O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Friday, 20 April 2018

Niewolnicy z Ziemi


Każdy człowiek, a może prawie każdy słyszał kiedyś o aniołach. Każde zwierzę słyszało pewnie o człowieku lub jeśli usłyszało, to mogło się zawieść albo był to ostatni, słyszalny dźwięk. Niekiedy spotkania z człowiekiem bywają ostatnimi – taką mamy naturę, dążąc nią świat wokół. Nie chcę przez to powiedzieć, że człowiek to szkodnik, ale jakoś tak samo wychodzi. W prosty sposób, może zrozumiemy, dlaczego zamknięto Eden.
Człowiek poszukuje Stwórcy oraz kontaktu z drugą stroną. Zwierzęta też nawołują, ale ich głos zbierają ziemskie duchy. Aniołowie nie przeżyliby głosu, który nagromadził się w pokładach ziemi. Ból i cierpienie, wypaczają a przywołane pragnienie spowalnia. Ziemia ocieka krwią. Wiadomo, że anioł przybędzie. Pewnego dnia powróci i wspomoże życie. Pan Eremu przywoła zwątpiałych (przestarzale o kimś kto zwątpił i stracił nadzieję) i przywróci zaburzony ład.

Niewolnicy z Ziemi

Sacrum humanum
Jedzący i niszczący wszystko wokół człowiek jest prawdziwym drapieżcą. Można powiedzieć to z dumą, akcentując fakt tego, że gatunek ludzki radzi sobie na Ziemi, dominując nad przyrodą ożywioną, ale nie sposób dostrzec dramatów związanych z działalnością ludzi. Wykańczają sami siebie, stali się sobie „sterowalni” i bywają często zwaśnieni. Zniżono instynkty do najniższych możliwych poziomów. Każda istota żywa ma swoje małe i duże szczęścia. Śmierć przychodzi szybko i niespodziewanie, a gdy już się stanie… Pewne jest to, że nikt o żyjącym stworzeniu nie wspomni. Staniemy się symbolem lub ikoną, a możliwe że daną używaną w uogólnieniach. Los ludzi i zwierząt jest tu podobny.
My, tzw. „wyżsi rozwojowo”, uważamy się za szczyt ewolucji, a w religii judeo-chrześcijańskiej powtarzamy, że znamy tajemnice, a jedną z nich jest to że aniołowie nam służą i pośredniczą w kontaktach ze Stwórcą wszechrzeczy. Pewność lub może egoizm, każą nam tak myśleć. Nie wiadomo, ale coś tym kieruje. A co byłoby, gdyby w praktyce okazało się, że jesteśmy dla aniołów tym, czym zwierzęta dla nas?
Według niektórych religii, zwierzęta należy szanować, ale dopiero w tzw. raju (wspaniałe miejsce, do którego ludzie trafiają po śmierci) będą równe ludziom, pod względem prawa do życia. Ciekawe, bo raj ma być miejscem pozbawionym zła – zatem ludzie zdają sobie sprawę, że zabijanie zwierząt jest złe. Tłumaczą rzecz bezczelnością diabła. Jakoś nie przypominam sobie, aby jakiś ludzki cymbał udokumentował moment, w którym diabeł zarzyna krowę. Dziwne też, że "człowieki" pożerają mięsiwo, skoro zabijanie to diabelska sztuczka (nie będzie tego w raju, więc nie może być boska). Jedno jest pewne, albo dwa:
– nie rozpatrywaliście tak tego (to z winy zniewolenia umysłu, on wyklucza takie postrzeganie, macie diabła negować lub uznawać za zło),
– religia ludzi nie trzyma się ładu i składu, powierzchownie tłumacząc o sprawach i rzeczach, dlatego została skomplikowana – wystarczył głęboki symbolizm – tak między innymi powstała kabała czy tajemne obrzędy kościołów.
O prawie do życia decyduje wszechwładny człowiek. Ta sama teoria każe myśleć, że aniołowie będą służyć człowiekowi. Ciekawa perspektywa, dla której warto trafić do życia wiecznego. Przepisem na to ma być modlitwa, przestrzeganie nakazów oraz krwawe rytuały, związane z ubojem rytualnym, po których przybywa Stwórca, zwabiony krwią.
Religie można obalić, kilkoma logicznymi twierdzeniami, a mimo tego pozostają głęboko zakorzenione. Ze wszystkich istniejących, uda się wyciągnąć coś, co może będzie bliskie prawdy.

Zło usprawiedliwia
Zły człowiek to taki, który nie przestrzega nakazów, zajmuje się nierządem, kłamie i oszukuje. Taki model utrwalił się, ale to, co dzieje się na tym świecie, przerasta już dawno taką definicję. Byłoby błędem mówienie, że złem jest uprawianie seksu przed kamerą czy stosowanie aborcji – to są niezwykle drobne praktyki człowieka, które mogłyby w normalnej sytuacji uchodzić za zło. Człowiek przerósł zło, oszukując Stwórcę. Wymyślono w pewnym okresie, że cudownie działa tu diabeł, który kusząc prowadzi do wielu negatywnych sytuacji, w wyniku których, ludzie poddają się grzechowi. Zaznaczono, że sami nie są do tego zdolni, zbyt cierpią od grzechu, stąd potrzebowali nadejścia zbawiciela. Każda religia ma jakiegoś mesjasza, który niczym Czyngis-chan podbija i zdobywa kolejne ziemie.
Uważam, że ludzie wymyślili zło, aby usprawiedliwiać niecne czyny, a wojny prowadzą dla narzucenia dominacji oraz niszczenia oporu wśród czujących czy znających prawdę. Nieważny jest zniszczony obszar czy powód, ale to że wyeliminowało się nasienie Nazarejczyka, które mogło wykiełkować bardziej.
Nienawidzą – tu pośród piasków – bardziej aniołów, niż mógłbym przypuszczać.

Czy Stwórca kazał zabijać?
Człowiek mówi, że Stwórca kazał mu zabijać, aby poprzez krew przywoływać Jego samego. Taki przekaz, niestety niesie z sobą Księga Wyjścia. Jak wytłumaczyć to zabijanym zwierzętom? Czy rzeczywiście trzeba zabijać, aby żyć? Zwierzętom nikt nie tłumaczy, bo człowiek miał czynić sobie Ziemię poddaną i roztoczyć nad nią swoje władztwo. Czy jednak ludzie rozumieją znaczenie „władztwa” i „panowania”? Tego nie mogę być pewny. Chcą mieć własne zdanie, nie akceptują faktów, przyjmując wygodne tłumaczenia, przypisują każde czyny woli Stwórcy.
Od lat, wielu empatycznych i dobrych ludzi mówi o tym, że nie warto jest zabijać zwierząt i należy poszukiwać alternatywnych rozwiązań. Mięso nie jest pokarmem zdrowym, a zbyt przetworzone, zwyczajnie zabija. Trudno nie zgodzić się z taką trafną tezą. Szprycowane boczki i szynki trafiają na stół (w USA kochają eggs with bacon). Mięso jest dodatkowo modyfikowane oraz poddawane obróbce, co znacznie zwiększa jego naturalną szkodliwość. Szkodliwa energia z mięsa rozprzestrzenia się w człowieku. Gdyby człowiek chciał rzeczywiście spożywać mięso i być bezpiecznym, musiałby zacząć praktykować kanibalizm i czynić to praktycznie na żywca. Proszę mi wybaczyć tezę, ale tylko wówczas ożywcze tchnienie z krwi nie będzie szkodliwą energią. Wiem, że to zabrzmiało podle, ale tak często robią same zwierzęta. Przetworzone mięso zabija.
Żaden Stwórca nie kazałby zabijać. Przecież to nielogiczne – chyba że mamy nie ten obraz, co trzeba. Weźmy religię pod lupę. Mędrcy i prorocy mówią, że wszystko zależy od Stwórcy, jest w Nim i jest też Nim. Jeśli to prawda, to po co krwawa ofiara? Kto składa ofiary z samego siebie? Czy stworzyłby zwierzęta, wyłącznie do tego, aby spragniony białka człowiek, zabijał je? Nie wolno nam jeść zwierząt zawierających ożywczy pierwiastek.  

Ilu jest sprawiedliwych
W mojej ocenie, niewielu. Możliwe, że nie ma na Ziemi żadnego sprawiedliwego człowieka. Sprawiedliwy to ten, który przestrzega Praw.
To oznaczałoby, że nastąpił koniec ludzkości. Jeśli coś się skończyło, to po co cokolwiek porządkować? Pytanie można prosto zrozumieć – na planecie pozostał człowiek i jego bałagan. Można byłoby to tak zostawić, gdyby nie dobro zwierząt. To, zaczyna być najważniejsze i dlatego, może ktoś się pokusi o interwencje.
Rozważamy czysto teoretycznie koniec świata, ale każda religia ma własną wizję, która pozwala jej karać bądź nagradzać ludzi, opowieściami o zbawieniu, w zamian za okazane posłuszeństwo.
Sąd przyniesie koniec, ale czy wszystkim? Pewnie ci, którzy pasają „owce” wiedzą, co winni robić, aby nie przepaść? Ja bym się zabezpieczył, tak na wszelki wypadek, a poza tym, działał nieco ofensywniej. Wąska brama, możliwe że rzeczywiście jest za wąziutka. Ludzie motywują się wzajemnie nakazami religijnymi, rozwijając władzę w oparciu o zasady religijne, innych zmuszając do poddaństwa. To nieuprawnione zachowanie. Ludzkość stała się, nie raz i nie dwa, świadkiem zła, wyrządzanego bezmyślnie przez człowieka. Nasza historia, to poruszająca opowieść o bólu i cierpieniu. A historia innych istot żywych? O tym, mało kto myśli, bo zostaliśmy zaprogramowani na zabijanie. Wykorzystano dawny instynkt, drzemiący w człowieku, który odżywając w nas, może czynić z nas dzikie bestie.
Zauważmy, że każda rzecz od zabicia zwierzęcia, po jego zjedzenie, tłumaczona jest jako nieuchronna konieczność. Wmawiamy sobie, że musimy i usprawiedliwiamy to w sobie. Nie mamy możliwości na zastosowanie refleksji. Zresztą, nie stosujemy refleksji w żadnym momencie naszego życia, uważając że świat się nam należy i został nam dany. Ilu z nas się zastanawiało nad tym, ile tak naprawdę zależy od nas? Stanowimy pył i proch wobec dominantów ziemskich (zajmujemy najwyższe miejsce w hierarchii).
Wydaje mi się, że każdy potrzebuje utrzymywać się w przekonaniu, zapewniającym go o tym, że jest „pępkiem świata”. A przecież nasze krótkie życie, nie pozwala na zbyt wiele manewrów. Prowadzi nas do poznawania określonych prawd i ich zgłębiania. Oparte jest to na dużym przypadku oraz powodzeniu osób, które pojawiają się przed nami (rola protoplasty rodu i dziedziczonej pozycji, zależnej od sytuacji geopolitycznej). Koniunktura dba, aby jednostki wybitne, nic nie znaczyły w powszechnym obiegu, z uwagi głównie na to, że mogłyby dawać innym niestosowny przykład.  

Zależy ile jesteśmy w stanie zapłacić
Jeśli ktoś nie ma zasad oraz potrafi być bezwzględny, to łatwiej będzie mu osiągnąć sukces, niż osobie, która trzyma się zasad. Każda rzecz ma swoją cenę. Nie mam tu na myśli pieniędzy, one stanowią jedynie marny środek, określając wartość wpływu protoplasty i rodu, zależny od woli dominantów. Jeżeli ktoś chce rozgłosu i pragnie posłuchu, poważania i tzw. uświęconego życia, to zostaje kapłanem. Będzie musiał kłamać i manipulować, ale ma za to zapewniony wikt i opierunek.
Jeżeli ktoś potrafi przymykać oko i zdecyduje się służyć innym, to zostaje politykiem. Można wymieniać w nieskończoność. Źli ludzie, pozbawieni zasad, będą zyskiwać w każdym czasie. Takich akceptuje ten świat, gdy dobro przymyka oczy na krzywdę, a władza jest oddawana w ręce złych ludzi. Stanowią oni niezbędny element, służący zarządzaniu masami. Świat jest sterowalny i przewidywalny, a my ludzie staliśmy się marionetkami.

Nieusprawiedliwiona śmierć
Śmierć i pożoga stają się codziennością tysięcy maszynowo zabijanych zwierząt, które trafiają na stoły zgłodniałych ludzi. Nie potępiam za jedzenie mięsa. Uważam, że to indywidualna sprawa każdego człowieka, ale nie mogę pozostawać biernym, wobec mordowania zwierząt i trucia ludzi. Zwłaszcza, że istnieją alternatywy do tego rodzaju diety.
Zwierzęta nie mówią i nie czują – powtarzają zwolennicy zjadania mięsa. Owszem, lepiej jest tak myśleć. Dzisiejsza technologia umożliwiłaby inną dietę oraz moglibyśmy sięgać po zupełnie inne składniki, aby być zdrowszymi i żyć lepiej, a jadać nadal to samo, a może nawet smaczniej. Od nas zależy zmiana. Zabroniono nam żyć w równowadze z otaczającym nas światem. Zabroniono nam być w Edenie i pożądać życia, zgadzać się z życiem. Skutkiem tej patologii jest zadawanie śmierci żywym istotom oraz innym ludziom.
Rozwiązanie tego węzła, uczyniło z nas ślepców pozbawionych światła. Zjadanie mięsa jest prostsze, mniej angażuje ludzi i rozdziela w nich jedność. Słowem, same plusy. Do produkcji roślin musielibyśmy zaangażować wszystkich – wówczas ludzie rozmawialiby ze sobą, spotykali się, a tego przecież nie chcą. Wolą nas trzymać pod kluczem, przywiązanych do telewizora lub zagubionych w sieci.
Korporacje narzucają pewne utrwalone schematy, na które my się zgadzamy. Korporacje nie są decydentami, to jedno z narzędzi z grupy większych, sterowane systemowo. Przyjmujemy je z mlekiem matki (podświadomość zbiorowa – o czym pisał K.G. Jung).
Wprowadzono nienawiść pomiędzy potomstwo kobiety, a potomstwo samicy żywej. Tchnienie zatopiło się w ożywczym pierwiastku. Człowiek upadł. Złamanie zasady dnia szóstego, przekreśla ludzkość. Zastęp zyska prawo do wyrżnięcia ludzkości, co do jednego osobnika. Na tym polu realizmu, wiara w zło jest przesadzona, bo na człowieka zapoluje każdy anioł, bez względu na to, po której stronie się opowiadał. Prawo zyska w dniu sądu (Judgement Day). Powinniśmy stawiać jakiś opór temu, co nas uśmierca, zanim nie jest dostatecznie za późno. Świat nie ma znaczenia, nie będziemy mieli wpływu na tysiące ludzi, ale na samych siebie tak. Krzywdzimy kobiety, dzieci, matki i żony. Zabijamy miliardy dzieci, pożeramy matki i ojców, prowadząc niekończącą krwawą ucztę, wadząc się z życiem.

Życie przestało mieć znaczenie – przywołujemy je i zabieramy dowolnie
Potrafimy własne żony wysyłać do łóżek obcych mężów, aby osiągnąć sukces. Człowiek cierpi tysiące razy, płacąc za swoje zło. Od nas zależy, jacy się staniemy. Poprzez życie, czynimy sobie zagładę. Wolności nie ma, pozostaje manipulacja religii, wróżbitów i jasnowidzów. Nikt się nie kontaktuje z aniołami i Stwórcą, nikt z ludzi nie widzi, są tacy, co przeczuwają. Kontakt następuje z duchami Ziemi, które przychodzą niczym bogowie, a nieliczni oddają im krwawy kult. Kontakt następuje z wrogimi rasami, które pragną ludzkiej siły rozrodczej, aby wzmocnić siebie. Czujący łączą się, a zdrajcy spożywają krew. 
Poszukiwanie siły pradawnych Stwórców ziemskich trwa, ale jest ciężko. Ludzkość odkryła wiele i znacznie lepiej jest w stanie działać, ale nie może przekroczyć bram swojego świata. Społeczeństwu podaje się szczątkowe wieści, bo technika i myśl znacznie wyprzedziły świat żywych, ale stały się udziałem nielicznych.
Pieniądze stanowią doskonały mechanizm regulacji wymiany społecznych dóbr. Problem w tym, że nie są sprawiedliwie dzielone oraz dostępne w równym udziale. Umiera się z powodu biedy i głodu, gdyż działalność dobroczynna, stanowiąca zasłonę dymną dla prowadzonych niszczycielskich działalności, nie ma faktycznie pomagać, ale powodować że ludzkie sumienia będą w końcu znajdywały zaspokojenie. W tym bezsensownym kursie, na linii człowiek – człowiek, przyszło nam żyć i zbierać zepsute owoce z drzew ludzkiej przyzwoitości.

Przyszedł w miłości
Jezus z Nazaretu dawał sygnał do miłości. Zgłosił wiele zmian do dotychczasowego spojrzenia i przepowiedział, że człowiek musi podjąć się odnowy, aby osiągnął cel, którym będzie spełnienie. Jego przekaz jest różnie odczytywany. Dla jednych jest bogiem, dla innych przypowieścią, a jeszcze inni widzą w nim anioła. Ja dostrzegam wykonawcę woli swego wodza. Widzę w nim dziecko wierne swemu Ojcu. Każdy anioł jest dzieckiem swego Ojca. Jak w wiosce Smerfów, tak i miejscu zwanym Niebem jest wiele istnień i tylko jeden Papa Smerf. Działalność Jezusa, ograniczyła się do przekazu oraz kobiety. Podjął się ważnego zadania, które przynosi owoce, po których można odczuć znamię czasu.
Jezus nie miał umierać, ale przywoływać człowieka do rozumu. Po co Stwórca miałby rodzić się w ciele człowieka i sam siebie poświęcić na ołtarzu krwi? Nie dostrzegam w tym sensu. Wiara jest ważna, ale też rozum nie powinien temu ustępować. Jezus był sprytniejszy niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Prawdziwa siła tkwi w człowieku
Człowiek posiada wyjątkową zdolność do przemiany i uczynienia swojego życia orężem sprawczym ducha, który działając w nim, potrafił będzie spowodować zajście wielu ważnych zmian, które w ostateczności doprowadzą do wyzwolenia się z wpływów sztucznej rzeczywistości. Od nas zależy, którą drogą pójdziemy. Nie potrzebujemy religii ani uświęconych dóbr, jednak nie musimy niczego niszczyć. Prawdziwa mądrość, która dojrzała władztwa świata, skrywa się, aby ujawnić obecność inaczej. Obca powinna być nam przemoc i chęć zemsty. Planeta jest duża, można się pomieścić. Należy żyć wedle siebie, uczciwie i dobrze, a dostrzeże się mądrość, która wciąż czeka na nowe odkrycie.
Nie oszukując się, starajmy odczuć w sobie Stwórcę i anioła. I co? Tylko uczciwie, czujecie siebie czy kogoś innego? Starajcie się poczuć innych, tych wokół. Powinniście czuć pustkę, niemożność przejścia, ale jednocześnie obecność czegoś. Zdolność – albo inaczej, próba tego powinna was nieźle osłabić. Ten mechanizm zabezpieczający tak działa, powodowany jest przez działanie wrót. Nie ma w tym obecności Stwórcy ani aniołów. Ziemia to niestety suchy ląd – bez odbioru. Siła tkwi w człowieku, to dawna pamięć, pozostawiona po ścieżce tchnienia, ograniczona dietą oraz zniekształcona i poryta sterowaniem.

Niewolnicy z Ziemi

Pierwszym znakiem jest lęk
Przebudzeniu towarzyszy lęk, który wzbiera się w nas, gdy zaczynamy czuć siebie. Lęk powinien nam uświadomić nasze położenie. Mamy się bać siebie? Tak, w rzeczywistości na tym polega mechanizm sterowania. Każe bać się wspomnień po własnym tchnieniu. Możemy czuć się bezradni i zagubieni, bo rzeczywiście tacy jesteśmy, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dopiero świadomość, przywraca właściwy ogląd sytuacji, w której znając swoje położenie, zaczynamy wyciągać wnioski. Niewolnicy z Ziemi – to naprawdę my.

Świat zmierza do zagłady
Ludzie odkryli, że może nastąpić ich koniec całe wieki temu. Zdali sobie sprawę, że odpowiednia koniunktura umożliwiłaby im panowanie i stanie się prawdziwymi władcami. Po zamknięciu wrót, nie mieli nad sobą żadnej kontroli. Pozostawało pozbyć się Nazarejczyka i cieszyć pełną swobodą. Niektórych ludzi przerażała dominacja aniołów oraz ich obecność. Woleli pozostać nieugięci w swym uporze. Czekali dnia, w którym ich marzenie stanie się możliwe do realizacji. Wewnętrzne konflikty, pchnęły Niebo do wojny, która zakończyła się tragicznie dla stron tego konfliktu. Można w to wierzyć lub nie. Nie ma to znaczenia. Przyjmijcie do wiadomości to, co czujecie. Brak w tym obecności Stwórcy i aniołów. Wmówiono wam, że są oraz zasugerowano modlitwę, ucząc że aniołowie to słudzy ludzkości.

Człowiek uzgadnia współpracę
Zarządcy tego świata, sterują całością spraw. Nic, z tego co widzicie nie jest prawdą, bo to rzeczywista iluzja, która wykorzystuje instynkt oraz projekt do zarządzania światem.
Jest, bo wydarza się, ale jest sterowana, pozbawia woli i zmusza do zapominania. Za pomocą leków, pokarmu i wody, sterują i zmieniają właściwości, wpływając na całe populacje.
Ludzie stali się bydłem, którym się ochoczo karmią.
Beliarowi (alias szatanowi) przypisali zło. Uzielowi zdradę i brak strzeżenia wybranych. Stwórcy krwawe obyczaje, sadyzm, zawiść i zemstę. Jezusowi śmierć za grzechy.
Słabość pchnęła Niebo do izolacji człowieka na Ziemi. Silne wrota mają chronić ludzi. Stąd żadna istota nie jest w stanie wyczuć obecności Stwórcy ani aniołów. Po Ziemi przechodzą niewidoczne energie, będące pozostałością po dawnej doskonałości, taką istniejącą pamięcią, po którą żaden człowiek nie sięgnie.
Ludzie karmią się nadzieją, że ktoś z nich przepowie przyszłość: potrafi to Beliar, Uziel i Asahar.                          
Ludzie karmią się tym, że przyjdzie Jezus i zasiądzie na tronie: niestety nie posiada on tronu, gdyż nie jest Panem Zastępów.
Człowiek zrozumiał sytuację i poznał, że przed nim ludzie byli już gładzeni i przeraźliwie traktowani. Nie uznawał tego, że zasłużyli sobie na taki los, a Niebo czyniło to z wyższej konieczności. Zagrożenie, słabość oraz wiedza o tym, że mógłby być znacznie potężniejszy, sprawiły że zapragnął tego żywo. Wiedząc, że Stwórcę można pokonać i było ich kilku, postanowił się zbuntować. Eksperyment człowiek był wiadomy do przewidzenia w skutkach.

Jeśli nie daje się szansy życiu
Kim się jest? Zmuszając istnienia, do oczekiwania na śmierć, przewożone w czymś, aby szybciej pod nóż i na sprzedaż, żywe istoty wzywają imienia swego Stwórcy. Mechaniczne cięcia i śmierć, nie do zmycia. Decydowanie o życiu, dobre dla sadystów i okrutników.
Osamotnione istoty, wybaczcie wędrowcom, że zawiedli.
Wiemy, że czują strach, oczekują nieznanego i liczą gdzieś w sobie na odmianę. To, że milczą czy ryczą, nie znaczy, że robią coś źle. One czują, a my ich nie rozumiemy. Zabijamy życie, mówiąc, że Stwórca tak chciał. Przez krew, szukamy źródła Stwórcy. Oprawcy zapisali to w Księdze i uświęcili.
Krwią żywią się elity, ludzie jedzą padlinę, którą się faszeruje chemią. Zabija to możliwość pamięci, ogranicza percepcję oraz otwiera na sprawy, zamykając ducha. Człowiek pozbawia się możliwości korzystania z tchnienia. Nie czerpie z własnej przeszłości, a mógłby, bo wędruje na Ziemi, z ciała do ciała, przechodząc zbyt szybko zapomina. Kiedyś zakazano krwi, bo to napój przywracający siły. Oto tajemnica świata i źródło drzewa życia: krew.
W krwi jest wieczność, ale w tej czystej krwi.
Wielu się przebudziło, odmawiając zjadania życia. Chwała wam, bohaterowie ludzcy. Wam życie zawdzięcza blask poranka. Nadchodzący dzień takiemu życiu może wypełniać nadzieja.
Zwierzęta czują, proszą, radują się i mają swoje plany. Podejmują wyzwania i walczą, ale na swój, zwierzęcy sposób. To ostatnie godne istoty, które zaufały człowiekowi.
One wznoszą okrzyk i nawołują, niesłyszalnie i obco. One jedne szczerze wzywają swego Stwórcę, a On im nie odpowiada. Nie zapomniał o nich, ale zamknął na Ziemi z ohydnym oprawcą, aby ratować swój świat i świat człowieka.
To nielogiczne, ale tak jest. I wykorzystali to ludzie, budując własny pogląd, religie i zwyczaje, niewoląc w tym człowieka. Samotni ludzie, tak mi żal…

Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)