi się uzyskać dobrą formę.
Istnieje grupa ludzi, która zaczytuje się w książkach, bez jakiejś szczególnej kolejności, wybierając sobie dowolne miejsca, w których rozpoczyna przygodę z daną pozycją. Czytają oni na wspak, niczym raki. I to, też szanuję. Tak, można tę lekturę tak czytać.
Upadłe anioły to temat, który przyciąga i porusza twórców od wieków. Niebo i jego tajemnice zostały zakryte przed człowiekiem. Jest to pewnik, znany nam wszystkim. Z tym, nie należy zbytnio dyskutować. Nie wiem, jak Wy, ale ja czuję się spełniony. Pozostaje niedosyt, ale losy Uziela opowiadane będą dalej, pojawiając się w kolejnych częściach sagi aniołów.
W kwestii „skrzydlatych istot”, możemy przypuszczać, że coś jest, ale pewności nie mamy. Nikt ich przecież nie widział, poza tymi, którzy doznali religijnych objawień. Na pytanie, co się dzieje, że Stwórca nie przychodzi, a anioł nam się nie objawia, szukamy odpowiedzi każdego dnia. Wierzymy jednak, że gdzieś są. Czasem słyszymy, że ktoś je widział. Jednak nic, nie jest w stanie na sto procent, tego potwierdzić. Do aniołów, zwracamy się w chwili troski, mając problemy i cierpiąc niedostatek. Zapominamy o nich, kiedy mija nasz ból.
Pewnik oczywisty nie istnieje. Gdyby tak było, że ludzkość ma pewność, co do istnienia Stwórcy i jego armii aniołów, świat zmieniłby się nie do poznania. Twierdzę tak, całkiem poważnie, uważając że w jednej chwili, jak za poruszeniem czarodziejskiej różdżki, człowiek szanowałby człowieka, nie byłoby wojen i nienawiści. Ludzie oszukują się wzajemnie, kłamią i deprawują we wszystkim. Czynią to wspólnie i wypracowali w tym zakresie wielowiekową tradycję. Stworzona hierarchia i system, niszczą Ziemię. Chciałem w serii Przemilczeć Armagedon ukazać całość zła i wskazać na procesy, które zapoczątkowały to, co mamy obecnie. Czy udało się mi to? Po przeczytaniu książki, poznaliście odpowiedź na to pytanie. Dziedzictwo, to nie tylko dzieje aniołów, ale również wskazanie powodów upadku człowieka.
We współczesnym świecie, religia została ośmieszona, a prawa głoszone w świętych księgach, zbagatelizowane. Dzieje się tak, głównie za sprawą uporczywej roli religii. Jest to incydent dla mnie, dotąd, nieodgadniony, w którym człowiek, szukając dowodów na poparcie własnej władzy i aspiracji, błędnie sprowadza wiarę, do roli „ciemnej strony mocy”. Zasadniczo, czerpie z tego, dopóki jest to możliwe.  
Religia sama w sobie, w formie znanej współcześnie, może odpychać osoby wrażliwe i myślące, takie które nie pozwolą sobą manipulować i znają dobrze fakty. Poznałem takich ludzi, nazwali siebie: duchami, aniołami, Nefilim, pośrednikami, demonami czy wampirami. Nieważne gdzie stoją, istotne że podejmują jeszcze próbę samodzielnego myślenia.
Nie mają swojego miejsca i żyją w poczuciu samotności, stanowiąc o naturze odrzuconej i wrażliwej, zbuntowanej wobec świata. Niezaprzeczalnie, to wyjątkowe istoty. W nich, roztoczyła się świadomość pustki i losu, zamkniętego w cyklu. Starają się przebudzić, idąc za głosem nazaretańskiej prawdy, która głoszona przez dwa tysiąclecia, poprawiła świadomość myślących, leniwym dała wytchnienie, podłym – złoto.
Wcale nie idzie o upadek czy długotrwały stan, w którym się znajdują, a o połączenie dwóch pierwiastków tchnienia, pełnego i półpełnego, w jeden szlachetny, nowy twór, stworzony na Ziemi.   
Ilu ich jest i jak łączyli się przez te dwa tysiąclecia? Ciężko to sobie wyobrazić. Proces trwa i inny pierwiastek tłoczy ludzki proch, sprowadzając naturę bliżej światła, wiodąc tych, którzy zechcą zrozumieć i żyć, pozbawiając się strachu i cierpiętnictwa, głoszonego przez religię.
Religia to teoria ludzi, niezwiązana z naturalnym rytmem Eremu. Opowiadania ludzi, zakłamujące czas i zdarzenia, nigdy nie wydarzyły się naprawdę, ale stały się za to inspiracją wzorców oraz ich źródłem, gdyż tego wymagał człowiek, poddany obcej woli i zarządowi wiary, pochodzącej od panujących mu kłamców.
Nie jest istotne to, czym kierujemy się, ale wiąże i wyzwala nas to, jacy rzeczywiście jesteśmy. Ludzie budzący się, stają się inni. Przekaz szedł powoli, niezauważalnie, przenikając każdą sferę życia.
Budzą się samotni, szóstego roku. Pełni obaw i bólu, przerażeni z niepojęcia substancji, którą mogą wykorzystać do przeistoczenia. To ich ciało doświadczyło tąpnięcia ziemi, czując jej niepokornego ducha. Szybko zapomnieli, porzucając siebie. Wrażliwość zamienili w oręż.  
Nieprzejednani i zdolni, bezgranicznie wyjątkowi, cierpią w okowach lęku i bólu, zamknięci w zniewolonych ciałach. Schodzi się w nas los, w którym ostrze zatapia się w tchnieniu, niewidocznie zdzierając jego delikatny pancerz, na co nic nie poradzi życie człowiecze. Wśród mędrców, niewielu jest przyzwoitych, a prawo jest proste, tylko niewygodne w powszechnym użyciu.
Cykl życia jest prosty i oczywisty. Nie ma w nim komplikacji, ani trudnych momentów. Wystarczy posłuchać samego siebie, w spokoju i skupieniu odnaleźć właściwą energię. Człowiek potrafi komplikować rzeczy, po to tylko, aby nad drugim człowiekiem dominować oraz wykorzystywać innych do własnych celów. Jest to nieprzyzwoite i niecne, ale jednocześnie ponure i głębokie – to takie ludzkie i zarazem podłe.
Czym bardziej gorliwi, tym gorsi, bo jedno jest tylko życie i należy je cenić. Chronić mądrość i ducha to zawracać, gdy zagrożone jest ciało.  
Tchnienie powraca, zatem dbajmy o życie. Zaznaczyłem to w kontekście kobiet, które walczą o prawo do godności, wolności i bezpiecznego porodu.   
Prawo zabrania wtrącać się w rodzinę. Szkoda, że religia szaleńców, która stała się próbą zobrazowania Stwórcy, w którego rzuca się najgorszym łajnem, przemawia usiłując wyznaczać drogę. Starzec, nie zasłużył, bo nigdy nie zabronił.  
Moi wyjątkowi przyjaciele żyją wśród nas, ale nie tylko… Bowiem, wielu miał potomków Nazarejczyk.  
Zaskoczeni będziecie, jeszcze nie raz, gdy przyjdzie Wam odkrywać prawdę. Uważacie się za widzących. Zdaliście sobie sprawę, z kim rozmawiacie? Pewnie myślicie, że to bratnie demony? Wmówili Wam, że pochodzą z pierwotnej energii i zarządzają wszechrzeczą, stanowiąc nową jakość do nowego istnienia. Arena życia, toczy ze sobą odwieczny bój. Nie stańcie zbyt pośrodku, bo zaboli. Zapewne tak jest, że chcielibyście stać się nowymi bogami. Owi mocarze, niegdyś doszczętnie wytępieni, mogę przenikać nieszczelną już Bramę, ale nie mogą jeszcze tu wejść. Brakuje im mocy Pana Zastępów, a ta nie przepływa przez żadną rurę i nie gromadzi się na powierzchni.
Pragną Waszych kobiet i krwi. Dopuszczajcie dalej upiory. Życie jest bezgraniczne. Dostarczacie drapieżnikom siły, aby mogły tu bytować. Uważacie, że pomogą Wam zgładzić przeciwników? Wyłącznie tych, których imiona krzyżują im przyszłe plany – tych zniszczą – umawiając się z innymi zdrajcami, takimi jak Wy, ale o innych imionach. Ładują się Wami i czekają, ale wiodą ich ograniczenia, dlatego jeszcze żyjecie. Nędzni ludzie, zdradziliście rasę dawnych władców wszechrzeczy. Najpotężniejsi aniołowie, skazali Beliara na zagładę, a gdy już go spotkają, wasz dawny diabeł padnie, snując się pod pręgierzem[1] bogów, niczym szmata pod nogą ciecia, czyszczącego posadzkę.
Widzieliśmy już upadki, które zdarzały się w historii ludzkości. Wasza rasa jest całkowicie za nie odpowiedzialna. Takie są koleje i prawa tego świata, który istnieje od zawsze, a przynajmniej, tak nam się po części wydaje. Nie znamy tylko granicy tego „zawsze”. Nikt z nas nie potrafi określić momentu początku i końca, nawet Stwórca. Manipulowanie czasem, przyniesie zagładę wszelkiemu życiu. Nie oznacza to jednak, że nie można całości cofnąć lub zatrzymać. Ważne jest to, żebyśmy zrozumieli konsekwencje. Nie ma nic za darmo i nie istnieje coś takiego jak potęga za darmo, czy wszechwładza bez ofiar.
Wiemy, że w świat i jego potęgi, ludzkość wierzyła od najdawniejszych czasów. Były to kolejno: siły natury, zwierzęta, ludzie, a następnie – istoty duchowe. Upadek, pokazywany był nam z pozycji człowieka, który doświadczał w nim lub opisywał swoje wizje i emocje. Trwanie wiązało pradawne moce, z życiem na Ziemi oraz tym, co miało nastąpić tuż po śmierci. Upadkom towarzyszyła obecność boskiego pierwiastka, związanego z sacrum. Co najważniejsze: w każdej bajce, legendzie czy plotce, skrywa się ziarno prawdy. Zasiejcie ziarno i zbierzcie plon.
 Zbierając samotne ziarna, staram się dotrzeć do tego, co egzystencjalne i ponadczasowe. Nie mówię, że w swojej powieści sięgnąłem prawdy, bo tę, każdy powinien odkryć na własną rękę. Znamy różne prawdy, moja nie jest wcale uniwersalna. Jest moja i takich jak ja, tyle wystarczy – nikt nie musi w to wierzyć. Czas, działa na niekorzyść człowieka. My, mamy mnóstwo czasu.
Pozwoliłem sobie wskazać drogę aniołów i przekazać inną perspektywę Ziemi, bez której nie byłbym tym, kim jestem. Opowiadam wydarzenia związane z aniołami, dzieląc się ich historią, bez oceniania, która ze stron ma rację czy jej nie ma. Chciałem zrozumieć przestrzeń, ale nie pozwolił mi ten ból, przepełniający świat na wskroś. Zbyt późno pojąłem jego źródło, ale z oczywistych względów nie dopuszczałem do siebie oznak własnej winy.
W świecie aniołów, zapanował odwieczny konflikt, związany z istnieniem człowieka. Nikt nie może pozostawać obojętny, wobec codzienności, ani ludzie ani aniołowie.
Wielu z tych, których losy opisałem, nie byli bierni czy wyłączeni. Trwali, stojąc na straży prawa i porządku. Istnieli, po dwóch stronach, toczącego się odwiecznie konfliktu. Żywa machina odwiecznej wojny, napędza zamachowe koła pól bitewnych, zbierając żniwo krwawe i obfite. Człowiek, mimo iż jest najbardziej morderczą istotą na Ziemi, nie dorównał swoim stwórcom w poziomie zniszczenia. Aniołom nie można zarzucić okrucieństwa. Nie znają oni takiego pojęcia, uznając śmierć za rodzaj przemiany, związanym z kolejnym doświadczeniem tchnienia. Zagłada nie oznacza końca, ale stwarza możliwość kolejnej odbudowy.
Nie jest tak jak twierdzili ludzie, nauczając że jednych wytraci się, a innych zachowa. To dobre dla dzieci i między bajki z tym. Tracąc jednych, zachwieje się równowagą drugich. Jedna ludzkość albo żadna. Apogeum zniszczenia nie zostało osiągnięte, mimo rozlicznych starań i doświadczeń.   
Ludzie starali się zrozumieć istnienie i je docenić, a aniołowie, poznać motywy i odgadnąć działania ludzi.
Los człowieka i Ziemi został zaplanowany już dawno.
Moim zamierzeniem było pokazanie tego, co wtedy ustalono. Życie weryfikuje nawet najlepiej wyreżyserowane zdarzenie, a każde życie umożliwia dokonywanie wielu zmian. Tak powstał współczesny świat, pełen trudności i przeciwieństw. Możemy wiele zmienić i na wszystko mamy wpływ. Rzecz w tym, co zechcemy z tym zrobić?
Pierwsza część serii: Dziedzictwo ukazuje moment przełomu, do czasów nadejścia Jeshuego.
W tym świecie, istnieją ludzie źli i zaborczy, wdani w różne konflikty natury osobistej i społecznej. Zrażone ambicje, interesy, nieodgadnione pragnienia – to wszystko ubarwia nasz codzienny świat. W głębi, nie tacy są źli. Tchnienia źle ukierunkowały się, a ich działania stanowią zabawę małych dzieci, które nieporadnie zabrały się do budowy zamku z piasku. Potęga człowieka jest nadal ujarzmiona. Nie wykorzystuje on pierwotnej mocy i jak długo to trwa, tak dalece będzie człowiek zabawką wszechświata.
Moi bohaterowie są zwyczajni, całkiem jak my. Nie bójmy się poznawać aniołów. To my jesteśmy aniołami – Ty i Ty także – zaufaj swojej anielskiej naturze. Wieczność nie boli, oby tylko pamiętać o jej trudach.
Zmęczeni trudem życia, bronią się ludzie przed oznakami istnienia, gubią i zwodzą samych siebie. W ten sposób, upodlono cały gatunek, odbierając człowiekowi nadzieję. Kto z Was stanął przy strapionych? Kto pochylił się na upadającym? Kto towarzyszył w śmierci? Znacie powody zabójcy? Wiecie, czemu ktoś zabił? Nikt nie jest z natury zły, są tacy, którzy nie dostrzegają już sensu – upadają sami przed sobą. Nie potrafią się zwrócić do nikogo, bo nie rozumieją samych siebie. Brak możliwości czerpania z tchnienia, to śmierć za życia. Uchwyćcie w człowieku dziecko – Nazarejczyk o tym mówił – wówczas pojmiecie. Anioł to wyczuwa, a gdy zechce, może pomóc. Jednak, świata nie da się naprawić zmieniając jednego człowieka. Cały system obfituje w nierokujące przypadki.
Aniołowie to nie kaci i nie są tak straszni, jak mogłoby się wydawać. Każdego dnia, zmagają się z przeciwieństwami, niezależnie od tego, czy służą Eremowi czy Ziemi. Ewoluują i zmienia się ich punkt widzenia. Zachodzi to w okresie niespełna 50 000 lat, w których przez szeroką retrospekcję, odniosłem się do początków człowieka, ale też do pierwocin samego stworzenia. Ukazują wojnę bogów, chciałem uzmysłowić Czytelnikowi, że nikt nie jest przysłowiowo „święty”, nawet Stwórca.
Armagedon, to wbrew pozorom nie jest koniec, który niczego w końcu nie rozwiązuje. Zagłada, sama w sobie jest nonsensem. Tworzenie dla gładzenia, nie znajduje w niczym racjonalnego uzasadnienia. Zagłada, to proces potrzebny do zainicjowania nowego porządku lub powrotu do wyznaczonych przez Prawo ram istnienia. Żadna z podejmowanych decyzji nie jest dobra. Ludzie otrzymali wolną wolę, dzięki czemu, mogą wziąć losy Ziemi we własne ręce. Przez to, mogą zadecydować, co się stanie z ich najbliższym otoczeniem i całą planetą, bo za wszystko są odpowiedzialni zbiorowo. Decydują już dziś i są w pełni odpowiedzialni za każdy dzień. Czerpiąc przyjemności z istnienia, nie mogą zrzucić wszelkiej odpowiedzialności na aniołów. Armii Eremu tu nie ma, a szkoda.
Oczywiście, jeżeli tylko tego zechcą… mogliby otworzyć Bramę.
Stwórca nie po to uczynił świat ludzi, aby go bezwzględnie zniszczyć. To jest nielogiczne i w powszechnym myśleniu ludzi, niestety dominuje taki stereotypowy pogląd.
Aniołowie w tej wspólnej historii trwania, byli dla ludzi czymś w rodzaju „cienia”. Istnieli, ale normalnymi metodami badawczymi nie można tego bezsprzecznie udowodnić, ani potwierdzić. Niewiele jest w stanie człowiek potwierdzić i zauważyć – na tym polega bycie „ograniczonym człowiekiem”. Zmiana relacji, pozbawiłaby wielu możnych władzy i wpływów, a to nie może zostać dopuszczone. Stąd, przywracanie ładu będzie miało siłowy charakter.   
Moim celem było przybliżenie spraw wpływających na bieg wydarzeń zachodzących w ramach tej cywilizacji, ukazanych z drugiej strony tego „ziemskiego kotła”.
Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się tym zabiegiem urażony. Mi nie zależy na tym, aby ludzie wierzyli w to, co ja, ale żeby wiedzieli. Do tego, potrzebne jest poznanie innych perspektyw, co ułatwi podejmowanie decyzji i takie prowadzenie codziennej egzystencji, która nie będzie uderzała w innych – tu na Ziemi sprawi, że ten czas stanie się lepszy dla wszystkich.
Moja powieść stanowi, pewnego rodzaju, świadectwo w dopowiadaniu historii, której nie jesteśmy w stanie sprawdzić, ani doświadczyć.  
Opisana przeze mnie historia, wydarzyła się dość dawno, kiedy jeszcze świat ziemski nie był nawet pyłkiem, ale przepełniony mocą i mądrością samego Stwórcy, został zaplanowany w swoim obecnym kształcie. Wojny bogów miały miejsce, zostały tylko skrzętnie przemilczane. Nikt nie chciałby rozumieć, że istniało wielu potężnych Stwórców, gdyż to uruchomiłoby machinę poszukiwania powodów oraz ustaliło strategię na prowadzenie działań, zmierzających do ustalenia wygodnego ładu.
Pewność, co do tego że człowiek stanowił dla aniołów to, czym są dla ludzi – przynajmniej w zdecydowanej większości – zwierzęta, mogłoby ostatecznie zachwiać egzystencją.
Niegdyś, aniołowie i ludzie, wspólnie zamieszkiwali tzw. Niebo (zamiennie dla słowa Erem). W pewnym, nie do określenia czasie, wybuchła wojna, która doprowadziła do zamieszkania człowieka w miejscu określanym Ziemią. Pokonując na Ziemi jednego boga, osadzono na niej drugiego.
Pośród wielu religii można odnaleźć wspólne, zbliżone koncepcje, w spojrzeniu na istoty, zwane aniołami. Natrudzili się ludzie, którzy kwestionowali wszystko i wszystkich. Trud został opłacony, gdyż zniewolono ludzkość. Wiedza stanowi klucz – i nie pomylił się ten, kto tak stwierdził.
Zdarzenia się inicjują, jak w rozpędzonej układance domina, w której przy poruszeniu jednego elementu, zaczyna się dziać coś z pozostałymi. Powszechny pogląd, że nic na świecie nie dzieje się przypadkiem, a jedno zdarzenie ma wpływ na kolejne, okazuje się być tu prawdziwym.
Rozwój nauki, w tym genetyki i znajomość atomu, pozwala ludziom zrozumieć i poznawać wszechświat. Wiedza ta, nie musi być szkodliwa dla wiary i Stwórcy. Taka wiedza może być pożyteczna, dając zrozumienie. Ludziom zależy, aby inni się bali i byli posłuszni. To zła droga, prowadząca w jednym kierunku. Aniołowie nie dążyli nigdy do zniewolenia, ale wykorzystywali oraz ograniczali człowieka, wykorzystując go i broniąc przed samym sobą.
Kto dał ludziom prawo do sądzenia innych ludzi, a tym bardziej – aniołów? Gdyby aniołowie karali, za każdym razem, żyjących na Ziemi ludzi, z równie głupich powodów, co twórcy inkwizycji tzw. „opętanych przez szatana”, to planeta opustoszałaby już dawno.
Człowiek współczesny, nie przyjmuje piękna indywidualnego, dopuszcza za to piękno powszechne. Należy określać, mianem piękna wszystko, co jest związane z człowiekiem, jego ciałem i naturą. W pięknie indywidualnym tkwią zasady i prawo.
Anioł, który przebywałby na Ziemi i żył zwykłym życiem człowieka, byłby biseksualistą (androgynem[2]). Dlatego, że jego natura i jego istota, zawiera pierwiastki męskie i żeńskie. Połączona, tworzy anioła.
Jeżeli homoseksualiści zachowują wierność, to są wobec Stwórcy umiłowani.  
Pamiętajmy, że na początku, dokonując rozdzielenia człowieka, w trakcie aktu stworzenia, Pan uczynił „mężczyznę” i „mężynę” – a nie mężczyznę i kobietę. 
Stwórca nie jest „amatorem” i gdyby nie chciał, żeby ludzie mieli takie skłonności, to by ich zwyczajnie nie mieli. Człowiek musi walczyć ze swoją skomplikowaną naturą, która prowadzi go do wynaturzeń oraz jest zła.
Z punktu widzenia ludzi, zło pojawia się zewsząd i jest kierowane przez jedną istotę, która wywołała najpierw wojnę w niebie, a potem doprowadziła, podczas kuszenia Adama i Ewy, do upadku człowieka.
Poprzez pierwszą część serii Przemilczeć Armagedon, ukazałem mechanizmy, które doprowadziły do tego stanu rzeczy, który w moim przekonaniu, poważnie dokucza ludzkości, również i obecnie.
Cieszy mnie to, że miałem odwagę powiedzieć częściowo prawdę. Oczywiście, rozumiem że mogę być zaliczony do grona „ludzi opętanych”. Zapewniam, że tworząc książkę, nie znajdowałem się w kontakcie z obcymi siłami, które podyktowały mi jej treść. Starałem się pisać to, co sam rozumiem.
Niewielu, obecnie jest proroków. Przecież od dwóch tysięcy lat, było ich niespełna dwóch. Nie roszczę sobie prawa do wypowiadania prawd objawionych, bo w istnienie takich sam nie wierzę. 
Wszelkie systemy i wartości, wynikają wyłącznie z próby, dokładniejszego opowiedzenia rzeczywistości. 
Zmywam alibi „szatana” z ludzkości. Pokazałem to, co doprowadziło do niezrozumienia oraz rozlicznych nadinterpretacji.
Planeta Ziemia została zamknięta poprzez Bramy Erebu, których strzegą klucze do wrót, złożone z siedmiu diademów i asera. Od tego czasu, światy nie mogą się ze sobą przenikać, pozostając sobie obce. Człowiek tęsknił za tym, co boskie, ale czynił to tylko w strachu przed śmiercią. Nie wiedział, że najważniejszym bogiem, był on sam.
Diademy w Apokalipsie, uchodzą za symbol szatana i zła. Ludzkość miała się bać. Otwarcie bram, to powrót pradawnych oraz koniec ery człowieka, a także…
Ogół przygniata jednostki. Przekroczyłeś próg, to znak że postawiłeś pierwszy krok na drodze prowadzącej do zrozumienia. Jesteś trzy księżyce bliżej prawdy, którą chciano wymazać oraz unicestwić z oblicza tego świata. Natchnij się wodą życia i spójrz. Zastanów się dobrze i pomyśl, gdzie może być Eden?
Widzisz, jeśli tylko zechcesz…
            Eden to Ziemia. Dawniej tym słowem została wyrażona głęboka metafora wygnania. Pomyśl? Zatem, istnieje perspektywa, że możesz stać się potężniejszy. Gdzie jest owo drzewo życia? No, popatrz! Spójrz dobrze i dostrzeż żyły, a w nich wieczność, pulsującą rytmicznie. Wydobywa się z ziemskich czeluści, tuż pod Twoimi stopami. Umiesz sięgnąć po wieczność, człowieku z Ziemi?


Uziel Mora






[1] Pręgierz – w średniowiecznych miastach: słup, przy którym wystawiano na widok publiczny skazańców i wymierzano im karę; też: kara publicznej chłosty pod tym słupem.
[2] Androgyn – istota dwupłciowa. Androgynia to dwupłciowość będąca atrybutem bóstw w wielu religiach oraz upodobnienie zewnętrznych cech płciowych mężczyzny do cech kobiecych, u zwierząt cech samca do cech samicy.

Fragment pochodzi z posłowia do książki Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo

Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)