O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Tuesday, 22 May 2018

Z autorem o książce: aniołowie to moi bracia, nie mogę ich porzucić i przemilczeć.


W Pierwszej wojnie w niebie: Dziedzictwo, opisano dzieje kel el (aniołów), czyniąc to, zapewne w inny, niż dotychczas sposób.
Twórczość Uziela Mory wyraża w pełni jego aspiracje i dążenia, odzwierciedlając to, że nieustannie poszukuje środków wyrazu, prezentując własne poglądy i przekonania, dotyczące aniołów oraz koncepcji wojny w Niebie oraz zaistniałych tam konfliktów. 
Zabiegi te wzbogacają naszą kulturę, pozwalają odkrywać nowe, dotychczas niepoznane obszary.


Z autorem o książce: aniołowie to moi bracia, nie mogę ich porzucić i przemilczeć.


Skąd taki pomysł na tytuł?

Tytuł książki Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo powstał kilka lat temu, bo pierwotnie to miała być jedna książka o tytule Przemilczeć Armagedon. Niestety tak się nie stało i Przemilczeć Armagedon jest głównym tytułem całej serii, które powoli powstaje. Planowo ma liczyć trzy części, czy jak zapisałem w podtytule, trzy księgi. 
Armagedon to koniec. Jest on przemilczany, bo nikt się poważnie tym nie przejmuje. A podtytuł związany jest z wydarzeniami, które wpłynęły na to, że w kwestii końca świata panuje błoga cisza. 
Czekamy na Dzień Sądu, ale nie czynimy nic dla zmiany oraz budowania lepszego jutra. Liczy się odpowiedzialność oraz to, co mamy do zaoferowania wobec siebie i innych. Recepta nie istnieje, a koniec świata… Cóż?! Oczekiwanie na zagładę nie należy do najprzyjemniejszych zadań.
Od wieków, tu na Ziemi, uparcie reklamuje się koniec świata, wykorzystując to, jako straszak do zachowania władzy i dominacji – religii, ludzi i systemów. Ludzie muszą otrzymywać jakąś obietnicę, to jest stały proces, muszą też mieć nadzieję i wierzyć, że ten, często podły los, który mają żyjąc tu, mogą zmienić na lepszy, tuż po śmierci i sprawiedliwym osądzeniu w dniu końca świata.
Człowiek doznając krzywd na Ziemi, musi wierzyć że w Niebie jest Ktoś, kto go przytuli i wynagrodzi mu nędzę. Zastanawiam się, czemu tym samym podejściem nie wykazują się osoby, które wykorzystują ludzi do takiej zwodniczej wiary. Jest to jednak już inna, nieco frustrująca kwestia.  
W książce, ten armagedon (krwawa, wyniszczająca wojna) stanowi kanwę ważnej historii.
W całej mojej powieści, spotykamy się z aniołami, poznając historię człowieka – jego wzlotów i upadków – która stanowi cień historii aniołów. Inaczej: ludzkość została opisana, jakby z drugiej strony. I to chyba jest ciekawe. Jeżeli możemy coś poznać z drugiej strony, to zaczynamy powoli zdawać sobie sprawę, że nie jesteśmy jedynymi, którzy otrzymali wieczne błogosławieństwo do życia i egzystencji. Zaczynamy coś myśleć i to „coś” nas buduje. Grunt, aby wzmacniać więzi oraz upowszechniać relację, a nie niszczyć i burzyć. Życie to podstawa do trosk i zrozumienia.

A czemu tematyka anielska, a nie jakaś powieść fantastyczna o elfach?

Dobre pytanie. Równie mógłbym pisać o krwiożerczej społeczności mrówek, atakujących mszyce. Jednak, to nie do końca chyba byłby mój klimat. Aniołowie to pasja i życie, związana z problemem egzystencji ludzkiej i sprawą naszej przyszłości. To także poszukiwanie prawdy o sprawach ważnych, bez których poznanie świata jest niemożliwe. Piszę o tym, co kocham. Aniołowie to moi bracia, nie mogę ich porzucić i przemilczeć. Książkę stworzyłem, aby sprawić, że ludzie znów nabiorą pewności w tym, że Stwórca istnieje. 
Stwórcy jestem winny to, aby mnie mógł zrozumieć oraz poznać. Bez niego, stałbym się beznadziejny i śmieszny. Łączy nas więź. Jestem ogniwem, stworzonym z jego materii. Zatem, pozostaje mi wyłącznie służyć Jemu i sobie oraz światu. Połączenie i normalność, znajdą w końcu uzasadnienie dla obecności oraz istnienia na tym świecie – nie tylko takich jak ja, ale też i takich jak pozostali.
Dziś nie jesteśmy gotowi na współpracę oraz wspólne działanie. Za wcześnie na to, ale za kilka lat, damy radę – w co wierzę.
Wyobraźmy sobie sytuację, znaleźliśmy się w niej niezależnie, w której ludzie wiedza, że jest Pan – tu wyjaśnię, że słowa Bóg nie znoszę! Co się wówczas dzieje? Zmieniają się nie do poznania, wartości zaczynają żyć, a bieda, wyzysk i kłamstwo odchodzą. Śmierć nie gości tak często, w takim świecie zapanuje szacunek do wszelkiego istnienia. I nie potrzeba w tym Chrystusa, obietnicy ani innych świętości. Wystarczy przekonanie człowieka, że może być dobry. Staje się on normalny, nie jest już przechodniem na drodze do raju, ale kimś, kto w pełni może żyć i cieszyć się z powszechnych dóbr. Taki obraz człowieka ukazałem w książce. Ten człowiek ma szansę na rzeczywiste zaistnienie.
Aniołowie nie wybierają i nie różnicują. Dla tych istot liczy się prawo, zasady oraz dążność do realizowania się w grupie. Oczywiście, mają też cele i nie są ślepo wpatrzeni w obraz swego Stwórcy. Po prostu, żyją i rozwijają się, ale w odróżnieniu od ludzi, nie dążą do takiego zachwiania równowagi. Rozumiem też naturalną dążność człowieka, w otrzymaniu innego świata. To jest prawo ludzi i nie należy im tego odbierać. Zasłużyli na coś lepszego, ale nie mogą nie zapłacić za to, czego dokonali przez ostatnie tysiąclecia. Ciężko jest wyjaśnić system postrzegania aniołów – jest on niezwykle inny od tego, czym dysponuje człowiek.
Największym wyzwaniem jest to, aby zrozumieli siebie i potrafili ze sobą obcować. Nawet, jeśli Niebo (Erem) – tak to nazwijmy, choć z nazwą się nie zgadzam, nie przyjdzie po człowieka, to poprawa odniesie dobry skutek w stosunku do ludzi i świata przyrody. Zmieni się na tej planecie. Na szacunek dla życia nigdy nie jest za późno. Warunkiem zasadniczym pozostaje czysta chęć.   
Cielesność mnie nie interesuje, jest nietrwała i szybko przemija. Wolę myśleć o tym, co mamy w sercu, głębi i w głowie. To mnie jakoś uskrzydla, mimo iż latać, nad czym niestety ubolewam, w pełni nie mogę. 

Kim jest Rachela z Kanaanu?  

W serii Przemilczeć Armagedon, Rachel jest jedną z głównych postaci. Trochę dominuje, gdyż jest miłością Uziela. Jej losy wiążą ją trwale z ostatnim Panem Zastępów. Poznaje go i początkowo się obawia. Ona, wręcz ucieka, krzyczy, walczy z nim, czyni tak na swój sposób. Ona mu się postawiła, to chyba było coś, ale jednocześnie była piękna. Nie wiem czy Uziel wziąłby sobie brzydką kobietę. To też trochę straszne, że patrzy pozorami. Może ona mu się podobała. Niezbadany jest świat, ale tylko anioł jest w stanie znaleźć w człowieku źródło jego problemu oraz dotrzeć do jego serca. Człowiek wymyśli plan zniszczenia, ale anioł – nawet narażając siebie na cierpienie – zrobi wszystko, aby ludzi odmienić. Zawsze podejmie walki, nawet będąc tu, na tym suchym padole, będzie walczył o człowieka do końca.  
Rachela miała styl i wyrażała siebie każdym gestem. Przyciągnęła Pana Eremu, stała się królową jego życia, nie mając korony, a jej skromne szaty, stanowiły najpiękniejsze okrycie. Uziel chwycił swego Stwórcę za gardło i rzucił nim o ziemskie podłoże. To był prawdziwy bunt. Gdyby zależało mu tylko na ciele – nie ryzykowałby walki ze Stwórcą. Zbyt wiele pięknych kobiet chodzi po ziemi. Rachela była wyjątkowa. Na tym polega dramat w tej książce. Przez to płacimy wszyscy. Po buncie Uziela, aniołowie wycofali się, a ich świat został zaatakowany. Stwórcę izolowano, a zastępy padły. Dziwne sprawy się wydarzyły, ale wojna nadal trwa.
On jej nadal szuka… Tym razem, walka będzie toczyła się na ziemi. Ona gdzieś tu jest, a kiedy ją odnajdzie, otworzy bramy i rozpocznie się wojna. Ludzie o tym wiedzą i blokują jego drogę. Czas pokaże, ale swoją drogą, historia dziwna.
Rachela dla miłości przestała być człowiekiem. Stała się taka, jak Uziel. No, w sumie, prawie taka sama. Miłość, która zapoczątkowała ich podróż, była wieczna. Nie mogli być razem i cierpieli, ale mimo tego, że każdemu z nich coś odebrano, oni nie ustąpili, walcząc o siebie do końca. 
Nie wspominałbym o tym, ale niestety to odbiło się na całej ludzkości i jego świecie. Stało się coś, czego człowiek nie przewidział. Jezus i jego posłannictwo, to była ostatnia siła, do której ten jego świat był zdolny. Uziel pomógł Nazarejczykowi przejść, a sam zamknął wrota. Wysłano go, aby zmienił ludzi i wdrożył „Plan B”.

Jak można przeobrazić się w anioła? Przecież to niemożliwe? 

Niemożliwe wydaje mi się latanie na miotle w Halloween, czy spotkanie wiedźmy w chatce na kurzej stopie. Osobiście wolałbym tę chatkę, bo kojarzy mi się z dzieciństwem i bajkami o takich właśnie chatkach czarownic, zlokalizowanych gdzieś w lesie, stojących na takiej kurzej łapie. Te chatki, one mogły się na tej łapie przemieszczać. I to było coś! 
Uziel przeobraził Rachel przez krew. Ten moment jest w książce opisany. Biblia zakazuje spożywania krwi. Wszelkie historie o wampirach wywodzą się ze starożytności, z czasów, kiedy potężni aniołowie pozwalali sobie dziesiątkować różne ludy. Krew to tchnienie, substytut duszy, spełniający jej ożywczą formę, ale niebędący nią. Krew to nośnik i siła, która powoduje, że przyjmując ją stajemy się w pewnym stopniu drugim człowiekiem. 
Królem wampirów był Set. Najpotężniejszy człowiek, który chodził po tej planecie. Prawdziwa tragedia, to był dzień jego narodzin. Adam, ten trzeci Adam ma się rzeczywiście czego wstydzić.
Przez krew przepływa tchnienie, którym zostały obdarzone wszystkie stworzenia Ziemi.  Dodam jeszcze raz, że tchnienie jest ożywcze. I to definiuje też Biblia, gdy o tym mówi. Wręcz dosłownie wyznacza, kto ma to ożywcze tchnienie.  Ludziom nie przeszkadza, gdy jedzą mięso i zabijają ożywcze tchnienie, stworzone przez swego Pana, ale gdy słyszą o tym, że ktoś chciałby napić się krwi, to już gorzej… zaczyna się szał! 
Nie namawiam nikogo do spożywania krwi. Uważam, że byłaby to przemoc i niestosowność. Dzisiejsze czasy nie są gotowe na pewne aluzje, a świat i tak się nadto zagalopował.
Śmierć, demagogia i pozory – to cechy tej Ziemi.
Nie mogę powiedzieć, że ludzie nie są do tego przystosowani. To byłoby kłamstwem. Stąd powiem, że są nieprzyzwyczajeni. I dobrze, bo żyje mi się bezpieczniej. 

Więc każdy może się przeobrazić?

To nie jest takie proste. Każdy z nas jest zatruty. Spożywając mięso, rośliny wyhodowane na nawozach od zwierząt i sztucznym GMO, wchłaniamy w siebie za dużo substancji, pochodzących ze ślepych tchnień – tzn. takich, które stanowią nadprodukcję tego świata – np. zwierzęta powstały z produkcji genetycznej, a ich rozwój tak się wyostrzył, że w tym nadmiarze zabrakło tchnień. I co wtedy? Wówczas w miejsce tchnienia planowanego, wnika zła dla człowieka energia z ziemi. Nic nie może istnieć bez zasobów, co tłumaczy fakt że wdrożony mechanizm, realizuje się doskonale.
Zbyt dużo energii z ziemi hamuje nasz rozwój i nie możemy otworzyć trzeciego oka.

Czym są energie z ziemi?

To siły Dagona i Aszery, dawnych bóstw czczonych, m.in. w Kanaanie. Prawdziwe piekło dla stworzeń, które ginąc na Ziemi mogą trafić do jej wnętrza, schodząc się z jądrem. Przykładowo dla aniołów jest to prawdziwa śmierć. A to, dlatego, że przebywają tam, znajdując się w nicości. Śmierć oznacza wyłączenie świadomości i ujście. 
Prawdziwa zagłada to unicestwienie, ale to nie jest takie proste. Światy się przenikają, a energie kopiują i odwzorowują. Nie znamy już dokładnych lokacji – weźmy system sieciowy połączony z Internetem. Dzisiejszy użytkownik ma wiele miejsc, w których znajdują się jego rzeczy i nigdy nie jest do końca pewny, która z nich jest pierwowzorem dla dalszych kopii. Powstają zbyt nagle – to samo dotyczy tego, co opisałem powyżej.

Ale to bez sensu? Przecież tam jest magma? 

To nie jest tylko płynna substancja. Patrzymy na to, dostrzegając jeden, zaszczuty w nas element. I myślimy, że lawa pali na popiół. Tak jest! Pali, ciała i inne substancje, które spalić może. 
Przypomnijmy sobie opis z Apokalipsy, w której, do jeziora z ognia i siarki zostaną wrzuceni: „szatan”, „Fałszywy Prorok”, „Śmierć”, „Otchłań”, „Smok” i „Bestia”. Oni tam mają nadal istnieć, no, bo przecież nikt ich nie unicestwi. Pojawia się pojęcie „Drugiej Śmierci”. Los, który ma być im dany – według ludzi, to podkreślam z całą stanowczością – to będzie kara na wieczność – bez możliwości zmiany. Czyli, coś musi tam „trzymać”.
Stan skupienia, w którym możemy przebywać zależy od tego, jak ustawi się nasza energia. Więc? Dla jednych istnień lawa jest zabójstwem, inne są w stanie w niej żyć. I jeszcze jedno: tu życie kojarzy się z układem pokarmowym, nerwowym, kostnym, krążenia, oddechowym, wydalniczym, itd. Każdy układ ma to do siebie, w polityce, życiu i seksie, że tworzy się z potrzeby, a nigdy odwrotnie. Życie należy zrównać z istnieniem – formą wyższą, aby zaakceptować fakt, o którym ludzie tyle mówią. Mianowicie każdy chce wejść do tzw. Nieba, a tam znajdzie aniołów.
Pamiętajmy, że nadal rozważamy istnienie duchowe.  Nie skupiajmy się tylko na tym, że nasze ciało ograniczają kości i krwista budowa. To powłoka, tak bliska nam i niedoskonała.
Człowiek, uczyniony na podobieństwo „istot” nie musiał być wcale od nich inny, ale na pewno był trochę zróżnicowany. Skąd wiemy, jak wygląda anioł? Pewności nie ma, a religijne wyobrażenia, mimo iż niekiedy ładne, to nadal bajki. Brak dowodów, a wyobraźnia ludzka jest niezmierzona.
Pomyślmy, jak moglibyśmy wyglądać w innym stanie skupienia? I czy w ogóle takie istnienie jest możliwe? Ale skoro wierzymy w wędrówkę dusz i inne takie, to bądźmy konsekwentni. 
Inny stan skupienia musi być możliwy. Wszystko jest możliwe, nie trzeba mieć mózgu, aby myśleć. On jest potrzebny, zasadniczo tak, aby czuć i odbierać bodźce. Inaczej też można. Postawmy na świadomość – celu, miejsca i bytu. No, bo, jak dusza astralna wie, co ma robić, skoro ciało pozostaje całe metry dalej? Po śmierci nie zabieramy ze sobą mózgu. Tak czy nie? On wykonuje pewne funkcje, ważne dla żywego ciała. Wiąże nas i stanowi ważne narzędzie w ewolucji. Przecież ludzie wierzą w dusze, a te mózgu nie posiadają. Rozważamy rzeczy i zjawiska niewidzialne, ale to nie ja to skomplikowałem. 
Ludzie powinni skupić się na ożywczym tchnieniu, jako źródle sprawczej życia, nie wnikać w sprawy niemożliwe oraz szanować to, co mają tu najlepsze. W tym liczy się konsekwencja. Nie chcę kolejny raz powtarzać, ale myślę, że się zrozumieliśmy. 

W jakim stanie trzeba się znajdować, aby odwiedzić Dagona?

To żart. Po co odwiedzać wieczne odmęty? Dawniej w niego wierzono, dość intensywnie. Jeśli ktoś chciałby ujrzeć szatana, to dobra droga. Dagon mógłby uchodzić za diabła. Wyobrażenia ziemskiego demona, doskonale do niego pasują. Zapewne Dagon jest w stanie dostarczyć wszelkich wrażeń. 
Wracając do pytania, to trzeba znaleźć się w takim stanie, który umożliwiłby np. zejście do wnętrza Ziemi. Wiem, że to brzmi nierealnie. Ale ilu z nas ma poczucie, że mogłoby wyjść z siebie i stanąć obok? Jest to możliwe? Choć odbiera się to dziwnie, pewnie może i by się dało. 
Czy wchodzimy do sąsiadki, podglądać ją, wykorzystując tę umiejętność czy do wnętrza Ziemi, czas i miejsce nie ma znaczenia. Człowiek opisując wędrówkę duszy poza ciałem, skupił się na drugim człowieku, opisując miejsca związane z kulturą i tradycją. 
Kwestia regulacji, diety i samokontroli. Człowiek został pozbawiony wielu ze swoich możliwości. To, czym jesteśmy jest słabe, a niekiedy zawodzi. 
Pamiętajmy, wykorzystujemy mały obszar możliwości naszego umysłu. Zbyt wiele nas ogranicza.

Czym są diademy?  

Apokalipsa mówi o diademach, jednak przypisuje im znamiona Bestii. To złe duchy, które opanowały ten świat, aby władać ludźmi i Eremem. Naznaczono je, jako przymioty szatana.
Ten całkowity nonsens ma sprawić, że diademy będą utożsamiane ze złem. Jeżeli człowiek posiadłby wiedzę z Księgi Życia, mógłby żyć wiecznie. Przypomnę, że według tradycji, Księgę stworzył Razjel i przekazał ją Adamowi. Później uznano te dzieło za Księgę Henocha, ale to jest wątpliwe, bo ta powstała w XII w n.e. 
Człowiek odradzałby się w nowym ciele, odzyskiwał dawną pamięć i trwał. Śmierć i nowe życie, reinkarnacja, to zejście z jednej drogi i początek nowej. Nazwałbym to przeobrażeniem, ale obecnie nie ma ono znaczenia, z uwagi na brak pamięci, następującej po poprzednim życiu. 
Dopóki wrota są zamknięte tchnienia ludzi będą krążyły po świecie. A tchnień tych jest wiele. 

Dlaczego dusze krążą?

Nie dusze, a tchnienia. Proszę się nie dziwić, to nie ja wymyśliłem, ale ja jestem konsekwentny w stosowaniu pojęć.
Spójrzmy na Biblię, są tam opisane dwa stworzenia człowieka. Pierwsze w ogólnym stworzeniu, odnoszącym się do systematyki siedmiu dni, gdzie mówi się, że człowiek został stworzony na obraz i jest „podobny nam” (Rdz 1) oraz drugie stworzenie z kolejnego rozdziału Księgi Rodzaju, w którym mowa o samym akcie: „ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”. Czy tu jest mowa o jakieś duszy? 
W początku swego stworzenia, ludzie zamieszkali w Eremie, w mieście Aldae-ika. Opanowując wszystkie sztuki, w tym wojenną, poznali moc oręża i doszli do wniosku, że są w stanie rządzić bez udziału kel el i Stwórcy. Podnieśli bunt i rozpoczęła się wojna. 
Ja wiem, że wielu ma mechanizm obronny i na wieść, że człowiek mógłby walczyć z aniołem, dostaje gęsiej skórki, choć znany jest każdemu opis Jakuba-Izraela, który walczył z aniołem w Penuel, co opisano w Rdz 32, 35. Po przekroczeniu potoku Jabbok, zmagał się aż do wschodu jutrzenki. Opisana została walka fizyczna, w której człowiek nie może zostać pokonany, co następuje dopiero po wywichnięciu mu stawu biodrowego. W tekście musi chodzić o Stwórcę, gdyż tylko On mógł zmienić Jakubowi imię na Izrael i zawrzeć z nim przymierze na wieki. Poza tym, zaprzeczanie temu nie ma sensu, jak również na wskazywanie na walkę z aniołem, gdyż Rdz 32,31 jasno mówi: „Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: „Mimo, że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie”. Mimo tego potwierdzenia, ludzie nie dopuszczali myśli, że chodzi o walkę z Bogiem. Tak niskie poczucie realizmu zatraca w człowieku zdolność do oceny sytuacji, jednocześnie ośmieszając Stwórcę. Według mnie to pozostałość – jedyna, na kartach całej Biblii, po opisanej przeze mnie walce „ludzi z Aldae-ika”, ale nie tylko, bo za Seta też doszło do wojny. 
Na marginesie, Jakub był oszustem i cwaniakiem, co zostało mu opisane, jako zaszczyt. 
Księga Rodzaju w ogóle jest ciekawa, przez to, że zawiera wiele wątków, które szybko zostaną przerwane, a następnie dopisywane są do nich inne, pozbawiające ich znaczeń.
Przykład: początek Księgi zakazuje jedzenia mięsa, a dalej nakazane są krwawe ofiary. Występują też nieścisłości, według których jedni ludzie zniewolili innych, kupowano człowieka za pieniądze oraz dopuszczano się poligamii i związków kazirodczych. 
Tu istnieje jeden wniosek: albo Bóg ludzi jest psychopatą, albo nabazgrali według potrzeb, zmieniając celowo fakty. Albo... albo. Mi wydaje się, że ludzie pozostaną na zawsze już mistrzami w manipulacji. 
Beliar (zwany przez ludzi szatanem) obronił Stwórcę i zepchnął ludzi na Ziemię. Tu pozostawali pod ścisłym nadzorem. Ziemia jednak, jako miejsce miała swój pierwowzór w Eremie. Stała się Szeolem, dnem otchłani wszystkich stworzonych światów. Była końcem układanki życia, którą zapoczątkował Stwórca. 
Korzystając ze zdobytej wiedzy i długiego życia, które zapewniała krążąca w ich żyłach substancja, zwana szerwą, potrafili uzbroić się, tworząc Tron Ojca na Ziemi. 
Tron jest miejscem, które pozwala na kontrolowanie materii wszechświata. Technologia ta w ich rękach zapoczątkowała kolejny atak. Po raz pierwszy Stwórca przeklął ludzi i nakazał ich wyniszczenie. Pod wpływem Beliara, który wówczas ludzi kochał, wycofał ten zamysł i pozwolił na pozostawienie kilku. Zaczął się okres pierwszej Ziemi. Tak to, osławiony i powszechnie przeklęty szatan, ocalił ten paskudny gatunek. 
Tchnienia krążą, ponieważ ludzie mają się zmienić. Tylko poprzez realną poprawę dadzą gwarancję, że z ich strony nie grozi nic, dla tych, którzy są wieczni. Do tego czasu pozostaną w obiegu, odradzając się za pomocą ożywczego tchnienia. Nie można podarować wieczności komuś, kto może zagrozić, zyskując siłę i niezmierzony czas. 
Zaprotestowałem przeciwko terminowi dusza, bo gdyby człowiek ją posiadał, miałby całość. Mężczyzna i kobieta – to efekt funkcjonowania tchnienia. Istniejąc poza swoją całością, człowiek dąży do złączenia się w pary i zbudowania nowych ciał. Tchnienie, to jakby pół duszy, pozbawione zdolności do panowania nad materią, czasem i przestrzenią. Ograniczeń jest znaczenie więcej, ale dzięki nim ludzie nie robią jeszcze większych świństw i w miarę ograniczeni, zajmując się sobą, mogąc swobodnie dążyć do poprawy. To, że pogarszają się, jak dla mnie, oznacza zupełnie dziwną historię. No, ale tchnienia nadal krążą…

Jak przedstawiłeś pierwszą Ziemię, i co się wtedy zdarzyło?

Ludzie pierwszej Ziemi doszli do takiej technologii, że opanowali wszystkie planety w układzie słonecznym. Zaczęli tworzyć genetycznie innych ludzi. Nie stanowiło to początkowo problemu, jednak, kiedy nienaturalnie stworzone organizmy  zaczęły się rozmnażać między sobą, tworzone były okropne stworzenia, nieposiadające tchnień. 
Ślepe i oparte na instynktach pożądały krwi. Pragnienie to było spowodowane potrzebą ciała do posiadania duszy. Brak krwi oznaczał dla tych stworzeń potężny ból. Ludzkości udało się to opanować i zgładzić stworzenia.  Ziemia została jednak zniszczona, a ludzkie ciało i rozum ucierpiały najbardziej, odtąd nie stanowiły wartości. 
Beliar na rozkaz Pana zniszczył ludzi i wszelkie ślady ich istnienia, tu na Ziemi i innych planetach. Wypaloną Ziemię, postrzępioną od erupcji, okraszoną lodem obsadzono roślinami i zasiedlono zwierzętami, które sprowadzono z Eremu. 
Warto powiedzieć, że ograniczenia polegały na stopniowym ograniczaniu możliwości ludzkiego umysłu. To, że ludzie dziś nie wykorzystują nawet 5% potencjału, to zasługa tych zamierzonych działań.

Koniec części pierwszej 




Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)