O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Wednesday, 2 May 2018

Szatan i magia człowieka – część druga

Druga odsłona artykułu „Szatan i magia człowieka”, dotyczy ogólnej teorii rytuału oraz pojęcia dobra i zła.
Istnieją dwa rodzaje pojęcia satanizmu, od których ja zaczynam historyczne poszukiwania źródeł. Satanizm religijny oraz pojęciowy.
Uzyskiwanie wsparcia bóstwa w satanizmie religijnym, odbywa się na tej samej zasadzie, co w przypadku innych religii. Ten rodzaj satanizmu, wykazuje wiele cech wspólnych z chrześcijaństwem. Szatana potrzebuje Kościół katolicki i pragną go Świadkowie Jehowy oraz inne przemożne grupy objawione – jak np. mormoni.
Szatan to magia rzeczy ostatecznych, której przywołanie zapewnia wiernych o prawidłowości świata. Gdyby zabrakło szatana, świat skończyłby się, bo jego sens zostałby podważony. Cechy wspólne satanizmu religijnego oraz chrześcijaństwa, oznaczają stworzenie wedle tego samego modelu. Stąd, nie należy mylić „satanizmu” z satanizmem. „Satanizm” to faktyczna religia z kultem, rytami oraz zapleczem teologicznym. Satanizm (zwróćcie uwagę na brak cudzysłowu) to sprzeciw wobec niesprawiedliwości.

Szatan i magia człowieka – część druga


Zapytano mnie kiedyś, czy istnieje „trzecia droga”? Wyjaśnię kolejno, nim odpowiem. „Pierwsza droga”, to wierność Stwórcy. „Druga droga”, to wierność szatanowi. „Trzecia droga”, to wierność sobie i zasadom. Nie ma na tej ścieżce zawistnych bogów i ludzi, nie toczy się walka dobra ze złem, umożliwiająca mordowanie i usprawiedliwianie ludzkiej zwyrodniałości, nie znajdziecie tam spraw prostych i łatwych, ale czeka was tam życie, oparte na pewności i dalekie od wiary. Podążyć „trzecią drogą” to posłuchać słów pradawnych aniołów oraz ich przesłania dla ludzkości. Podążyć w „trzecią drogę” to wysłuchać dziedzictwa Jezusa z Nazaretu oraz Leonarda da Vinci, Michaela de Nostre Dame i Antona LaVeya – największych i najmądrzejszych z ludzi.
Na „trzeciej drodze” pojawia się stwarzanie, które głęboko czyni człowieka silnym. Na początku jest ciężko, gdy trzeba odróżnić fikcję od prawdy i nauczyć się trwać, wedle nie narzuconych zasad. Po pewnym czasie takiego bytowania, zyskuje się samoświadomość i kontrolę, odzyskując władzę nad życiem. Zaczniecie czuć, gdy zdemaskujecie fałszywą religię oraz nie dacie zagłuszać swego głosu faryzeuszom. Wsłuchajcie się w to, co tworzą. Głos wydobywa się z waszego wnętrza. Gdy wytężycie słuch, wszystko zabrzmi podobnie i nie będzie w tym niczego triumfalnego.
Zdziwicie się, że wierzyliście w pozór, ale taki jest satanizm prawdziwy, oznacza bunt i powrót do źródeł naszego początku. Powstał, gdy Stwórca i ludzie zaczęli zagrażać egzystencji wszechrzeczy. Żaden satanista nie jest przeciwny Stwórcy, ale nie staje się jedynie niemym wykonawcą woli. Satanista mówi Stwórcy o Prawach, które również Jego obowiązują, a gdy Ten nie przestrzega ustalonych zasad, satanista podejmuje się dzieła, prowadząc walkę o prawo do samostanowienia.  
Satanizm prawdziwy to najbardziej moralny ruch, który powstał wśród aniołów i oznaczał „sprzeciw w obronie człowieka”. Zmanipulowani przez religię ludzie, zarzucili prawdziwemu satanizmowi zło i okrucieństwo, powodując odwrócenie się pradawnych aniołów od ich racji.
Manipulowany człowiek pozostanie sam, bez sojuszników i zdany na łaskę przypadku. Zarządcy ziemscy będą musieli zmienić oblicze władzy, gdyż po zmianie czasów, zaczną człowieka nauczać innych rzeczy, gdy wypalą już ziemskie przestrzenie, gładząc bezpowrotnie życie.
Zdaję sobie sprawę, że moje wyjaśnienie jest inne i niezwykłe. Na tym jednak polega prawdziwy satanizm, daleki od fikcji oraz kalekich zbrodni, dokonywanych na wątłej naturze ludzi czy maltretowanych rytualnie zwierzętach.
Swoją drogą – jeżeli jedynym zarzutem w stosunku do satanizmu religijnego będzie składanie ofiar ze szczurów i kotów – to zabijanie milionów zwierząt dla krwi, na sposób rytualny – musi napawać obrzydzeniem.
Religie toczą spór o krew, która przywołuje ich bogów. Ma to większe znaczenie symboliczne niż realne. Krwi zabroniono spożywać, aby ludzie nie żyli wiecznie. Gdyby każdą rzecz opowiedzieć prawdziwie i nie „pod ludzi”, okazałoby się że człowiek jest skażoną bestią.  
Satanizm religijny ułatwia życie w tej perspektywie oraz usprawiedliwia niecnych i zdeprymowanych ludzi.


Ryt i rytuał w magii człowieka
Rytuał to słowo wymagające krótkiego wyjaśnienia; wywodzi się od prostej formy rytu. Ryt, z łaciny ritus, to kult, ceremonia religijna, obyczaj. Wyraz „ryt”, może także oznaczać postępowanie stereotypowe. Rytuał jest podporządkowany rytom, a szczególnie „regułom rytów” (porządek przebiegu np. ceremonii religijnej).
Rytuał stanowi pojęcie trudne, odnoszące się do życia społecznego. Oznacza powtarzalność w ujęciu religijnym lub świeckim. Rolą rytuału jest kontakt z bóstwem, a więc jego uświęcenie lub zeświecczenie („przebłaganie”, „zyskanie sympatii bóstwa” lub jego „użycie bóstwa w ataku na kogoś”), bądź nadanie rzeczom czy wydarzeniom życia codziennego, znaczenia czystości lub skalania ich (można uzyskać do tego przychylność sił czystych lub nieczystych).

Tak tłumaczą sprawę religie i ich kapłani.

Przykłady te można odnosić do życia codziennego, ale co ważne – także do zjawiska satanizmu i pojęcia abstrakcyjnego szatana.


Bez wyjątku, wszyscy przechodzimy rytuały!
Rytuałem może być picie kawy, spotkanie świąteczne z rodziną czy też ślub. Rytuał jest czymś powtarzalnym, pojawiającym się w ustalonym porządku. Nie trzeba być wierzącym, by mieć religię i podlegać rytuałom. Może też być rytuałem obchodzenie świąt (np. dożynek, Sylwestra, itd. – powtarzanie w cyklach, określonych zachowań związanych z rokiem obrzędowym, może uchodzić za rytuał). Oddawanie czci szatanowi, poprzez regularne i powtarzalne formy, będzie stanowiło rytuał.  
Tradycja nie wyklucza ludzi niereligijnych, ale włącza ich do wspólnego świętowania, choć pozbawionego aktu towarzyszącego spotkaniu w świątyni. Podobnie, wszyscy włączamy się w satanizm, uczestnicząc w praktykowaniu złego, choć nie chodzimy na czarne msze i nie zabijamy dziewic. Jesteśmy „satanistami religijnymi”, to jest takimi, którzy działają na potrzeby głoszonych przez religię haseł, w ramach powszechnej walki ze „złem”.
Prawdziwy satanizm, nie ma z nic wspólnego z rytuałami oraz religijnością, ale nawet jego „gorliwi wyznawcy” wolą to nazywać „pójściem własną drogą” i pielęgnować schizofrenię, niż wyleczyć się z tego „chrześcijańskiego dziwactwa”, które umożliwiło zatarcie prawdziwej idei „sprzeciwu i walki z niesprawiedliwością, zmierzającą do ocalenia człowieka”.
Kto wam powiedział, zaznaczając jednoznacznie – kim jest szatan? Prorocy ludzi, którzy oparli założenia na kłamstwie? – To nie jest źródło. Rytuały to sposób na zapanowanie nad materią i pokierowanie energią, wykorzystywane przez adeptów sztuki jako broń, a nie jako przedmiot powtarzalnych kultów. Sataniści używają energii w taki sposób jak myśliwy sztucera, z tym że ich duchowe kule nie czynią fuszerki. Niewielu jest prawdziwych adeptów tej sztuki, którą opanowali pradawni, a i energia nie sprzyja na jej kształtowanie.
Ostatniego użycia oręża, przeciw ludziom z Kanaanu, dokonał Jozue i jego zwaśniona grupa kapłanów.  

Dobro i zło
W religii i jej rytuałach, dostrzec można podział na dobre i złe moce. Dobre lub złe zachowania, ukształtowane zostały tradycją, a w przypadku społecznych kodeksów moralnych, również oddziałuje religia, która z kolei nabiera pewnych cech, charakterystycznych dla różnych kultów.
Synkretyzm religijny to zjawisko, które mówi o tym, że dana religia, rozwijając się z drobnego rytu w rytuał i ceremonię, wzrasta do rangi obrządku, tworzy swoje wszystkie struktury z całą dogmatyką, a przy okazji, w elementach tradycji, upowszechnia wszystkie zapożyczone dawne święta, ceremonie i zwyczaje.
Ciężko to wytłumaczyć, szczególnie prosto i bez komplikacji.
Zacznijmy od źródeł dobra i zła w ogólnym, społecznym ujęciu. Istnieje tzw. społeczny kodeks moralny i jest to rodzajowa norma, której podlega określona zbiorowość. Stanowi niepisane prawo, które wynika z tradycji. W danych regionach, może to być różnie.
I tak, w Polsce nie wolno traktować kobiety gorzej, ale w Pakistanie nie jest to już coś nienormatywnego. Kobiety bardziej muszą podporządkowywać się zapisom tradycji. Uznaje się to za dobro, gdy kobieta jest traktowana dobrze, a za zło, gdy źle. W jednym i drugim kraju, dominujące religie i ich interpretatorzy, traktują kobietę źle, gdyż doprowadziła do tego błędna tradycja mająca ok. 5 tys. lat. W gruncie rzeczy, złe traktowanie kobiety nie jest „złem” wedle religii, która wobec rozwijających się ruchów wolnościowych, ukrywa prawdziwe źródło swoich przekonań. Nie raz i nie dwa, pewnie udało się was zasłyszeć, gdy jakiemuś biskupowi wymsknęło się nieopatrznie stwierdzenie, że mężczyzna musi zaprowadzić porządek w domu. Zabicie kobiety, gdyby nastąpiło wskutek owego „wprowadzania porządku”, mogłoby stanowić konieczność lub sprawstwo szatana. W Pakistanie i w Polsce, nie dopuszczono by myśli, że mężczyzna mógłby zadziałać samoczynnie, tylko że został sprowokowany przez złego ducha.
W Polsce nie promuje się prostytucji czy sprzedaży dzieci do burdeli, a w Tajlandii będzie to uchodziło społecznie za coś normalnego, choć skrywanego. W kodeksach społecznych, należy odróżnić prawo stanowione od miejscowego. Pozwoli to uniknąć wielu błędów. Zastanawiacie się nieraz, czemu w danym kraju sądzą tak, a tak, choć przepisy ogólne mówią inaczej. Odpowiedź jest prosta.
Przepisy ogólne, najczęściej międzynarodowe (ratyfikowane przez dany kraj, pretendujący do bycia w zorganizowanej społeczności) stanowią ideę wyższą, a przepisy krajowe wiążą się z pojęciem „dobra i zła” w ujęciu społecznego kodeksu, czyli można wręcz powiedzieć, że będą układne i nie do końca sprawiedliwe, ale wyrażają wolę przeważającego ogółu. W tym układzie, satanista zawsze zostanie winnym, ale nie będzie straconym, gdyż dominującej religii potrzeba działających satanistów, dla usprawiedliwiania powszechnego zła.
Określenie „dobra i zła” nie ma to nic wspólnego z prawem w danym kraju, ale podejściem wspólnoty ludzi, która wyraża aprobatę dla danego zachowania.  Społeczne kodeksy moralne, wywodzące się z tradycji, traktują „dobro i zło” w sposób prosty, wręcz instynktowny i możliwy do uchwycenia; Bóg – dobry, diabeł – zły.
Nienawiść do satanizmu oraz do diabła jest działaniem instynktownym i narzuconym przez owe kodeksy społeczne, określające zbiór norm niepisanych, obowiązujących i mających związek z tradycją. Jak dalece w przeszłość sięga tradycja ludowa? Otóż do momentu, w którym udało się zapomnieć o właściwym przekazie chrześcijaństwa oraz prawdziwym pochodzeniu demonów.
Nie trzeba być satanistą, aby za doznaną krzywdę zechcieć zemsty. I choć religia chrześcijańska oficjalnie zabrania, to i tak wiele osób korzysta z tych form wymierzania sprawiedliwości, np. na namiętnej kochance męża. Magia, wykorzystywana jest do czynienia zaklęć miłosnych lub wzbudzania w kochanku czy zastygłym mężu, popędu seksualnego. W środowiskach religijnych oraz uznanych świętych księgach – Biblia – nazywa się to „strefą szatana” czy też „domeną diabła”.
Dopasowali się do tego ludzie, którzy chcą uchodzić za satanistów i mówią wprost, że to ich działka. Tacy „eksperci” zostali zamierzeni i potrzebni są religii chrześcijańskiej, w różnych jej odłamach. Mają oni wpływ na pojmowanie dobra i zła oraz kształtowanie się relacji, powstających przy identyfikacji złożonych zjawisk.

Udowodnię, to co napisałem.

Zwróćcie uwagę, że w Polsce i Europie, zdominowanych przez chrześcijaństwo, działają różni wróżbici, terapeuci, magicy itd. Dopuszczani są do gazet, czasopism, radia i telewizji. Posiadają nawet własne programy autorskie.
Przyzwolenie ze strony religii jest ciche, gdyż ich działalność – wysoce nieskuteczna i kłamliwa – pozwala ludziom wierzyć w moc diabła, którego słudzy rozeszli się po świecie i sprawują rzeczywistą władzę.
Gdyby praktycznie była to domena diabła, dawno dokonano by rozliczenia oraz eliminacji wrogich jednostek. Nigdy tak się nie stanie, gdyż są to „planowi” ludzie, odciągający ogół od prawdziwego znaczenia słowa satanizm. Zwróćcie uwagę na tekst LaVeya w jego Biblii Szatana. Przestrzega on przed hipokryzją, zakłamaniem oraz fałszem. To jest prawdziwy wróg – „zakłamanie” oraz „pozór”. Życie usypia – czy nadal uważacie siebie za satanistów? Nigdy nimi nie byliście. Teatr, w którym bierzecie udział, zapewnia wam pozorną radość, a z każdym dniem, opłakujecie smutek i żal po stracie własnego ja, które „wydarto z was”, bo czym dłużej w to wierzycie, tym bardziej stajecie się satanistami religijnymi, służącymi chrześcijaństwu za wzór zła do przekonywania wiernych do istnienia przeciwstawnej siły – dobra.
Człowiek myśli i postrzega bardzo prosto, stąd mechanizm, który opisałem jest wredny. Jeśli dostrzega się dobro, to musi być zło i na odwrót. Nie ma to nic wspólnego z prawdą i jest odbierane przez człowieka instynktownie.

Dwie frakcje
Istnieją dwie frakcje satanizmu, religijna i pojęciowa. Religijną frakcję, tworzy chrześcijaństwo i ten satanizm widujecie w sieci oraz na różnych grupach oraz w trakcie przedstawianych obrazów kultu. Zapomnianą ideą jest satanizm pojęciowy – oznacza ideę, wokół której zebrali się nieznani z imienia bohaterowie, aby walczyć o ocalenie człowieka. Satanizm pojęciowy został wykorzystany przez Aarona i jego następców oraz Jozuego do walki o terytorium oraz był związany z militaryzmem plemion pustynnych.
Ludzkość występująca przeciwko swym obrońcom to „zło”. Jednak, społeczny kodeks moralny oraz ogólne pojęcie „dobra i zła” uzna to za dobro, gdyż będzie to walka z szatanem, którego pozornie będzie widać przez pryzmat satanizmu religijnego. Prawdziwy bohater, satanizm pojęciowy, umiera nie osiągając celów. Z każdą jego śmiercią, coraz bardziej traci ludzkość.
Sytuację można byłoby przyrównać do Lucyfera, który pojawia się co rano, niosąc słońce. Nikt nie zauważa jego promieni, ale każdy wie czy dzień będzie dobry czy zły.
Wszelkie inne formy i podziały, opowieści o źródłach mocy i szaleństwa, stanowią bajkowo – fikcyjny świat, określający człowieka i czyn jego wyobraźni, zdolnej do tworzenia owocnych i nietuzinkowych wymówek. Istnieją ludzie, którzy poważnie potraktowali satanizm i stali się przez to niebezpieczni dla współplemieńców. Wykorzystując władzę, wpływy i pieniądze, dokonują krwawej penetracji ludzkiego wnętrza, jednocząc się z przywarami i emanacjami, niemającymi żadnego realnego wpływu na kształt świata. 
Dobro i zło, stanowiły zawczasu dobre i pożądane idee, bez których rozumienia i akceptowania, ludzkość nie rozwinęłaby się tak owocnie.  

Człowiek wprawiony w tego typu działania, poddany silnej presji grupy oraz siły sugestii, może osiągać efekt zwiększonej satysfakcji, czy też wręcz odczuć działanie innych, zewnętrznych mocy, których istnienia nie jest, na co dzień świadomy, ale wynikają one wyłącznie z jego natury. W tych okolicznościach, człowiek skłonny będzie przyznać rację tym, którzy utrzymują, że szatan to realny byt osobowy.    

Działanie mocy ukierunkowane jest na założenie, że światem człowieka rządzą siły potężne, których opanowanie nie jest możliwe samoistnie, tzn. może nastąpić tylko wówczas, gdy działamy z przyzwolenia jakiegoś bóstwa czy demona. Przykład stanowią inkuby (męski demon uprawiający seks z kobietami) i sukuby (żeński demon uprawiający seks z mężczyznami). Dawno już stwierdzono, że seks to zjawisko zachodzące w mózgu, który w większości decyduje o doznaniach człowieka. Istota ludzka, jest w stanie dzięki wyobraźni, wytworzyć doznania. Często posługujemy się wyobraźnią w życiu. Demon to dodatkowy element, wprowadzany przez człowieka do świata jaźni, aby nie pozostawać w nim samemu. To przecież takie doniosłe, uprawiać seks z demonem. Lepiej przecież niż z własną ręką. Pokurczyło się nam trochę, ale porównanie konieczne.

Szatan prawdziwy czy kontrastowy
Do osób myślących, tak mała uwaga, bo za chwilę czytający Biblię powiedzą mi, że szatan kusił Adama i Ewę oraz zakładał się o Hioba czy też nakłaniał Jezusa na pustyni do zmiany kursu. Dodadzą też, że to stanowi dowód na jego istnienie i określa „zamordyzm” i „kusicielski” cel działania.
Istniały gorsze powody, uzasadniające palenie na stosie czy inne, równie okrutne praktyki. Chrześcijaństwo interpretowało i zapisywało Biblię, wedle własnego uznania.
Oczywiście, czyniono to z kunsztem, dbając o detale, dlatego naukowcy zachwycają się układem treści oraz bogactwem słownictwa. Muszą się zachwycać, bo nic innego nie znają, a wszystko można dostosować i ustawić tak, jak się zechce, mając na to 1 500 lat. To, że coś powstało 3,8 tys. lat temu w zamyśle pasterzy, o niczym nie świadczy. Zamysły innych cywilizacji, wiele starszych były równie ciekawe i wiele z ich wzorców, wciągnięto na siłę do Biblii. Tym samym, Biblia stała się księgą, która dawała każdemu i brała od wszystkich. Jeśli miałbym szukać alegorii do Wielkiej Nierządnicy, to znalazłbym ją w tym, czego dokonano z tzw. Księgą Razjela.
Uwagi do Biblii, przyjmując Biblię Króla Jakuba, z poprawkami Josepha Smitha, przyjął Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich.  Na marginesie, dodać należy, że powstała też Księga Mormona, zawierające objawienie wskazujące że wyłącznie mormoni mają monopol na właściwą interpretację Biblii.
Dodać należy, że mormoni to masoneria, często odziana w religijną szatę. Kwestie szatana są tam zaburzone. Widzieli w Ameryce nowe miejsce na zbawienie i lokalizację Syjonu (Zion – another name for Jerusalem). Według ich założeń, Chrystus po zmartwychwstaniu pojawił się w Ameryce. Dziwne, że nie przemówił do Indian, nie ostrzegł i nie przygotował ich do pierwszego tak zacnego holocaustu w dziejach?

Beliar
Szatana nie neguję, ale nie jest on tym, za kogo uważają go ludzie. Na czele satanistów postawiono kogoś, kto nie zasłużył na to wyróżnienie, ale przez przypadek podjęto się dzieła i stał się szybko głównym orędownikiem opornych. Beliar jest doskonały i wymowny i to o nim mówią na Ziemi, że jest szatanem. Posiada wiele pozytywnych cech. To wspaniały mówca, orędownik i negocjator, ale także żołnierz i dowódca. Ciężki przeciwnik, w sali, na tronie i w polu. Słabość do kobiet, może przesądzać o jego wadach, ale uparł się w pewnym momencie, że powstanie twór anioła z człowiekiem i to on będzie mu przewodził. Upór prowadził go do sukcesu, ale dzieło obracało się przeciw wszystkim, głównie za sprawą Stwórcy.
Gdy jednak chcemy by stał się taki, należy go zrównać z Bogiem, a na to zgody nie ma. Beliar to anioł, którego nazwano szatanem. Zapewne, sam on, nie chciałby, aby gdziekolwiek stawiano jego wyobrażenie wyżej Ojca, a Ojca wyżej jego. To prawo aniołów, którego przestrzegają.
Stwórca, to Stwórca i nikt go nie neguje, za to i za zdradę, czeka wygnanie lub śmierć. Niebo posiada ustaloną hierarchię, którą ewidentnie zaburza człowiek.
Ostatnimi czasy pozmieniało się z lekka, dlatego mamy powszechny nieład. Nie jest to jednak temat na tę opowieść.
Szatan ludzi, to symbol sprzeciwu wobec powszechnie ustalonego porządku. Protoplasta w najlepszym antysystemowym wyobrażeniu. Szatan w modelu stworzonym przez chrześcijan, mógłby stać się ikoną przeciwników systemów działających globalnie.
Szatan jest uznawany za bezkompromisowego przeciwnika świata, w którym centralne miejsce zajmuje człowiek. Wyobraźcie sobie, że nie ma jeszcze ludzi. Pierwszy raz ich ktoś tworzy i od razu pojawia się szatan. Skoro Stwórca wiedział, że stworzy człowieka, to po co tworzył sobie szatana? Bez sensu, nawet jak dla mnie. Takie rozważania, pozwalają czasem zacząć logicznie postrzegać rzeczywistość, w której obrazowaniu pomijany jest priorytet wiary. Wyjdźcie poza schemat i tam poszukajcie rozwiązań. Nawet, jeśli wasze pierwsze skojarzenia, będą mega skrzywione, nie oznacza to wcale, że nagle nie odkryliście prawdy.
Pamiętajcie, że wszyscy buntujemy się i przeciwdziałamy czemuś, co już znamy. Beliar alias szatan, był doskonały i nie mógł niszczyć na ślepo. Niektórzy nazywają szatana Ojcem – to najwyższy tytuł w hierarchii – ABA.  
Szatan prawdziwy, to reformator ludzi, a kontrastowy to potrzeba wytworzona przez człowieka do rządzenia innymi ludźmi i tłumaczenia zła. Religia musiała stać się polem walki, co podkreśliło ważność człowieka, o którego zmagają się zawzięcie w Eremie. A może te armie walczyły z człowiekiem? Opowieść niezwykła i podjąłem się tego w mojej książce. Inna płaszczyzna, dająca możliwość zrozumienia czegoś, co zostało tak zagmatwane i pogwałcone, że nie rokowało na przyszłość. Prawda bywa zbyt oczywista, aby odkrywać ją partiami. Trzeba wywalić kilka faktów, na co tak wiele miejsca nie potrzeba, gdyż zbyt wiele pięknych słów, stało się udziałem zafajdolonych wypocinami mizoginów (osób z patologiczną skłonnością nienawiści w stosunku do kobiet) opisów ludzkich tragedii.

Przejście w rytuale
Przejście oznacza „przemianę, następstwo”, a dosłownie: „przejście ze stanu w stan i z miejsca na miejsce”. Opisując rytuał satanistyczny, zwracam się w kierunku satanizmu pojęciowego.
Rytuał satanistyczny jest rytuałem przejścia. Jeżeli w ogóle można o takim rytuale mówić, mając na myśli to, co obserwujemy w różnych religiach. Poprzez rytuał wracamy do pojęcia „obyczaju, kultu i tradycji” – dodajmy kolejne pojęcie „droga”. Wzornictwo w rytuale mszy i przeobrażanie tego w czarną mszę, to rytuał satanistyczny, rozumiany przeze mnie dobrotliwie i po macoszemu, jako przeciwny dominującemu nurtowi religii, jego pastisz i bluźniercze naśladownictwo.  Wzorowanie się na ideach, które można odróżnić od ziemskich cieni, stanowi więcej niż jednię, umożliwiając powstawanie całych szeregów gonad, na płaszczyźnie świata, który w swojej przestrzeni czasowej stanowi elastyczny i łatwo odkształcalny twór. Satanista nie jest w stanie, poruszać się drogą naruszając czas i przestrzeń, ale Beliar byłby – w odpowiednich warunkach.
Niektórzy wyśmiewają człowieka religijnego, gdyż tylko tak mogą wyrazić swój bunt wobec wypaczenia i zdrady.
Czym może być naśladowanie mszy chrześcijańskiej? Parodią owej tajemnicy, której nadano nadzwyczajną moc sprawczą, opierając się na fałszywym założeniu.
W starej świątyni, przechowywano Arkę, a wraz z nią tajemnicę, odprawiając rytuały zabezpieczające przed aniołami. Słowa, gesty i układy, miały zapewnić panowanie nad mocą struktury. Od czasów Seta, wiedziano że anioła można uśmiercić, ale trzeba wiedzieć jak i sprowadzić go w pułapkę. Potem, dawało się już tylko stawać niczym bóg, wśród rzeszy bogów – w których istnienie w człowieku wierzą mormoni.
Pojęcie satanistycznego rytuału, rozumianego jako czarna msza, powstało na potrzeby zastraszonych i spragnionych wrażeń mas.  W rzeczy samej, coś takiego jak satanizm nie istnieje. Satanizm stanowi działanie człowieka w obrębie tej samej idei religii, która oparta na błędzie utrwala go, powtarzając w odwróconej od pierwowzoru formie, celebrację buntu do rzeczywistości.
Założenie, że satanizm istnieje musiałbym oprzeć na fakcie istnienia osobowego szatana jako kusiciela, demona zainteresowanego ośmieszaniem czynów człowieka, stającego przed Bogiem i mówiącego o podłościach Ziemi. Czy nie wydaje się wam, że to byłaby już troska o człowieka i jego los? Nie załapiecie tego, gdyż wewnętrznie nie znaleźliście pewności w istnieniu tamtego świata.
Wracamy do zwyczajowego pojęcia dobra i zła. Następnie zwróćmy uwagę na społeczne kodeksy etyczne czy moralne, w których to człowiek został zobligowany do zachowywania norm, a także karania wyrodnych ze swojej grupy. Stało się tak, dlatego że aniołowie upadli i przestali odnosić realny wpływ na rzeczywistość człowieka. Nie przychodzą i nie egzekwują Prawa.
Na realnym istnieniu takiego szatana, nie można oprzeć niczego. Istnieje natomiast anioł, któremu takie zjawiska się powszechnie przypisuje, a to już zupełnie inna sprawa. Taki szatan, to coś w rodzaju przeciwnika, który pojawia się w momentach trudnych.
Przejście to zrównanie się z wszechrzeczą i dążenie do ponadczasowego absolutu. Cień mierzy się wówczas z ideą. Szatan nie jest absolutem, inaczej zaszłaby dychotomia, w której słowo Bóg miałoby dwa znaczenia: zło – szatan i dobro – Bóg Jahwe/Jehowa. Czyli wyobrażany powszechnie szatan, stanowiłby tą samą doskonałość odwróconej natury Boga. Stwórca nie może być schizofrenikiem i nie ma dwóch płaszczyzn samego siebie. Chyba, że coś pomieszało się w czasoprzestrzeni.
Rozumiecie mnie? Manichejczycy mówią o walce dobra ze złem w obrębie świata, a ja mówię o modelu satanizmu religijnego wg. wzoru Kościoła katolickiego oraz Świadków Jehowy, którzy uczynili z szatana Boga, w obrębie dychotomicznego znaczenia tych słów.
Inaczej ma się sprawa w satanizmie spirytualistycznym. Spirytualiści, pod pozorem czczenia szatana, oddają cześć innym cywilizacjom, które wykorzystując naturę człowieka, opierają własne zaistnienie w niedostępnej dla nich rzeczywistości, na przekonaniach i wierzeniach ludzi. Dokonuje się zespolenie i to jest ciekawe zjawisko. Gdyby udało się komuś zajrzeć na drugą stronę, przekonałby się, co go tam czeka. Szczerze, nie polecam.

Postscriptum
Rozumiem jak pokrętne mogą być niektóre twierdzenia, w oczach szczególnie tych, którym dotychczas pozór przemawiał zamiast rozumu. Religia zamyka człowiekowi obraz i oddala od niego poczucie przyzwoitości, zmieniając kierunek dla wyczucia i wrażliwości twórczej.
Wiadomym jest, że ciężko się przyznać, po latach wiary i gorliwych wyrzeczeń, że wszystko to, zostało oparte na „bałamutnym kłamstwie”.
By zyskał rozum, najpierw musi stracić ciało. Społeczeństwo nie jest zainteresowane jakąkolwiek zmianą.  Nie będą liczyły się żadne argumenty ani wskazane przykłady.  Ludzie opierają wiedzę oraz własne przeświadczenie na pozorze, ugruntowanym na tyle silnie, że przy nagłej potrzebie zmiany, przekształca się główną powłokę, pozostawiając szkielet nietkniętym. Wiem, że ludzie mogą wierzyć w to, co piszę lub odrzucać wszystko całkowicie. Jestem pewny, że gdy sprawdzi się to, co przedstawiam, będą się zarzekać, że nie wiedzieli.
U ludzi, od zawsze są „jacyś inni”, nigdy oni. Satanizm pojęciowy, polegał na stwierdzeniu jak rzeczywiście sprawy się mają.
Myślę, że choć częściowo udało mi się wyjaśnić kilka zjawisk, a co najważniejsze, opisać rzeczywistość w innej, systematycznej i realniejszej perspektywie.

Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)