The death of anecdote - prosaic form

Once upon a time (In the same part of the time or any time of part - it's my responsibility - if you like a simple story, could you write sth). Maybe "Once upon a time..." could be good enough or better (over the time we trying understand) in both of the correctly two forms. Albeit it's individual ability of the author. The ambiguity of these forms not pretending to will be giving all people the false. "Short form" - we said about our poem, are very interesting and bring knowledge closer. Stated above, that is currently imagination and perversion (in nowadays) - how the writer exposes himself text. Gonna sth to do? I've intention and I want. Let's start because the introduction is too boring, even me. She was born... (everyone must be born somewhere) unconscious, being on a wave. Every life was bled from a part in the body in front of conscious ears with listened to the voices from the world (Awesome - like in "the never-ending story"). In childhood, taught morality, she didn't hide her insights. As it happens in children, she was honest and devoted entirely to better protection of herself. Her youth was strange, sometimes funny (insights into the human soul be hardy because many problems are too heavy and arms are too weak). She moved between the lines, drawing up the unfinished life credas ("perfectly imperfect" was a dream, not nightmares like in Freddy Kruger stories). She started her cushy life's. If we don't want to lose control, we'll stay together.

Satanizm - co to naprawdę oznacza?

Satanizm to nie absurd, to nie subkultura, to nie dogmaty i nie religia. Satanizm to droga, pewien rodzaj filozofii oraz postrzegania świata. Wyjaśniając, pokrótce czym jest satanizm, postaram się oprzeć na pewnym przedstawieniu historii, bez której nie będę w stanie się obyć w temacie. Satanizm narodził się wraz z człowiekiem, ale to dopiero ludzie nadali temu zjawisku znaczenie, które pozwala dyskutować nad nazwą, zasadą oraz ogólną koncepcją. Satanizm nie jest ani dobry, ani zły. To koncepcja, bez której nie można się obyć w rozumieniu świata, wykorzystywana przez ludzi do zdobywania poklasku. Wykluczam satanizm, jako religię i dogmat, gdyż przekonanie o byciu w ofensywie do założonego planu stworzenia, nie może stanowić religii, a z tragedii, która się zadziała, nie można czynić doktryny. Istota satanizmu jest niewątpliwie ciekawa. Poznałem wielu znawców tego tematu, a jeszcze większą ilość obserwatorów i kibiców szatana, z którymi rozmawiałem. Największymi krzewicielami satanizmu w znanej nam postaci, są i będą ludzie religijni.Bez nich, satanizm i szatan, nigdy nie mieliby szansy zaistnieć, w takiej skali, o której możemy tutaj napisać. Działania tych osób, są niewątpliwie szkodliwe dla wiedzy o tym zjawisku, aczkolwiek stanowią pewien koloryt w sprawie.

Doktryna zła i szatan

Od zawsze, najważniejszą w identyfikacji aniołów była doktryna zła. Każdy, oparty na tym założeniu system, ma swoje dobre i złe strony. Czerpie z biblijnych przekazów, a te, przenoszą dawne zwyczaje i tradycje, na grunt własnego opisu, kształtując na nowo. Symboliczny szatan, to ofiara ludzkiej manipulacji, a nie sprawca grzechu. Zło uczynił zły, a tym złym był szatan, zwany również „diabłem”, „smokiem” lub „bestią”. Ileż to nie stworzono określeń, a ich lista jest tak imponująca, że musiałbym zapisać wszystkie karty tej książki, aby je w pełni podać. Pominę karkołomną identyfikację, ograniczając się w tym miejscu do zwykłego rozważania. Może sama książka wyjaśni więcej, niż nieciekawy opis ze wstępu. Skupmy się na tym, że według ludzi, szatan to absolutne zło. Absolut może być złem – stwierdzenie czystej abstrakcji. Absolut nie ma w sobie wątpliwości, ani nie miewa rozterek. Zło i dobro, to wahania, które wykluczają ideał. Pogląd ten został tak mocno zakorzeniony, że nie sposób z nim dyskutować. Dziwnym byłoby, gdybym na tym etapie, zaznaczył fakt, że każde nadane szatanowi imię, stanowi symboliczne określenie zjawiska, bądź odnosi się wprost do stworzeń, które z szatanem niewiele mają wspólnego.

Kaczkoduk przejmuje ster - próbka tekstu

Na początku[1] był system. Potem pojawił się człowiek tego systemu. Był nim, znany w kręgach politycznych, Wincenty Maria Dubie­niecki, zwany Pułkownikiem. Strefa jego wpływów, wskazywałaby niejednoznacznie, że mógłby zostać, co najmniej marszałkiem czy wręcz niekoronowanym królem Polgaru, czy też Europy. Ot, taki wyidealizowany obrońca systemu, a jednocześnie jego pan i władca. Choć, jak się czasem okazuje, „pan i władca”, też ma nad sobą kogoś kolejnego. Daw­niej mawiało się, że każdy ma dobrego towarzysza, w osobie „jakiegoś” kaprala. Jawny model drabiny społecznej z uwidocznionymi szczeblami powiązań i zależności (prasa wiecznie lubuje się w używaniu pojęć nieprzyzwoitych: „pajęczyna” i „ośmiorniczka”). Pułkownik miał szpakowate włosy, nosił ciemne okulary, eleganckie spodnie i koszulę na długi rękaw. Przypominał typowego wuja. Jego głos pasował do Hollywood, brzmiał jak Al Pacino, w roli Michaela Corleone, z filmu Francisa Forda Coppoli Ojciec chrzestny. Czasem przebrzmiewał[2] coś i w przebłysku olśnienia, przypominał niemą wersję Marlona Brando, wcielającego się w postać Dona Vito Corleone, tytułowego ojca mafijnego świata z Nowego Jorku.

Posłowie do Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo

Każdy autor, pisze posłowie do własnego dzieła, umieszczając na końcu książki, aby nie zdradzić Czytelnikowi zbyt wiele, z jego osobliwej historii. Stwierdzenie tego na początku, sprawiłoby wtedy, że dalsze czytanie książki byłoby utrudnione. Z posłowiem zapoznać się należy, mając wiedzę o treści, aby wydobyć z ostatnich tez autora, właściwy zamiar twórczy jego dzieła. Używam słowa „dzieło”, w odniesieniu do tego, co stworzyłem, bo tak zwykło się określać książki. Jeśli rzemieślnik wykona stół, to też jest jego dzieło. Czy tym jest właściwie ta książka? Oceńcie sami, czytając tę lekturę. Postaraliśmy się, aby cieszyła nie tylko zmysły, ale również nie męczyła, zbyt licznymi błędami. Trwało to dość długo. Jednak, każda rzecz dobra, powstaje w dość dużym okresie czasu. No… chyba że ktoś z Was rozpoczął czytanie właśnie z tego miejsca. Wówczas, i tak nie miałbym sposobu na to, jak to zmienić, nawet prosząc o to. Książka jest tak wykonana, że gdziekolwiek byście jej nie otworzyli, ma sens zapoznawanie się z jej treścią. Nie zgubicie się w tym, jak również nie zgubiliście się nigdy w Biblii, czytając tamto dzieło z dowolnego miejsca. Oczywiście, nie porównuje tych dwóch ksiąg, ale zaznaczam fakty dotyczące pewnego sposobu konstruowania treści. Udało mi się uzyskać dobrą formę.

Zohar - Źródło spirytualnej energii

Zohar to księga pokoju, zawierająca język uniwersalny, skierowany do wszystkich ludzi. Zohar to księga, umożliwiająca ponad podziałami...

Sunday, 27 May 2018

Bezrobocie i trudna sytuacja: pomoc państwa – jak ją uzyskać i na jakie powołać się przepisy

Obszar powiększającej się biedy, powodowany bezrobociem generuje wiele nowych zjawisk, także zjawisk świadomościowych w społeczeństwie wsi, miasteczek czy dużych miast.
Nie dotyczą one tylko osób dotkniętych brakiem pracy, lecz całej społeczności. Osoby bezrobotne, osłabiają daną społeczność. Może jest to krzywdzące stwierdzenie, ale bezrobotni nie płacą podatków i na ogół kosztują daną społeczność utrzymanie. Istnieje także druga strona medalu. Skoro nie ma warunków na zatrudnienie, to znaczy że dana społeczność jest źle i haniebnie zarządzana.
Bezrobotni powinni korzystać ze wszystkich możliwych pomocy państwa. Co jednak zrobić, gdy Państwo robi wszystko, aby pomocy nie udzielić?
Postaramy się również na to pytanie odpowiedzieć.


Bezrobocie i trudna sytuacja: pomoc państwa – jak ją uzyskać i na jakie powołać się przepisy


Wyobrażenie na temat pomocy
Zarówno osoby bezrobotne mają pewne wyobrażenie o ludziach pracujących, o ich cechach, trybie życia i odmiennych potrzebach, jak i osoby pracujące, niedoświadczone traumą bezczynności zawodowej, postrzegają w określony sposób zjawisko bezrobocia. Osoby pracujące, wygłaszają często krzywdzące opinie.  Bezrobotny, który udaje się do MOPS ma się bać i okazywać skruchę, a często gdy opuszcza ośrodek, bywa „obmawiany”. Tu pojawia się pierwsza ważna kwestia, wszyscy pracownicy administracji socjalnej, realizujący zadania danej gminy, pracują dzięki temu, że są osoby potrzebujące. Każda sprawa wymaga zrozumienia i odwrócenia ról, aby móc nabrać dystansu do zjawiska.

Gwarancja państwa i wspólnoty EU
Jeżeli zdamy sobie sprawę z tego, że pomoc jest nam gwarantowana odpowiednimi zapisami prawa, to będzie to połowa sukcesu.
Na aktywizacji osób bezrobotnych wyrosła niejedna fortuna. Psychologowie, doradcy zawodowi, terapeuci, pedagodzy, etc. etc. Bogacili się latami, prowadząc przeróżne warsztaty doskonalące. Ludzie godzili się na to, stając beneficjentami, gdyż odmowa mogłaby zakończyć się odebraniem zasiłku.
Jasne, że fajna jest każda integracja w środowisku, ale od tego są Kluby Integracji Społecznej, a nie działające okresowo i w ramach „mielenia” unijnej kasy programy, w  których aktywizuje się bezrobotnych.
Nikt nie pomyślał, że cała ta obsługa kosztuje. A czy nie lepiej dawać bezrobotnym środki na realizację projektów samozatrudnieniowych w ramach istniejących już ośrodków pomocy społecznej czy urzędów pracy? Po co było tworzyć kolejne organizmy, które utrzymywano z pieniędzy podatnika? To pytanie bez odpowiedzi, gdyż wielu ludzi znalazło w tym sposób na biznes i jest to sprawa nie do ruszenia. Aktywizują i aktywizują, a nasze państwo sprzyjające płaceniu Polakowi 250 Euro na miesiąc, tak naprawdę masowo wspiera ubóstwo w Europie.
Przypomnijmy – pracujący na Zachodzie, ma od 1200 do 1800 Euro za taką samą pracę.
Przypomnę, że Polska zobowiązała się do świadczenia pomocy, na mocy postanowień ratyfikujących jej wejście do UE.
Mamy w sumie trzy ważne dla nas dokumenty, bez których nie można się obejść, starając się o jakąkolwiek pomoc.

Przepisy i 500 plus
Pierwszym i najważniejszym prawem każdego jest Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r. Jakkolwiek by jaki polityk nie ględził, zapisy w niej zawarte są wiążące. I tak art. 67  stanowi o zabezpieczeniu społecznym. Następnie art. 68 stanowi o prawie do ochrony zdrowia, art. 69 określa konieczność wspierania osób niepełnosprawnych, art. 70 mówi o prawie do nauki i pomocy państwa w tym zakresie. Konstytucja mówi o równym dostępie. Art. 71 wskazuje na dobro i ochronę rodziny, matki i rodzicielstwa.  Art. 72 chroni dzieci, a art. 75 wskazuje na obowiązki władzy względem zaspokajania potrzeb mieszkaniowych.

Konstytucja nie jest zła, ale jest stosowana przez państwo polskie w wymiarze teoretycznym i jednostkowym.

Istnieje kolejny ważny dokument, Karta praw podstawowych Unii Europejskiej, którego stosowanie nakazuje art. 9 Konstytucji RP, określający że Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.
Karta praw mówi o tym, że godność człowieka jest nienaruszalna, musi być szanowana i chroniona. Art. 34 Karty wskazuje że każdy ma prawo do zabezpieczenia społecznego.

Artykuł 34

Zabezpieczenie społeczne i pomoc społeczna
1. Unia uznaje i szanuje uprawnienie do świadczeń zabezpieczenia społecznego oraz do usług społecznych, zapewniających ochronę w takich przypadkach, jak: macierzyństwo, choroba, wypadki przy pracy, zależność lub podeszły wiek oraz w przypadku utraty zatrudnienia, zgodnie z zasadami ustanowionymi w prawie wspólnotowym oraz ustawodawstwach i praktykach krajowych.
2. Każda osoba, mająca miejsce zamieszkania i przemieszczająca się legalnie w obrębie Unii Europejskiej, ma prawo do świadczeń zabezpieczenia społecznego i przywilejów socjalnych zgodnie z prawem wspólnotowym oraz ustawodawstwami i praktykami krajowymi.
3. W celu zwalczania wyłączenia społecznego i ubóstwa Unia uznaje i szanuje prawo do pomocy społecznej i mieszkaniowej dla zapewnienia, zgodnie z zasadami ustanowionymi w prawie wspólnotowym oraz ustawodawstwach i praktykach krajowych, godnej egzystencji wszystkim osobom pozbawionym wystarczających środków.

Iluż to Polaków w Wielkiej Brytanii czy Irlandii korzysta z socjala, gdy nie mogą znaleźć pracy? W Niemczech z zasiłku można godnie przeżyć. W Polsce, jedynie kadra w pomocy społecznej zarabia dobrze. Zasiłki nie są w stanie zaspokoić żadnych potrzeb, skazują człowieka na dalsze ubóstwo i wykluczenie.
Państwo wprowadziło program 500 plus, bo i tak miało niskie zasiłki, które należałoby podnieść, zrównując nas w końcu z Europą. Sprytny manewr polegał na rzuceniu grantu i tak należnego, aby zaspokoić oczekiwania sondażowe.
500 plus to nie był żaden przywilej, ale coś co dawno się należało i zostało wykonane w skali mikro. Ileż to jest te 500 zł, niecałe 125 Euro. Czy ktoś słyszał o tak marnym zasiłku, umożliwiającym rozwój na Zachodzie?
Nie ma się czym chwalić i z czego robić wielkie halo. Nadal mamy nędzę i tyle. Wdrożenie 500 plus odciążyło alimenciarzy, dało rodzinie parę złotych więcej, ale odebrało inne świadczenia, gdy przekroczone zostaną progi.

Istnieje w tym też ogromna dysproporcja. W naszym kraju zarabia się na dwa sposoby: na papier i na rękę. Na papierze, wielu będzie się kwalifikowało do 500 plus. Tacy, dostaną na rękę dodatkowo i pomnożą zysk.
Uczciwy Polak, który przekroczy 100 zł, nie dostanie nic. Ktoś, kto był uczciwy i biedny, nadal będzie biedny.

Polska to kraj teoretyczny, którego instytucje działają w sposób dziwny.

Ostatnim dokumentem, jest ustawa o pomocy społecznej z 12 marca 2004 roku, w której jasno jest zapisane że

Art. 7. Pomocy społecznej udziela się osobom i rodzinom w szczególności z powodu:

1) ubóstwa;
2) sieroctwa;
3) bezdomności;
4) bezrobocia;
5) niepełnosprawności;
6) długotrwałej lub ciężkiej choroby;
7) przemocy w rodzinie;
7a) potrzeby ochrony ofiar handlu ludźmi;
8) potrzeby ochrony macierzyństwa lub wielodzietności;
9) bezradności w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego, zwłaszcza w rodzinach niepełnych lub wielodzietnych;
10) (uchylony)
11) trudności w integracji cudzoziemców, którzy uzyskali w Rzeczypospolitej Polskiej status uchodźcy, ochronę uzupełniającą lub zezwolenie na pobyt czasowy udzielone w związku z okolicznością, o której mowa w art. 159 ust. 1 pkt 1 lit. c lub d ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach;
12) trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego;
13) alkoholizmu lub narkomanii;
14) zdarzenia losowego i sytuacji kryzysowej;
15) klęski żywiołowej lub ekologicznej.

Podstawę stanowi kryterium dochodowe.  Dla osoby samotnej wynosi 634 zł. W przypadku rodziny będzie to 514 zł – w myśl art. 8 ust. 1 pkt 3. cyt. ustawy stanowi kwotę wynikającą z pomnożenia liczby członków rodziny przez tą kwotę.
W przypadku 500 plus, próg wynosi 800 zł.

Pamiętajcie jak będą wam naliczać dochód. Czytajcie decyzje, gdyż pracownicy socjalni często dają do podpisania dokumenty. Jeżeli nie czytacie, a okaże się że na coś się zgodziliście, to po sprawie.

Zwróćmy uwagę na to, co nie wlicza się do dochodu:

Do dochodu ustalonego zgodnie z ust. 3 nie wlicza się:
1) jednorazowego pieniężnego świadczenia socjalnego;
2) zasiłku celowego;
3) pomocy materialnej mającej charakter socjalny albo motywacyjny, przyznawanej na podstawie przepisów o systemie oświaty;
4) wartości świadczenia w naturze;
5) świadczenia przysługującego osobie bezrobotnej na podstawie przepisów o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z tytułu wykonywania prac społecznie użytecznych;
5a) świadczenia pieniężnego i pomocy pieniężnej, o których mowa w ustawie z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz. U. poz. 693 i 1220);
6) dochodu z powierzchni użytków rolnych poniżej 1 ha przeliczeniowego;
7) świadczenia wychowawczego, o którym mowa w ustawie z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. poz. 195, z późn. zm.), oraz dodatku wychowawczego, o którym mowa w ustawie z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (Dz. U. z 2017 r. poz. 697 i 1292);
8) świadczenia pieniężnego, o którym mowa w art. 8a świadczenie pieniężne ust. 1 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o Karcie Polaka (Dz. U. z 2017 r. poz. 1459).

Świadomość społeczna
Świadomość społeczna, dotycząca bezrobotnych, zjawiska bezrobocia, relacji pracodawca – pracownik, kształtowała się przez ostatnie kilkanaście lat w nowych warunkach rynkowych.
Powstawały także stereotypy dotyczące bezrobocia, a treść tych stereotypów nadal podlega zmianom.
Dzięki UE większość ludzi ma prawo do świadczeń i ochrony. W Polsce próbowano wytworzyć sytuację, że istnieje darmowa siła robocza, a zachodnie koncerny inwestują w kraju i mają darmową pracę.
Wielcy ekonomiści bazowali na ogólnym trendzie – kapitał rozwija się tam, zwłaszcza globalny, gdzie ma najtaniej.
W ten sposób, zaoferowano Polskę jako rynek prawie darmowy i chłonny, bo po okresie PRL-u potrzebował wielu surowców.
Tym samym, skazano wiele osób na prawie darmową pracę. Oszukani Polacy, zyskali dzięki UE, która powiedziała – ochrona socjalna i pomoc ma być!

W 2004 roku zyskaliśmy gwarancję naszych praw.

UE to jedyny zdolny do ochrony własności oraz praw organizm, którego instytucje gwarantują prawo oraz porządek.
Kraje UE to kraje zdolne do prawdziwej i rzetelnej oceny oraz stosowania przepisów. Przekonali się o tym wszyscy Polacy, którzy wyjechali na Zachód. Poznali inny, normalny świat, w którym za prace są pieniądze i nie potrzeba się frustrować tym, że nie starczy na miesiąc.

Polska w tym znaczeniu nadal nie ma nic do zaoferowania.

Dlatego, czytajcie i sprawdzajcie. Wasze prawa są najważniejsze, a przy tym, nie dajcie się zastraszać. Polacy mają tendencję do wprowadzania w błąd, a w urzędach nie szanuje się praw obywatela. 

Do tematu będziemy powracali. 


Saturday, 26 May 2018

Galeria zdjęć przyrodnicznych na SEEiK.pl

Stowarzyszenie SEEiK to organizacja pozarządowa, prowadząca w sieci liczne serwisy tematyczne, związane z realizacją celów statutowych. 
Prezentujemy Państwu zdjęcia, za pomocą których najprościej wyrazić to, co jest piękne i rzadko spotykane. 
Przyroda to prawdziwe dzieło sztuki. My staramy się jedynie ukazywać środowisko przyrodnicze, środowisko człowieka oraz wszelkie formy żywe i zjawiska społeczne. 

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK


www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

www.seeik.pl Stowarzyszenie SEEiK

Człowiek w sytuacji bezrobocia

Skutki bezrobocia, dotykają nie tylko jednostkę pozostającą bez pracy, ale także jej rodzinę. Prawidłowo rozwijająca się rodzina powinna spełniać (i to w interesie społecznym) szereg funkcji. I otóż sytuacja bezrobocia zakłóca, a czasem po prostu uniemożliwia jej wypełnianie tych zadań.
Najbardziej oczywiste jest, że bezrobocie załamuje realizację funkcji ekonomiczno-konsumpcyjnej rodziny, która musi być spełniana jeśli rodzina ma trwać i wychowywać dzieci. Ludzie muszą się prawidłowo odżywiać, posiadać mieszkanie, ponosić koszty jego utrzymania i wyposażenia, organizować wypoczynek swój i dzieci, korzystać z dóbr kultury.
W Polsce, nawet osoby pracujące mają problem z zaspokojeniem tych potrzeb. Na Zachodzie, pracujący człowiek jest w stanie opłacić mieszkanie, zapłacić rachunki, zatankować samochód, pójść do kina oraz wyskoczyć do pubu. Ceny w Polsce i na Zachodzie są podobne, ale niestety  zarobki krajowe pozostają nadal za ogromną przepaścią, tuż przy Odrze. I tak, pracująca osoba w Niemczech jest w stanie zarobić od 1500 do 2000 Euro. W kraju, za taką samą pracę fizyczną, otrzymuje się najniższą krajową plus 1000 zł pod stołem (w dobrych przypadkach). Pracodawcy nie chcą płacić pełnych stawek na ZUS. Młodzi nie zdają sobie teraz z tego sprawy, ale co będzie za 30 lat, gdy nadejdzie czas emerytury?
Państwo udaje, że problemu nie ma, a najlepiej rzecz widać po naszych emerytach. Za uczciwie przepracowane 40 lat pracy, emeryt mający wnuki i dzieci na utrzymaniu, leki do zakupu i wysokie koszty jedzenia, otrzymuje od 1500 do 2000 zł brutto. Państwo opiekuńcze i sprawiedliwe z tej Polski. Naszego emeryta nie jest stać na wyjazd, a o sanatorium może sobie pomarzyć.
Oczywiście, populiści powiedzą że to nieprawda i w kraju żyje się dobrze.


Człowiek w sytuacji bezrobocia


Rzeczywistość krajowa
Tymczasem z ustaleń wynika, że prawie wszystkie rodziny dotknięte bezrobociem w Polsce, nie uzyskują dochodów na poziomie minimum socjalnego, a znaczna ich część żyje na granicy nędzy.
W szczególnie dramatycznej sytuacji materialnej znajdują się samotne, bezrobotne matki. Rola zasiłku dla bezrobotnych jest niewielka, a 500 plus – wobec rosnących cen żywności i paliwa nie jest pokrywa deficytów. Zasiłek nie pozwala na zaspokojenie osobistych potrzeb samego bezrobotnego, a przecież zwykle w rodzinie są dzieci a często i inne niepracujące osoby, które trzeba utrzymać.
Aby zaspokoić podstawowe potrzeby, rodziny bezrobotnych najpierw wykorzystują oszczędności, potem sprzedają rzeczy, następnie się zadłużają. Rezygnują z zakupów obuwia i odzieży, minimalizują spożycie żywności, nie korzystają z usług, dóbr kultury, turystyki, wyjazdów urlopowych, życia towarzyskiego. Najbardziej obciążające w opinii bezrobotnych są wydatki mieszkaniowe. Wysokość czynszów uniemożliwia ich systematyczne opłacanie.
Osoby pracujące w Mrągowie, za lokal komunalny muszą zapłacić ponad 700 zł, a bezrobotne za socjalny ponad 400 zł. Kogo stać?
Zaległości narastają, narasta też poczucie zagrożenia eksmisją. Szczególnie rodziny ludzi młodych, którzy wprowadzili się do mieszkań w ostatnich latach i ciąży na nich dodatkowo spłata wysokiego kredytu.
Również boleśnie odczuwają degradację materialną bezrobotni w średnim wieku, którzy, jak im się wydawało, osiągnęli stabilizację na pewnym poziomie. Z upływem lat mieszkania wymagają remontu, sprzęty i meble się psują, a brak dochodów uniemożliwia odtworzenie posiadanych dotychczas zasobów. Najdłużej ochraniane są potrzeby dzieci. Ale w przypadku długotrwałego bezrobocia i tych nie można zaspokoić.

W Polsce można pracować i być zdegradowanym materialnie
Degradacja materialna wpływa też na realizację funkcji opiekuńczo-wychowawczej rodziny. Większość bezrobotnych to ludzie znajdujący się w wieku aktywnego rodzicielstwa. Utrata pracy zmienia formy opieki nad dziećmi młodszymi. Bezrobocie matki z reguły oznacza odebranie dziecka z przedszkola, ze względu na niemożność poniesienia związanych z tym kosztów. Tymczasem przedszkole to nie tylko placówka opiekuńcza, ale przede wszystkim wychowawcza. Jej zadaniem jest pełnienie także funkcji wyrównawczej, szczególnie wobec dzieci z tych rodzin, w których wychowanie pozbawione jest elementów edukacyjnych, stymulujących rozwój intelektualny dziecka.
Jednakże posiadanie pracy wcale nie gwarantuje utrzymania się na poziomie, mogącym zaspokajać potrzeby rodziny. Przy rosnących cenach, nawet program 500 plus, to namiastka w morzu potrzeb.
Wystarczyłoby zrównać pobory w kraju z tymi w Niemczech. Czy Polacy nie mają prawa do normalnej egzystencji u siebie? Zmieniają się rządy, a ta tendencja się wciąż utrzymuje.

Sytuacja rodzin bezrobotnych
Poziom wykształcenia bezrobotnych pozwala domniemywać, że są to w znacznej części takie właśnie rodziny. W rodzinach bezrobotnych już obserwuje się obniżenie aspiracji edukacyjnych dzieci starszych w związku ze stanem niepewności i zagrożenia. Rezygnuje się z posłania dziecka do liceum, tymczasem właśnie pełna szkoła ogólnokształcąca stwarza większe szanse zdobycia zatrudniania.
Funkcja emocjonalno – ekspresyjna, tak ważna dla zawartości i trwałości rodziny również podlega wpływom bezrobocia, szczególnie długookresowego. Wraz z wydłużaniem się okresu bezrobocia narastają konflikty w rodzinach. Wkład materialny bezrobotnego jest wysoce nieadekwatny do potrzeb rodziny.
Bezrobotny mężczyzna - jeśli jego żona pracuje - boleśnie odczuwa te zamianę ról. W naszym kręgu kulturowym, zarabianie na rodzinę, to główna treść społecznej roli męża i ojca.
Niemożność jej wypełnienia rodzi złe samopoczucie, które następnie rzutuje na żonę i dzieci. I tak zaczynają się konflikty, których nasilenie jest największe w stabilizacyjnej fazie rozwoju rodziny i w rodzinach wielodzietnych.
Pozbawione pracy zawodowej kobiety, najpierw odrabiają „zaległości domowe", ale szybko także zaczynają odczuwać materialne (większość kobiet pracuje ze względów ekonomicznych) i psychospołeczne skutki bezrobocia. Stres z tego powodu jest tym silniejszy im wyższe jest wykształcenie kobiet.
Bezrobotny traci swą pozycję w małżeństwie i rodzinie, obniża się jego autorytet w oczach współmałżonka i dzieci. Źle zaczynają się układać stosunki rodzice-dzieci, ponieważ rodzice nie mogą zaspokoić oczekiwań konsumpcyjnych potomstwa. Rynek oferuje mnóstwo atrakcyjnych towarów, a mass media lansują określony poziom konsumpcji - niedostępny dla ubogich. Obniża się pozycja dzieci bezrobotnych w środowisku rówieśniczym, co nie uchodzi uwagi rodziców. Narasta poczucie lęku o przyszłość własną i dzieci.
Konflikty, wzajemne żale, obwinianie się, poczucie zawodu, bezradność wobec dzieci, dla których przestaje się być autorytetem – to wszystko naraża trwałość rodziny, nie sprzyja wypełnianiu niezwykle ważnej funkcji rodziny, jaką jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa.
Funkcja socjalizacyjna jest w rodzinach bezrobotnych narażona na ograniczenia i deformacje. Bieda, konflikty, napięcia – nie stwarzają właściwego klimatu do wszechstronnego rozwoju dzieci, rozbudzania szerszych zainteresowań, kształtowania pozytywnego systemu wartości, wzorów i norm postępowania wprowadzania w obszar kulturowy. Stygmat niższości bardzo deformuje spełnianie tej funkcji. Okazuje się, że rodziny bezrobotnych funkcjonują w sposób bezplanowy, bezzadaniowy, utrwalający przy tym zarówno u dorosłych jak i u dzieci roszczeniowe postawy wobec państwa i jego instytucji. Sytuacja taka sprzyja kształtowaniu się osobowości uzależnionej od zewnętrznych warunków.
Istnieje niebezpieczeństwo, że na skutek zaniedbań w wypełnianiu funkcji socjalizacyjnych i wychowawczych, nastąpić może dziedziczenie przez dzieci i młodzież upośledzonego statusu społecznego rodziny.
Funkcja prokreacyjna – jest i będzie realizowana w sytuacji niedostatku materialnego. Młodzi ludzie – jak wiadomo – deklarują zamiar rezygnacji z zawarcia małżeństwa i przesunięcie w czasie decyzji urodzenia dziecka. Ale nie należy spodziewać się ograniczonej prokreacji w rodzinach już istniejących.
Czy w biedzie nie należy szukać przyczyn spadku urodzeń. Nawet 500 plus nie pomaga, tak jakby chciało tego Państwo.
Niewielka znajomość metod regulacji urodzeń, może prowadzić do „wymuszonych” urodzeń w rodzinach bezrobotnych, wbrew ich możliwościom materialnym i wychowawczym.

Państwo przyszło z pomocą, dając 500 plus, ale czy to wystarczy? Dokąd zmierzamy?


Zostawił mnie chłopak: co zrobić?

Poprosiliśmy naszą Czytelniczkę, aby opowiedziała nam swoją historię rozstania i przeżytych chwil grozy. Zgodziła się i dzielimy się tym z Wami.
Może komuś to pomoże? Może ktoś wpadnie na podobne spostrzeżenia i nie pozwoli sobie na zbędne cierpienia?
Nie wiadomo. Chcemy, aby każdy docenił siebie. Życie jest wartością. Człowiek jest wartością. Po co, ranić się za błahostki. To zbędne i niepotrzebne w naszym i tak trudnym życiu.
Kobieta zawsze ma ciężej, zwłaszcza gdy facetowi pozwoli na więcej. Z drugiej strony, trzeba się nauczyć w tej naszej pozornej rzeczywistości jednej zasady: czym mniej wiedzą o nas inni, tym lepiej. Jeśli dostał więcej niż mógł, to dobrze. W sumie, nic się nie stało. Popatrzmy na to przez pryzmat tego, że my same też na tym skorzystałyśmy.
Wiem, że to ciężkie, bo zasady, ludzie i religia. No tak, ale tego i tak nikt nie przestrzega. Biologizm jest potężny.
W pierwszej kolejności przy porzuceniu, musimy wyzwolić się z poczucia, że było nam dobrze. Znam dziewczyny, które mimo rozstania i tego, że ich partner miał już inną pannę, potrafiły nadal godzić się na współżycie. Trzeba wiedzieć, że samce często lubią mieć wiele partnerek i poligamia im wcale nie przeszkadza.
Mnie tak, więc swojego pogoniłam na cztery wiatry, ale dopiero za drugim razem. Pierwszy chłopak wycisnął ze mnie strumienie niepotrzebnych łez. Jaka ja byłam niemądra, w tym że w ogóle przelałam jakąkolwiek łzę. Przecież ten facio nie był tego w ogóle warty.
Moją wrażliwość dziecka zabiła gra pozorów, ale dziś wiem że to nauczyło mi być silną kobietą, która wie czego chce.
Nie jestem zła dla moich partnerów, ale nie pozwalam sobie na łamanie zasad. Musimy się starać we dwoje, a jeśli nie podoba im się coś, wiedzą gdzie są drzwi. Po zamknięciu drzwi, muszą umieć odszukać klamkę, aby u mnie w mieszkaniu nie było przeciągów. Może to wredne, ale jakże skuteczne.
Nie wyobrażam sobie też tego, aby facet się na mnie wydzierał czy choć pomyślał o stosowaniu przemocy. Takiego dziada wsadziłabym do puchy.



Zostawił mnie chłopak: co zrobić?


Codzienność po rozstaniu
Grunt, aby się nie dać codzienności i nie zagalopować. Najgorsze są pierwsze dni. Wszelkie próby zemsty, odegrania się, nerwy zawsze będą działały na naszą niekorzyść. Wówczas skazujemy się na dodatkowe cierpienia, a przecież tak naprawdę to nie my zawiniłyśmy, ale nieodpowiedni człowiek przed którym uchyliłyśmy rąbka naszego człowieczeństwa.
Może nie człowiek, a facet. Samczy facet, nie potrafiący docenić naszej kobiecości.
Nie dajmy się. Nie patrzmy na to jaki on był fajny, jaki to miał uśmiech czy pośladki. To przemija, a z czasem taki gość, po czterdziestce będzie pomykał z bojlerem na nogach. Warto spojrzeć głębiej. Liczy się wnętrze, bezpieczeństwo oraz spokój. Z drugą osobą, musimy mieć o czym porozmawiać. Przecież taki ktoś, będzie musiał w przyszłości nas wspierać, chroniąc własną rodzinę.  Na to zasługuje każda z nas. Po to uczymy się od naszych mam szacunku i czerpiemy wzorce z naszych domów, aby byle przygoda czy nietrwały związek, nie spowodował że wylądujemy na oddziale zamkniętym.
Dla nieodpowiednich facetów, nie warto się aż tak poświęcać. Lepiej pójść do galerii czy umówić się na imprezkę, ale nie należy odreagowywać szukaniem nowych uciech, tylko zrobić coś dla siebie. To mądre, bo zamiast płakać można zadbać o zdrowie, włosy czy paznokcie. W końcu, należy się nam też coś od życia. Gdy nie będziemy o siebie dbały, w końcu jakiś facet, zaciągnie nas w lata i tak go przyzwyczaimy, że zrobienie włosów czy makijaż u kosmetyczki staną się dla nas świętem.
Chłopcy szukają czasem mamusi, dlatego warto jest wyznaczać im granicę i wskazywać na ciążące na nich obowiązki. Chcą mieć kobietę, to niech się starają.

Życie jest za piękne, aby rozpaczać nad facetem
Czasem, trzeba sobie darować pozory i frustracje, przechodząc do zwykłej codzienności. W życiu jest wiele pięknych chwil. Mają to do siebie, że szybko przemijają. Może warto zaczerpnąć z życia tyle, ile się da.  Faceta nie wolno nauczyć tego, że jemu wolno więcej. To niebezpieczne, gdyż wtedy zacznie nas ustawiać do konta. Nasz krąg kulturowy sprzyja dominacji mężczyzn, ale na szczęście zachodni powiem, topi wschodni lód.
Prawdziwa miłość nie odchodzi, nie zostawia, nie zdradza i nie kończy się. Prawdziwa miłość trwa. Jeżeli coś skończyło się źle, to znak że nie była to ta właściwa osoba.
Czasem tak jest w naszym życiu, że zdarzają nam się rzeczy całkiem nieprzewidywalne. Należy do nich porzucenie, które boli i spada na nas nieoczekiwanie. Jest to cios.  
Nigdy nie można tego ciosu łagodzić tym, że będziemy myśleć o tym, co ludzie powiedzą.

Z życia wzięte
Opowiem Wam moją historię, gdyż już powoli oswoiłam się z tym, że mój chłopak nie jest ze mną. Początkowo byłam wściekła, szukałam porozumienia i chciałam z nim rozmawiać. Kiedy to nie przyniosło rezultatów, zaczęłam się wściekać, tracąc kontrolę wypisywałam mu SMS-y.
Poniżałam się. Pewnie, że tak. Dziś to wiem, ale wtedy nie było to takie poniżające. Szukałam i w rodzinie, ani u znajomych nie mogłam znaleźć zrozumienia. Nikt nie chciał mi pomóc. Nikt nie mógł mi pomóc. Bo co miałam powiedzieć matce: Mamo, przespałam się z Kamilem, a on ode mnie odszedł. Na kogo bym wyszła? Musiałam udawać przed rodziną i płakać w zaciszu. Zdarzało mi się to wieczorami, gdyż nie chciałam chodzić po domu zaryczana, bo po oczach poznaliby, że coś u mnie nie halo.
Byłam bezradna i zapragnęłam zemsty. Zaczęłam czarować. Chciałam, aby go zabolało. Drań, odszedł do innej. Myślałam o tym, aby go pochłonęło piekło. Nawet udałam się do wróżki, ale nie chciała rzucić uroku za 50 zł, a na więcej nie mogłam sobie pozwolić.
Nienawidziłam tej baby, z którą był i wlókł się przez miastu, wtulony w nią jak aniołek. Nawet raz nie wytrzymałam i na publicznej imprezie oblałam go colą.  Ale teraz wiem, że ta dziewucha była Bogu ducha winna i tak naprawdę to powinnam jej podziękować, gdyż ona wyświadczyła mi przysługę. Poszedł do niej i skoro puścił mnie kantem, to ją też to czeka. Albo rzeczywiście się zakochał i będzie miała dobrze. Nie mnie to przesądzać. Nie interesuję się już nim. Dla mnie to powietrze.
Nie należy się mścić i wariować. Wystarczy poczekać, a życie samo wskaże odpowiednie rozwiązanie. Kiedy spotyka nas ból, stajemy się bezsilni i cierpimy. Z czasem, zastanawiamy się nad tym: co jest z nami nie tak? Z nami jest wszystko w porządku. Za to inni, mają problem. W początkowej fazie porzucenia, nie zdawałam sobie z tego sprawy.
Przede wszystkim, rozstanie to nie koniec świata. Był w naszym życiu facet, chce odejść, to niech idzie. Nie pozwólcie, aby wasza wygoda oraz przyzwyczajenia, wzięły górę nad rozumem. Gdy znalazł inną teraz, po ślubie mógłby Was zdradzać. A po co Wam balast?
Każda z nas chce sobie ułożyć życie i na to zasługuje. Książe z bajki na Was czeka. Co komu pisane, ten to będzie miała. Nie ma co uprzedzać życia, bo może się to źle skończyć.
Mój obecny facet jest kochaśny i dogadujemy się. Cieszę się, że tamten odszedł, bo nie poznałabym Michała. To, co piękne doświadczam teraz. W chwili porzucenia, myślałam błędnie, że moje życie zawaliło się i świat stanął na głowie. Była to zwykła i potrzebna przemiana. Teraz, wiem że dopiero żyję, oddychając pełną piersią.

Wioletta




Friday, 25 May 2018

Kilka uwag dla tworzących dokumenty aplikacyjne


W CV zamieszczamy pierwszą informację dla pracodawcy, o tym co umiemy robić. W wielu firmach jest to pierwsza forma kontaktu z pracodawcą. Firmy te poszukują pracowników przez ogłoszenia prasowe, internetowe lub Urzędy Pracy. Obecnie, dość popularną formę stanowią aplikacje mobilne.

Kilka uwag dla tworzących dokumenty aplikacyjne

Przez całe życie
Warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań.

Zastanów się ile razy w miesiącu przeglądasz Internet czy gazety z ogłoszeniami?
Zastanów się ile razy w miesiącu zachodzisz do Urzędu Pracy?
Zastanów się czy choć raz w życiu napisałeś CV?
Ciekawe ile razy aktualizowałeś swoje CV?

Życiorys warto jest pisać nawet wtedy, gdy pracodawca tego nie wymaga. Warto być czasem „nadgorliwym”.

Jeśli skojarzyło Ci się to właśnie w tej chwili z nadgorliwością znaczy to, że nie szukasz pracy!

Każda osoba poszukująca pracy ma przy sobie życiorys. To świadczy o człowieku. Co ważne, pisząc życiorys przypominamy sobie wszystkie wydarzenia z przeszłości zawodowej, pod kątem ich przydatności na dzisiejszym rynku pracy. Aktualizujemy także nasz plan zawodowy, planujemy karierę oraz informacje dotyczące naszego życia.

Napisanie życiorysu nie jest takie proste
Przytoczmy na potwierdzenie tej tezy pewien fakt: dziesiątki poradników, setki wzorów w Internecie, szkolenia oferowane przez biura karier, programy realizowane w ramach funduszy strukturalnych, klubów pracy, a jednak spora część uczestniczących w tym osób nadal popełnia błędy w pisaniu CV.

Cztery rady:

    1. Trzeba pracować, aby mieć przeszłość zawodową.
    2. W życiorysie mówmy o swoim doświadczeniu zawodowym pod kątem umiejętności potrzebnych w nowej pracy.
    3. Nie wolno w charakterystyce kandydata umieszczać ogólnych treści. Odnoszą odwrotny skutek. Pracodawca przestaje nam ufać.
    4. Liczy się pierwsze wrażenie. I w tym co mówimy, i w tym co piszemy.

Celem listu motywacyjnego jest wyjaśnienie motywacji kandydata
W liście motywacyjnym należy podać informację, skąd wiemy o danym ogłoszeniu o pracę i to, czego informacja dotyczy. Nie wolno w liście motywacyjnym wymieniać, że chcemy pracować w danej pracy ze względu na konieczność „dostania” od firmy doświadczenia. Ważny jest rozwój firmy i nasz wkład w to działanie, a nie osobista satysfakcja kandydata.

Życiorys chronologiczny
Na pierwszym miejscu umieszczamy ostatnią pracę, następnie przedostatnią i kolejno dochodzimy do pierwszej pracy. W życiorysie chronologicznym nie może być luk w zatrudnieniu. Jeżeli mieliśmy przerwę w pracy, wpisujemy od kiedy - do kiedy i powód tej przerwy.

Życiorys funkcjonalny
Opisuje się doświadczenia zawodowe i podaje firmy i stanowiska pracy ale bez dat. Ten rodzaj życiorysu używany jest często przez ludzi, którzy mają różne specjalności zawodowe, przez osoby wracające do pracy po dłuższej przerwie, przez absolwentów szkół. Jeżeli mamy różne specjalizacje zawodowe, to staramy się na pierwszym miejscu umieścić te, które mają największe znaczenie dla pracodawcy, do którego się zgłaszamy.
Opisując poprzednie prace, zwracamy uwagę, by na plan pierwszy wysunąć to, co wiąże się z pracą, o którą się staramy. Opis czynności i osiągnięć w pracy powinien być konkretny i rzeczowy. Pracodawca szuka bowiem w życiorysie tych elementów, które świadczą o tym, w jaki sposób kandydat przyczynił się do sukcesu poprzedniej firmy oraz jak może wpływać na powodzenie firmy obecnej (zainteresowanie pracą, orientacja na zysk firmy, praca w zespole, powaga, lojalność).

Osoby, które mają dłuższe przerwy w pracy, np. z powodu bezrobocia czy urlopów opiekuńczych, a które w tym czasie wykonywały jakiekolwiek zajęcia podnoszące ich umiejętności, powinny zamieścić je w tym miejscu, zaznaczając np:

2015 - obecnie poszukuję pracy
2016-2017 -  urlop wychowawczy

Absolwenci opisują w tym miejscu wszystkie doświadczenia zawodowe lub organizacyjne, jakie zdobyli w czasie praktyk, pracy wakacyjnej czy działalności społecznej. Młodzi mężczyźni, którzy ukończyli służbę wojskową, powinni tu zamieścić wszystkie zdobyte w wojsku umiejętności.




Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Ari (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) energia (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) kod (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) Much (1) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prayer (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) spirytualne (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (2) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) Universally (1) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) Zohar (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)