O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Thursday, 14 June 2018

Casus LaVey'a i satanizm prawdziwy


„Ludzi skłaniano do wiary, że czysta dusza stanowi przepustkę do życia wiecznego”

Antor Szandor LaVey, Biblia Szatana


Biblię Szatana, należy potraktować jako źródło historyczne, a wówczas będzie można właściwie odnieść się do tego nowatorskiego spojrzenia, które łączy w sobie elementy marzenia o nowym świecie, a jednocześnie wiąże się z tym, co wyraża się w dążeniu człowieka.
W pozorze absurdu rytuału, LeVey ukrył mądrość, tworząc niczym Ezop, przesłanie odczytywalne dla widzących. Satanizm to ruch buntu, skierowany przeciwko złu i niesprawiedliwości wobec istniejącego porządku świata. Nie ma nic wspólnego z ruchami i rytuałami, które prowadzą do krzywdzenia innych, czy też współtworzenia z siłami, których fizycznej obecności nie jesteśmy w stanie potwierdzić.
Wyobraźnia ludzi jest niezmierzona i każde jej tłumaczenie czy zapisanie, kiełkuje powstaniem jakiejś „Biblii”.
Każda styczność z dawną siłą i wyimaginowanym demonem, to droga, w kolejnym odkrywaniu wielkości natury człowieka, która może być hojna i sprawiedliwa, o ile zechcemy, aby taką stała się za naszą przyczyną.
Zapraszam na krótką podróż przez przypadek LaVeya, w trakcie którego przybliżę kilka ciekawych wątków, których poznanie na pewno nie zaszkodzi, a znajomość rzeczy, stwarza szansę większe na zrozumienie tematu.


Casus LaVey'a i satanizm prawdziwy


Mądrość w defensywie
Żadna mądrość, która pojawiła się na tym świecie, nie została wysłuchana. Zbudowano na jej przesłaniu religie i sprzeniewierzono się jej zasadom. Zagłuszamy niewygodne informacje i pozwalamy na oddalanie się od tego, czego pragniemy, a zbliżamy ku temu, co w nas powoli zabija życie. Pewnego dnia, zostaniemy samotni, stając sam na sam, z myślami, które zagubią się i zniszczą to, w co wierzyliśmy całe życie.
LaVey prowokuje, podsumowując wywody na temat strachu przed Bogiem i religiami, tym że gdyby nie strach, to przywódcy nie mieliby nic, co umożliwiłoby im panowanie nad swoimi wiernymi. Religia jest pewnym rodzajem zakłamania (orężem), ale to dopiero przyzwoitość nakazuje nam odpowiednie zachowania (ludzkość). Strachu przed konsekwencjami własnych czynów, nie powstrzyma zła (wola). Człowiek może wierzyć w dobro i być przeciwnikiem innych ludzi (chrześcijanin).
Orężem ludzkości jest wola – gra słów LaVeya sprawdza się we właściwym przekazie. Jedynie mądrość odczyta przesłanie.

Poza system
Wytrąceni ze spirali wartości, żyjemy stadnie, karmiąc się powierzonym pokarmem oraz wykonując posłusznie narzucone „z góry” prace. Jeżeli „wygniemy się” poza system, to przypomni sobie o nas i zniszczy to, co mogłoby stać się zagrożeniem dla jego dalszego trwania. System ten można określić mianem „zła”, które należałoby zrównać z tym, co mówi się o szatanie („buncie”). Przeciwieństwo tworzy paradoks.
Wiele się nie pomylimy, gdy iluzja życia zaskoczy, nas leniwych, ujmując szaleństwem.  Nie jesteśmy gotowi na żadną konfrontację. Mając mało czasu (żyjemy krótko), stajemy się herosami własnego otoczenia (odważniejsi zyskują miano wyjątkowych).
Przypadek decyduje o życiu człowieka, sztuką wyrwania się z przypadku, jest zrozumieniem buntownika.

Przesłanie godne mistrza
Stoję na stanowisku – o czym warto przypomnieć, że Biblia Szatana właściwie odczytana i zrozumiana, daje ciekawe przesłanie, z którego ludzkość mogłaby ostatni raz skorzystać. W mojej ocenie, poza LaVeyem nie będzie już takich przekazów, bowiem nastąpił koniec, pewnego wypełniania się czasów, związany z końcem wiecznego przesłania.

Mógłbym nazwać LaVeya prorokiem, gdybym był skłonny wierzyć w pewne posłannictwo ludzi i rzeczy. Nazywam go sprytnym mężem, który był w stanie przewidzieć źródło mądrości i ukryć w pozorze słów, bez których niemożliwa jest identyfikacja.

Grzech to program
LaVey uważał, że szatan został wymyślony przez religie, aby przewodzić wszelkiemu złu człowieka oraz usprawiedliwiać złą i grzeszną naturę. Pojęcie grzechu stanowi abstrakcję i należy patrzeć na nie, jako źródło ludzkiej natury, błędnie odkształconej i utworzonej na nowo. Grzech to rodzaj programu, który nie służy człowiekowi, spowalniając go i zaślepiając. Uciekanie od własnej natury, stwarza możliwość sterowania masami. Bardzo poważnie traktuje jego słowa, które uświadamiają mi prostotę mądrości, która nie wymaga darów, cudów i oprawy tantrycznej. Mądrość i prawo są proste, tak jak życie i śmierć. Czujemy je w sobie, wiedząc, kiedy kłamiemy, a kiedy mówimy prawdę. Rozumiemy zasady oraz to, co jest w nas. Zagłuszamy wewnętrzną naturę, bo jest ona niewygodna na tym świecie.

Gwiazda porno potrafi zabić w sobie emocje albo wyzwolić je, ograniczając wstyd, gdyż człowiek jest istotą seksualną, ale też i instrumentalną.
Jeżeli uważamy że ktoś jest krzywdzony, to stanowi to widoczną iluzję działania programu grzechu. Każdy czyni to, co wedle niego jest właściwe. Należy przyjąć prosto, uznając że ludzie to prawdziwie podłe istoty. Prawdy są proste i nie wymagają komplikacji.

Sztuczny człowiek
Indywidualizm pozrzuca się, pod wpływem sytuacji oraz czynnika korzyści. Nikt jednak nie powinien czynić wbrew sobie. Sztuczny człowiek, to istota pozbawiona własnego zdania. W projekcie grzechu, człowiek ma pozbawić się woli i zaprzestać stanowić o sobie. Wyzwolenie, którego doznamy na końcu studiowania ścieżki, teoretycznie zwróci nam wolność. Pozbawiając się panowania grzechu i odpowiedzialności za nie swój występek, zrzucimy jarzmo niewolnictwa.
Ludzie w to wierzyli, doskonaląc siebie. Każdy dzień to odpowiedzialność oraz niepowtarzalna droga, którą przebywa dany człowiek. Ilość dni życia, odnieść można do wieczności, gdybyśmy przyrównali jedno wcielenie tchnienia, żyjące w ciele, do drogi. Cykl nierówny jest cyklowi, ale odkrywa pewną tajemnicę, której pochwycenie nam umyka. Człowiek potrzebuje wyłącznie siebie, gdyż ma wewnątrz zakodowany pełen obronny mechanizm, wyposażony w doskonały zespół potrzeb i pragnień, który uzewnętrznia się poprzez życie.

Zrozumienie wieczności wymaga wysłuchania siebie. Zaczynając od tego, zrozumiemy rzeczywistość. Nie ma co szukać spraw niedostępnych, bo zatracamy to, co może nam umknąć. Czas nie powraca, jeśli już raz przeminął.

„Ciemna moc”
LaVey uważał, że nauka nie odkryła jeszcze pojęć, którymi można byłoby określić „ciemną moc”, ale podał wskazówkę – to nie uszkodzony mechanizm, który można wprowadzić w ruch. Części, to fragmenty drogi. Ten, który przypomni sobie wędrówkę, sięgnie mocy. Stąd mój przykład o cyklach. Zrozumienie LaVeya wymaga znajomości pewnego systemu myślenia. Nie jest to proste, zwłaszcza współcześnie.
Najwięksi mistycy śpią, gdyż słyszalny świat, nazbyt stał się niebezpieczny, a widzących i czuwających jest zbyt wielu. Ból świata jest nie do zniesienia. Kłamią ci, którzy mawiają, iż czują i widzą. Powszechny ból śmierci jest nie do przekroczenia, czując zatarliby siebie z oblicza ziemskiego. Dzieło człowieka spływa jak zaraza, okiełzna każdą siłę, zabijając emocje. Doskonały człowiek manipuluje przekazem, na tym polega zrozumienie twierdzenia religii o człowieczej istocie doskonałej. Istnieje też możliwość, iż odczuwają, ale ich natura jest tak oszpecona, że ból i cierpienie dostarczają im przyjemności. Ludzie ci udają wielkich i silnych, ale wewnątrz, prawdziwie nienawidzą świata, nie rozumiejąc życia, za całość obwiniając istnienie.

Nie można mówić o moralności, zarzynając miliardy istot żywych. Nie istnieje moralność, w świecie nierówności i różnic panujących pomiędzy ludźmi. Żołądki wszyscy mają takie same.

Duchowa kastracja
Strażnicy ładu podarowali ludziom wspólne miejsca, w których wyładowują oni emocje. Kiedy dojdzie do niebezpieczeństwa, dany człowiek łatwo podda się duchowej kastracji.
W jedzeniu, wodzie i powietrzu znajduje się trucizna. Osłabia ona życia… Strach i konsekwencja bycia samotnym w zagłuszonym w świecie, przywołuje stan milczenia, który objawia się wewnętrzną ciszą. Spokój i zbyt silne emocje, niekontrolowane parcie i prostota czynu, zmuszają do milczenia. Dopuszczono urojonych, których ślepe praktyki nie prowadzą do poznania… Jednak, droga wolna i wybór wiadomy.
Z każdym kęsem pokarmu stajemy się słabsi, przyczyniając się do cierpienia milionów. Powołane życie, zbyt szybko odchodzi, nie realizując prawa do spełnienia. Jedząc, zapychamy własne brzuchy, a tysiące grzebią w śmieciach, poszukując strawy.
Człowiek otrzymał władzę i poprzez to stał się odpowiedzialny, ale jego moc nie miała niszczyć tego, co otacza bezkres nieba. Niszczenie innych i panujące nierówności, to już wypaczenie nie dające się określić żadną miarą. Religia zapomniała o życiu innych stworzeń, wydzierając świat i przeznaczając go ludziom. Jęczące plemię przemówiło, zbyt szybko dostając do ręki ostrze.

Gdyby ktoś zdecydował się połączyć wszystko, co dotychczas urojono, otrzymałby przepis na zrozumienie rzeczywistości społecznej człowieka.

Satanista
Prawdziwi sataniści, to ludzie miłujący drogę pokoju i przywracający ład świata. Równowaga życia, stanowi część natury, bez której pozbawiamy się przyjemności krwi. Nie ingerują w życie świata i nie zakłócają rytmu ludzkiej lubieżności. Pojawiają się, aby przestrzec, ale nie czynią nic, aby zapobiec. Zasada ta, rozpoznawana jest od tysięcy lat, gdyż trwają z duchem Ziemi, ocalając mądrość od zapomnienia. Słowa, wyrażają jedynie znaczenia, które przypisał im ponury myśliciel z Ziemi, nazywany błędnie człowiekiem.
Wzruszą się, aby bronić człowieka, gdy nadejdzie spłoszona armia, w pewien ponury dzień, ujawniając swoją moc rozumienia materii.
Jeśli anioł jest w stanie pościć, to człowiek tym bardziej winien się powstrzymywać. Niewielu ich już pozostało. W każdym żywym jest coś z satanisty – buntownika, który czasem nie godzi się ze złem i stara się być sprawiedliwy, lecz nie widząc dla siebie korzyści, zbyt szybko zapomina o mocy, którą zakrywa poczucie winy i grzech. Współczujący człowiek nosi od dziecka pokorę w sercu i stara się pomagać żyjącemu sercu. Czarna mgła zwycięża, wodząc na pokuszenie rzesze niespełnionych wrażeń. Cienie ludzi, oddalone od siebie i zapomniane, pozostają wygasłe jak tysiące mogił, poległych żywotów, o których istnieniu nikt nie wie. Przypuszczamy, iż coś istniało, ale nigdy nie mamy pewności. Dokonywane oceny i przekazywana wiedza, opierają się na względnym obiektywizmie oraz przypuszczeniach. Tyle pozostaje ludziom z historii ich własnej planety, ale roszczą sobie prawo do rozumienia Stwórcy i aniołów. Niczego nie pojęto, mimo tak rozlegle rozpisanych instrukcji przetwarzania ziemskich surowców.

Spoglądając uczciwie na świat, dostrzeżemy jego piękno, jeśli tylko zdołamy wyzwolić się z myślenia o wąskich sprawach oraz rzeczach, które nie są dla nas dobre. Patrząc przez pryzmat rozumu i dobra, człowiek dostrzeże je w wielu sytuacjach oraz zrozumie, iż żył na Ziemi szczęśliwy. Dobro to stan spokoju, emocja, z której nie wynika zdolność do czynu czy jego braku, ale dyspozycja powierzonej łagodności, w której natura skłonna do zniszczenia, śpi.

Dziedzictwo
Łączność z dawnym dziedzictwem została odebrana każdemu z nas, wyłącznie po to, aby pozbawić możliwości, odpowiedniego rozumienia rzeczywistości, wdrażając czasową próżność do naszego losu. Zbiorowo zyskaliśmy miano ślepców, zagłuszając wzajemnie siebie, bezsensowną argumentacją i sztuczną nienawiścią, o której nie mamy pojęcia.

Człowiek może zaczerpnąć ze świata, ale nie zawsze świat odda nam to, o czym marzymy, gdyż nasze niezrozumienie wpływa na postrzeganie.

Gdyby ktoś zechciał postawić równość pomiędzy satanistą, a Nazarejczykiem, to zostałby wyśmiany, gdyż wierzy, iż Biblia w Nowym Testamencie, ukazuje Jezusa jako walczącego ze złem i mającego nad nim władzę. Ciężko jest wytłumaczyć to, co zostało zamienione. Wypędzanie demonów – to według tej wiary – ścisła domena Jezusa. Potrzebowali religijni szafarze mocy, która udoskonalana, stwarzała możliwość niszczenia mądrości. Przebudzona mądrość, musiała zostać przytłumiona – demon, stał się tym jej przejawem, z którym walczono najokrutniej.
Prawdziwy satanista wie i rozumie, czym jest jego dziedzictwo. Prawdziwy satanista, nie posługuje się wrogą siłą i nie dąży do zakłamanej wizji demonów. Przywrócenie jest zbyt potężnym zabiegiem, niemożliwym do wykonania. Pozostałe kwestie będą wyłącznie zakłamaniem prawdziwej natury problemu.
Zmanipulowani sataniści wierzą, że Jezus to fałsz i zło. Świetna sprawa, jedni i drudzy, nie podadzą sobie nigdy ręki i nie zbudują lepszego świata, gdyż współpraca nad wspólną mądrością stanie się z natury niemożliwa. Na przeciwnościach oparto władzę nad nierozumnym człowiekiem. Religia czyniła absolutnie, co możliwe, aby ukazywać zło, płynące z mądrości. Całe wieki komplikowano księgi i nie uczono ludzi pisania oraz czytania. Musieli oni zawierzyć w to, że wszystko co mają stanowi wolę Stwórcy. Nikt tak okrutnie nie potraktował Jego jak ludzkość.
Droga Nazarejczyka, to droga przywrócenia ładu i wypełnienia nakazu. Posłuszny swoim wodzom, wyruszył czynić mądrość i przywrócić równowagę dawnego pierwiastka, uciekającego z żył żyjącego człowieka.
Nikt o zdrowych zmysłach nie powie szczerze, że kocha ludzi. Wielu, czyni to na użytek publiczny. Jednocześnie, religijny fałszerz, będzie oczekiwał zagłady, wierząc w boską interwencję w czasach Armagedonu. Sprzeczne informacje, ośmieszają ludzi, ale stanowią uciechę tym, którzy pasają te bezwiedne stado. Zwracając się ku Stwórcy, musimy zerknąć w głąb siebie.

LaVey uczulał ludzkość – mówił o zjednoczeniu i porzuceniu kłamstwa, bo tylko w tym widział szansę na ocalenie całego rodzaju. Co zatem wiedział LaVey? Wydaje mi się, że więcej niż moglibyśmy chcieć poznać.

Sztuka kochania
LaVey pisał, że nie można kochać wszystkich, a czasem należy wręcz nienawidzić. Najsilniejszymi ziemskimi uczuciami, nazwał miłość i nienawiść. Lecz miał ku temu powód, gdyż religie miłości odpowiadały za masowe mordy. Uczynił wyrzut dla fałszu i obłudy. Czy tak czynią źli ludzie? Miłość do ogółu, stanowiła dla niego przykład, nie zanegował jej, ale ukazywał hipokrytów, którzy wykorzystując idee, doprowadzali do bezsensownej śmierci człowieka. Łączyło się to z rytuałem, który musiał przechodzić człowiek, niezdolny do istnienia bez ekspresyjnego wyrazu.

Rytuał nie ma w sobie siły sprawczej, ale zawiera przekaz, niemożliwy do odczytania przez zarozumiałych ślepców.

Zgadzam się w pełni z LaVeyem, że należy być stanowczym w działaniu. Nie można kogoś nienawidzić i jednocześnie kochać, będąc człowiekiem. Anioł mógłby darzyć człowieka zrozumieniem i chronić go, ale gdyby poczynił głębszą refleksję, doprowadziłby haniebną istotę do zagłady. Na tym polega natura doskonałości, która zadaje śmierć dla zachowania równowagi i przywrócenia ładu, a nie z przyjemności samej zagłady. Nie udajemy, nie sprzedajemy się i nie wystawiamy własnego rozumu na biczowanie, lecz mówimy szczerze i otwarcie: Za to świat nas znienawidzi!

Zarzekanie
Ileż to razy, niczym Piotr, zarzekamy się czegoś? On zarzekał się Jezusa, a my oszukujemy samych siebie. Zarzekałem się siebie tysiące razy, nie mówiąc ludziom prawdy, gdy bałem się im narazić. Doskonałe porównanie LaVeya – napisane prosto i na sposób docierający do ludzi – pozwala na połączenie tych dwóch opisów i dowodzi, że LaVey nie był wrogiem Nazarejczyka, ale szkaradności postaci, którą uczynił człowiek, obrazując rzecz zupełnie niezaistniałą. Wypada wytłumaczyć: Jezus istniał, ale nie był taki, jakim go później wyobrażono. Kościół i Rzym potrzebowali Jezusa, aby rządzić masami i doprowadzić do triumfu światowego niewolnictwa. Zostało zniesione w XIX i XX wieku, dzięki działaniom ruchów robotniczych, rewolucji oraz rozwojowi socjalistycznych idei. Komunizm stanowił jedną z dróg wyzwolenia się z kajdan średniowiecznej mistyfikacji. Nie był idealny, ale nie istnieją idealne rozwiązania, gdy ludzie wdrażają jakieś systemy. Na zmianę potrzeba światowej rewolucji i zgody wszystkich ludzi, a nie działań pojedynczych państw. W naporze ognia, rodzi się dysydencka agresja i powstaje przemoc, niezawiniona systemem, ale naturą broniącego się przed inwazją człowieka.

Należy wymazać z pamięci siebie i nie pozostawić nic, aby stać się mądrością.

Z głębokości tchnienia, można zaczerpnąć dech, który łączy nas ze źródłami świata. Kiedy zrozumiemy, że czas i życie stanowią o jednym, a nasze miejsce pod niebem, łączy wspólne powietrze, to więź ludzka przemówi, odsłaniając mądrość codzienność istnienia. Nie jesteśmy tak ślepi, ale zrozumienie wymaga mądrości. Prawda okrutna i podana prosto, z pozoru docierająca do człowieka, nigdy nie zostanie zaakceptowana. Wyrządzając innym krzywdę, zbyt szybko oddalamy się z miejsca zbrodni. Gdy gaśnie nasze życie, nie przejmujemy się, ale to my wiemy tylko, ile znaczyła nasza droga, której owocem było życie. Osobliwe i takie prywatne, ale to prawdziwy dramat, bo gdy zaczyna się śmierć przez chwilę widzimy prawdziwie, ale nic nie jesteśmy już w stanie zdziałać. Przegrana sprawa.

To, co po sobie pozostawimy, zbuduje więź z tym, co po nas nadejdzie.

Wizja końca
W innym świecie, którego istnienia jestem pewny, wielkie armie żywiące się powietrzem, przybędą, pozbawiając istnienia tego, co w nas najcenniejsze. Skarbem ludzkości jest osobliwa codzienność: blask Księżyca, promień Słońca i oddech, wydawany w każdej chwili życia.
Przepowiedziano nam upadek. Zbliży się, ale przywróci nam wyzwolenie. Nie będzie istotne to, że staniemy się lepsi czy gorsi, gdyż nie ma to znaczenia. Siłą jest natura i zdolność do odczuwania rzeczywistości. Kto posiądzie ten dar, stanie się wielki. Nie podzieli się tym ze światem, gdyż ten nie przyjmie dziedzictwa. Jesteśmy oddani woli Stwórcy i zamierzamy walczyć do końca.
W wielu szaleństwach i dziwnych słowach, odnajdujemy blaski i cienie, zgromadzone po dawnych cywilizacjach, ale my nie chcemy pamiętać o ich istnieniu. Drażni nas ich doskonałość. Zazdrościmy im wolności i prawa do samostanowienia.
Wolimy zadręczać się i skazywać na codzienne cierpienie. Skryty i fałszywy świat, w którym mamy krew żywych istot na rękach, nie oznacza wyzwolenia, zmiany i pewności istnienia. Zakłamane religie i zdążający w pustkę ludzie. Nikt nie wie jak się to zakończy. Nieznane jest to aniołom, ludziom i innym istotom. Jedno jest pewne, że będzie niezmiernie ciekawie. Nadchodzi wielka wojna, która rozstrzygnie losy istnień, a dzisiejsza Ziemia, nie obroni się przed zawistnym gniewem wieczności. Ostatni pradawni zmierzą się z własną pokusą. Ostoją człowieka, staną się jego najwięksi przeciwnicy.

Uziel Mora


Tekst stanowi pogląd jego Autora, w nawiązaniu do tematyki, która zajmuje się z pasji oraz z racji tworzonych książek z serii Przemilczeć Armagedon, poświęconych aniołom. 




Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)