O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Monday, 30 April 2018

Prawdziwa miłość z PRL-u – na podstawie prawdziwej historii


Nieważne, gdzie się znajdziemy. I nieważne, jak mocno życie nas doświadczy lub doświadczyło. Nigdy, nie poddawajmy się. Usuńmy z naszego życiowego słownika, brzydkie słowa balasty: przegrana, brak szans, brak perspektyw, nie ma szansy na miłość i szczęście. Odrzućmy te zwyrodniałe formy, które blokują naszą wewnętrzną zdolność do czynu. Jesteśmy wyjątkowi, bo ludzie są i byli wyjątkowi, mogą tylko na daną chwilę jeszcze o tym nie wiedzieć. To się nazywa złe poinformowanie, ale przekaz wysyłany do mózgu musi być jasny: YOU CAN DO IT! Dasz radę i do przodu!
Liczy się to, czy w danym momencie umiemy się na tyle zachować, aby nie trwać samemu.
Miłość nie wybiera i przychodzi niespodziewanie. Możemy widzieć tysiące potencjalnych partnerów i żaden nas nie zainteresuje, ale to jedno spojrzenie, rzucone na właściwą osobę, może przesądzić o reszcie naszego życia.
Nie liczą się pieniądze, sława i marka samochodu. Prawdziwa miłość jest ślepa i powoduje, że człowiek jest w stanie wiele poświęcić dla drugiej osoby, nie oczekując nic w zamian, poza szacunkiem, spełnieniem i wspólnym spędzaniem czasu. Rodzina stanowi najwyższe dobro i posłannictwo dla każdego człowieka.
Poszukajcie pozytywnej wibracji, cofając się do momentu, w którym byliście bardzo młodzi i nie znając jeszcze życia i nie kosztując smaku miłości fizycznej, pragnęliście być z kimś tak mocno, że aż was to bolało. Macie takie momenty, to piękne fragmenty z naszego życia. Niektórzy, może mają to przed sobą. Nieistotne – grunt, że wiedzą iż miłość daje porządnego kopa, oddając najlepsze strony tkwiące w człowieku.
Człowiek i jego życie to barwy, nie ma w tym samej szarości.

Prawdziwa miłość z PRL-u – na podstawie życiowej historii

Oczekiwanie
Oceniać pozornie można zawsze, ludzkie czyny, wybory i dokonania. Człowiek jest nauczony czekania na właściwy moment. Wierzymy, uparci i niezłomni, że światełko się dla nas zapali. Wtedy ma być tylko lepiej, dla nas, najbliższych oraz wszystkiego, co kochamy. Łatwo jesteśmy w stanie ocenić "za" i "przeciw" oraz zrozumieć swoje posłannictwo. To, że czasem odstępujemy od tego, co jest dobre, nie oznacza wcale, że tego akurat chcemy. Po prostu, czasem najwyższym dobrem jest rodzina i jej przyszły los. Niekiedy stajemy się przekorni, stając w szranki z samym sobą. Nigdy nie wolno nam powiedzieć, że na coś jest za późno. To proste: kiedyś mówiono nam, że na wszystko jest za wcześnie i mamy czas. Próbowano nas w ten sposób przestrzec przed przedwczesnym pożyciem, konsekwencjami ciąży, itd.
Zawsze czymś można straszyć. Człowiek nie powinien się bać, ale stawać się dla siebie wyrozumiałym i dobrym. Jeśli ktoś lub coś, odrzuca nas daleko od siebie, to znaczy że nie jest dla nas.
Nie wolno tracić czasu na sprawy przegrane, choć to też szlifuje charakter i uczy życia. Nie żyjemy jednak wiecznie i na każdą z podejmowanych spraw mamy określoną ilość czasu. Czy stać nas na jego marnowanie?
Jeżeli kobieta mając czterdzieści lat mówi, że już jest dla niej za późno, to sama siebie skazuje na przegraną. Nigdy nie jest za późno, ale zawsze jest za wcześnie, aby powiedzieć sobie, że czegoś nie zdołamy dokonać.
Nie jestem mówcą motywacyjnym, terapeutą i wróżbitą – po prostu wyciągam wnioski, które formułuje jako zwykły człowiek, który poznał kilka aspektów życia oraz zrozumiał siłę obyczajów i norm religijnych, które rządzą światem.
Dziś jestem pewny tego, że człowiek nie może ulec niczemu i słuchać wyłącznie siebie. Nawet, jeżeli tego nie rozumiemy na początku, z czasem pojmujemy, że najlepszym doradcą będzie nasz wewnętrzny głos. Pertraktujmy z nim, zachowując się cierpliwie, aby w nadmiarze naszych lęków i obaw, niczym najlepszy przyjaciel, nie zniechęcił się do naszego sposobu argumentacji.

Prawdziwa miłość z PRL-u – na podstawie życiowej historii

Po wojnie
Osłabienie przyszło zaraz po wojnie. Rok 1945 był w Europie czasem ciężkim. Ludzkość, dźwigała się z ruin, odkrywając najgorsze z naszych przywar i zwyczajów. Wiele osób dostało się już w jej trakcie do niewoli i potraciło swe dobra, a nawet bezcenne życie.
Po Teheranie, Jałcie i Poczdamie, przyszedł czas na realizację Polski w realiach, które znamy po 1945 roku; Polski Ludowej, która musiała wszystko upaństwowić, odbudować i wzmocnić – na tyle, aby przywrócić właściwą liczebność Polaków oraz zapewnić im godne życie i możliwość pracy. Dodatkowo – Partia podjęła się tego, aby zapanował względny ład oraz równość.
Wbrew pozorom, realizowano to założenie, gdyż zwykłe krawcowe miały realny wpływ na rozwój kultury oraz tworzenie ważnych społecznie budowli. Niezwykłe, ale taki był PRL. W Mrągowie, Spółdzielnia Rzemieślnicza, tworzona przez kobiety, ubiegała się o miejsca w Radzie, aby zawalczyć o powstanie Centrum Kultury. Biblioteki, szkoły i kina dla wszystkich. Dancingi dla ludu pracującego, miast i wsi.  
W takich warunkach, przyszło się poznać i związać wielu naszym dziadkom, w tym i moim. Poznali się w Bydgoszczy. Ona mieszkała na ul. Świętej Trójcy, on dojeżdżał do miasta.
Po wojnie, nastawał czas zmian i wiedzieli, że przyjdzie im włączyć się w ten wir, próbując budować lepszą przyszłość dla siebie i przyszłych potomków.
Wiele dzieci nie umiało pisać i czytać, stracili rodziców, trafiając do domów dziecka. Mój dziadek pracował w takim domu dziecka, zajmując się wojennymi sierotami oraz dbając o ich rozwój. Wielu ludzi z domów dziecka jest obecnie biznesmenami, dziadkami, szczęśliwymi ludźmi, których doświadczyło życie, ale nauczyło także oszczędności, zaradności oraz dało twardą lekcję przetrwania.
W domu dziecka, czasów PRL, nie było łatwo. Taki dom, był prawdziwym domem. Dzieciaki uprawiały pole, brały udział w hodowli zwierząt. Takie domy, stawały się samowystarczalne, ucząc młodego człowieka poszanowania dla pracy oraz życia ludzkiego.
Nie znałem moich dziadków. Babcia umarła na Pomorzu, Dziadek na Mazurach. W pewnym momencie, drogi życiowe im się rozeszły.
Na wszystko wpłynęły zapewne złe czasy, które zemściły się na ludziach. Wojna wiele zmienia w człowieku. Nie znamy jej smaku, nie pamiętamy jej obrazów. Czytam o jej niepożądanym wpływie. Uważamy, że to co doświadcza nas w życiu jest ciężkie.

Świadomość rodziny, to świadomość siebie
To, kim jestem i jaki jestem, nie jest całkiem przypadkowe. Wszyscy wzięliśmy się skądś. Nie przypadkowo, ale zupełnie celowo pojawiliśmy się na tym świecie, aby żyć i cieszyć ogół sobą i radować się światem. Zaplanowano nas, pięknymi i wspaniałymi ludźmi. Musimy być dumni z naszych korzeni, jestestwa danego przez ludzi, branego od świata, którym jesteśmy przepełnieni. Kochajmy to, co mamy. Szanujmy siebie samych, bez tego nie będzie nigdy możliwa dalsza podróż. Na śmierć i narodziny, nie mamy wpływu, jednak na nasze osobliwe życie, tak. Nasz wpływ jest ogromny. Decydujemy każdą chwilą. Bylebyśmy nie byli za daleko naszych marzeń i dążeń, bo można łatwo się z nimi rozminąć.
Za każdą chwilą i gestem, bywamy wdzięczni przodkom, starzejąc się dostrzegamy znamię czasu, który odciska na nas piętno. Uczono nas, w każdej epoce, że szacunek oddawany rodzicom jest najważniejszy. Wychowanie potomstwa, to nigdy nie była rzecz prosta. Wymagała poświęceń, czasu i rezygnacji z własnych dążeń. Cieszymy się, widząc uśmiech dziecka, siostry czy brata, chcąc ich przytulić i powiedzieć proste słowa: kocham Cię – tak, tylko na tym zależy prawdziwej miłości.

Prawdziwa miłość z PRL-u – na podstawie życiowej historii

Tożsamość i trwanie 
Moi dziadkowie zeszli się ze sobą przypadkowo. On uczył ją na korepetycjach, ona zakochała się w nim bez pamięci. Złączyli się, zaraz po wojnie. W 1946 r. pojawił się pierwszy syn. W 1948 r. kolejny, i tak to dalej następowało.
Po wojnie, kraj dźwigał się z ruin, a życie po kataklizmie tragedii wyrządzonej ludzką ręką, odzyskiwało dawne barwy. Nie przeszkadzało to w zakładaniu rodzin i planowaniu potomstwa. Poczuwano się do tego, że państwo to nie tylko granice, ale przede wszystkim ludzie.
Dziwi mnie, że takie okoliczności określane są mianem „teoretycznych”. Ludzie mnożyli się praktycznie, zakładali rodziny oraz wychowywali potomstwo. PRL pozostawiał szerokie ramy swobody. Nie karano za wypicie alkoholu czy palenie w miejscu pracy. Liczył się człowiek i każdy był traktowany poważnie. Różnicowano, dopiero po 1989 r., pięknie i ładnie, odbierając kolejne przywileje i prawa klasy pracowniczej. Palenie jest złe – to wiemy. Jednak, dla kapitalisty „palacz” w pracy, to przestój, trwający niecałe 5 minut. Kapitalista nie myśli o zdrowiu pracownika, ale o zysku własnym. Podobnie, rzecz ma się do stołówek pracowniczych oraz przerw na kawę. Obecnie, nawet wody nie daje się pracownikowi w dni upalne. Nie mówiąc już o dodatkach za pracę w niedzielę, święta i w godzinach nocnych. W PRL-u płacono za dni świąteczne. Oportuniści PRL-u mówią, że zwalczano religię. Czym? Tym, że za pracę w święta płacono 100 % i 150% dodatku? Każdy, musi martwić się o siebie, gdy liczy się zysk. O takie zmiany, walczyła Solidarność związkowa.

Początki 
On był z rodziny dość licznej, ona była jedynaczką. Klasowo różni. On wykształcony i biedny, ona wykształcona i bogata. W jego domu podkreślano wartości. W jej domu, kładziono nacisk na kapitał i swobodę gospodarczą. On bał się kapitalizmu, ona wyrosła na kapitalistycznym wyzysku mas.
Rodzice dziadka byli biedni. Pradziadek był kolejarzem, prababka zajmowała się domem i dorabiała. Przeszli zamęt odrodzenia się Polski, po latach zaborów oraz okres walk o polskość w czasach II Rzeczpospolitej.
Żyli w dwudziestoleciu, w którym wiele się wydarzyło. Sanacja, Piłsudski oraz inne kataklizmy, nawiedziły ten kraj. Dynamiczne czasy, w odzyskanej przez Polaków wolności po 1918 roku, skazały wszystkich na „wybijanie się na niepodległość”.
Rodzice babci byli majętni, wystarczało im na życie i wiodło im się dobrze. Najpierw w zaborze pruskim, następnie pod rządami II RP. Nie złamała ich wojna. Dopiero za PRL-u musieli stać się jak większość, rezygnując z przywilejów. Nikt nie przyszedł i niczego nie zabrał. Kazali sprzedać i opuścić majętności, aby jedna osoba nie zajmowała więcej niż było jej potrzebne do życia.
W PRL-u ludzie otrzymywali wedle potrzeb i nie jest to tylko zwykłe hasło. Podam przykład Bydgoszczy. Było tam wiele kamienic, gdzie kilka osób zamieszkiwało na ogromnym metrażu. Władza ludowa podzieliła te lokale, aby zapewnić dach nad głową pracownikowi. To nie mogło podobać się warstwom posiadającym, które straciły obszar odróżniający je od klasy robotniczej. Opadła zasłona pozornych podziałów. Osoby niegodzące się na równość, traciły majątki, których nie chciały sprzedać dla państwa. Państwo, podejmowało się dyskusji z tymi, którzy rozmawiać chcieli, realnie i z rozsądkiem.
Po latach, przodkowie tych rzekomo „pokrzywdzonych” upominają się o zadośćuczynienie od czegoś, o co dbano przez dziesięciolecia, a niejednokrotnie odbudowano z ruin. Tłumaczy się to naprawianiem dziejowych krzywd. Rzecz w tym, że główny ideolog tych tłumaczeń, Kościół katolicki, również korzystał z darmowej pracy najemnej oraz dziesięcin i innych trybutów. Dlatego płaci się odszkodowania, różnym Radziwiłłom oraz Czartoryskim, nie uwzględniając często nawet tego, że nie potrafią oni wyrazić się w języku polskim. Ot, ciekawi spadkobiercy Polskiego Państwa okresu II RP.
Nie liczą się przy tym z trudem robotnika, ani nie chcą płacić kontrybucji na rzecz ludu miast i wsi, które wiekami wykorzystywali do pracy na folwarkach.

Prawdziwa miłość z PRL-u – na podstawie życiowej historii

Socjalizm realny
Po 1945 roku wiele się w kraju wydarzyło. Jedni nazwą ten czas okresem budowania państwa, inni dodadzą, że był to czas nowej, sowieckiej okupacji. Miłość w takich warunkach była możliwa, bo to silne uczucie, które narodziło się między tym dwojgiem ludzi. Miłość – jak mówi biblista, nie wybiera, nie szuka poklasku i nie zazdrości. Czasy i polityka, nie interesują uczuć. Pojawiają się, będąc zwykłe i nieprzejednane, łącząc ludzi, zmierzających ku sobie.
Zyskujący coraz to większą siłę, nowy komunistyczny system polskiego państwa nie spał, wciąż czuwając na wroga ludu. Kapitalizm stał się wrogiem.
Komunizm w Polsce był na rękę Zachodowi. Pozwolił na wytępienie prężnego elementu Polaków, którzy stanowili ogromną konkurencję w handlu i przemyśle dla odbudowującej się reszty Europy. Na czas wielkiego muru i zimnej wojny, zachodnie korporacje zaspokajały się handlem na zachód od Odry. Po upadku komuny, wkroczyły triumfalnie do kraju, wcześniej inspirując oraz finansując masy polskich polityków, którzy popadali w zależność od zachodniego kapitału, żyjąc w luksusie. Spragniony konsumpcji naród, gotowy był znieść wszystko i stracić wszystko, byleby móc zacząć wydawać nagromadzone pieniądze. W ludziach pokutowało przeświadczenie, że pieniędzy im wystarczy. Powstało to w okresie, gdy pojawiły się kartki, towarów było mało, a pieniędzy nadto.
To jest piękna sprawa, o której zapewne nikt nie napisze. Tak jak o tych działaczach, którzy przez okres czerwony żyli dobrze, a potem raptem stali się opozycjonistami. To ich rodziny wspierały system, który zabijał ostatki polskiego kapitalizmu i silnej polskiej burżuazji, powodując utratę mieszczańskiej myśli rozwoju. Dziś się o tym nie mówi. Jednak tak było. Bezowocnie jest błądzić i szukać natchnienia w historii, z której nie da się często zbyt wiele wykrzesać.

Prawdziwa miłość z PRL-u – na podstawie życiowej historii

Trudne czasy
Czasy komuny wydały się wszystkim nie do przejścia. Głód, bieda i ciężka praca, od najmłodszych lat, tyranie, bieda i upokorzenia. Budowano wszechobecny socjalizm, minimalizując przestrzeń do życia. Nierozwojowe i ciasne pomieszczenia, w których przyszło żyć, dusiły, a aparatczycy powiększali nie tylko własne wpływy, ale i stan posiadania. Partii nie wolno było się sprzeciwić.
Czasy niepewne. Większość karier znaczona była ramami upadku. Powstały w okowach cierpień i skomlenia wielu ludzi, zacnych Polaków, dla których dobro kraju znaczyło działanie na rzecz narodu i rozwoju. Utalentowani i ulepieni z innej gliny, nie mieli najmniejszych szans w kontrakcji z hałastrą. Na ich przegranej stracił cały naród, ale kto dziś na to patrzy, tym lubieżnym okiem prawdy, kiedy przychodzi mu myśleć o kolejnym iphonie czy nowym mercedesie.
Bohaterowie tych epigonów, zmarszczonych czerwonym pluralizmem, dziś cyniczni, szukają na siłę komunistów, zdolnych do poświęcenia we własnym stadzie, aby samemu wybić się przed resztą na bohaterów. Bez pomysłu i wizji na przyszłość. Ludzie ich zaakceptowali. Zgodzili się na marazm i trwogę, stając się współczesnymi niewolnikami, którzy za miesiąc ciężkiej pracy, nie mają nawet na godne przeżycie. Wystarcza im na dom, dojazd do pracy i jedzenie. Przecież człowiek potrzebuje mieć udział w kulturze oraz zakupić czasem coś na grzbiet. Czym więc różnią się od rzymskiego niewolnika? Takie to były czasy. Może trudne, może nie. Za to dziś, mamy lepiej.
Nie chcę cytować, pełni mądrości pewnego działacza związkowego, któremu socjalizm dał wykształcenie, pracę i dach nad głową, który wyemigrował za ocean, po tym jak rozsprzedał PGR, bo tacy ludzie, mieli choć trochę wyrzutów sumienia, a widząc co najlepszego nabroili, nie mogli się przeglądać w lustrze, dlatego wyjechali. Nim to zrobił, nabył działkę w atrakcyjnej lokalizacji, za dobrą cenę - kupując od "państwa teoretycznego".
Warto jednak taki przykład przywołać, aby ukazać typowego działacza tamtych czasów. „Napsuć i wyjechać” – to ich metoda – udając pokrzywdzonego przez komunistów i ZSRR. Wymyślili hasło „teoretyczne państwo”, czym usprawiedliwiają, nawet najgorzej podły czyn, popełniony przez siebie. Nie rozstali się ze zbrodniczą ideologią zmiany, obwiniając na nowo gen. Jaruzelskiego i Kiszczaka, twierdząc że czołgami wymusili oni, na nich osobiście i stosując terror, wprowadzenie opozycji i rozbicie PRL-u.  
Prawdziwi komuniści nie kradli, budowali i rozwijali się, w imię zasad człowieczeństwa oraz równości społecznej. Nie poszli za „Solidarnością” i nie szukali dla siebie karier, bo wierzyli w inne sprawy, choć możliwości ku temu mieli ogromne.
Dziś, zdrajcy i sprzedawczyki – owi wrogowie, których identyfikowano za PRL-u jako siły reakcji, okazali się prawdziwie istniejącymi zagrożeniami. To nie był mit. Wróg czuwał, oczekując upadku ludu.
Ucywilizowali się i wzmocnili pokoleniowo kolejne szuje. Blokują normalnym Polakom, pragnącym rozwoju i pełnym potencjału, drogę do osiągnięcia tego celu. Takie mamy czasy, których analizy w pełni obiektywnej, nie doczekamy się zbyt prędko. To są oni, bez litości, a za nimi czerw i młoty.

Marcin Łupkowski
Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)