O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Monday, 16 April 2018

Lucyfer – blask zmienia się w proch


Światli ludzie zrozumieją znaczenie, nadanego temu artykułowi tytułu. Krąg tych osób jest ogromny, od wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa, po wykształconych kulturowo i literacko apologetów (obrońców wiary chrześcijańskiej i jej prawd).
Lucyfer, strącony z Nieba, lecąc w kierunku Ziemi (zdobny w kamienie i złoto, lśniący przepychem), spalił się na proch. Zdrada Lucyfera – według mitów, nastąpiła trzeciego dnia stworzenia. Przypomnę, że według Biblii, w tym dniu została stworzona Ziemia, która wydała wszelkie rośliny zielone i drzewa. Strącenie stanowiło karę za wyniosłość, piękno, przezorność i blask. Opis z Izajasza wskazuje na kogoś, kto podbijał narody.
Stary Testament wspomina o władcy babilońskim (satyra na króla babilońskiego), który runął gdzieś pośród ziemi. W okresie późniejszym, ten znany fragment z Iz 14, zaczęto utożsamiać z kimś potężnym, kogo powalono. To istota, która była równa Stwórcy, obalała królestwa, wyrzucona została z grobu, jak ścierwo. Biblia zapowiada, że złoczyńca zostanie zapomniany.
Przywołajmy postać anioła Uziela. W VIII wieku znikł, ostatecznie rozwiązano sprawę pamięci o tej potężnej istocie. Szybko pojawiła się interpretacja, nawiązująca do Lucyfera, którego Nowy Testament określa „szatanem”. Dowodzi to podjętej przeze mnie prawidłowości, w której „szatan” oznacza zjawisko, określając termin, a nie osobowy byt. Sprowadzanie wszystkiego do „szatana”, a nawet upewnianie jego wyznawców, że jest bytem osobowym zabiera Ziemi ostatnich sojuszników, gotowych bronić jej wobec niechybnej zagłady.

Lucyfer – blask zmienia się w proch

Ogólna charakterystyka
Lucyfer określa system wierzeń, których kult skupia się na siłach złożony ze światła, blasku i upadku. Można powiedzieć, że jest to oddanie czci siłom i duchom Ziemi. Lucyfer kojarzy się z trzecim, symbolicznym dniem stworzenia i to uprawnia do kojarzenia tego zjawiska z siłami planety, na której było wszystko, prócz żywych organizmów. Kult zakłada wyjście i przemianę tchnienia, dążącego do uzyskania siły.
Lucyfer oznacza „niosącego światło”. Nazwa określająca szatana, utworzona na podstawie określenia z Iz 14,12. Może też oznaczać inną istotę lub, co ważne, stanowić imię w zestawieniu zjawisk określanych „szatan” – jak również wyodrębnione, osobne zjawisko, grupujące się w szeroko pojętym terminie „zła”.
Lucyfer, a właściwie Helel ben Szachar stanowi połączenie mitu hebrajskiego z greckim i hetyckim. Upadek Lucyfera z nieboskłonu, wyglądającego jak płonąca gwiazda, ma swoje odzwierciedlenie w greckiej kosmologii.
Factor dosiadł w pysze rydwanu swego ojca Heliosa i za to zapłacił spaleniem żywcem i upadkiem z nieba. Mit ten przeniesiony został z Babilonu, w którym rydwan z chłopcem przejeżdżał ulice miast. Symbolizowano tym przekazanie korony, a chłopiec, który zasiadał na rydwanie dosiadał tronu, potem był składany w ofierze bogini Isztar. Krwawe ofiary w czasach starożytności i średniowiecza, stanowiły praktykowaną normę. Np. katolicy składali swoje ofiary na stosach, pozbywając się tym samym wpływów złych demonów i szatana.
Lucyfer, to także ofiara za pychę i symboliczne określenie tego, kto posiada władzę, wyrażające, że każdy, kto zechce ją przejąć, spłonie lub straci życie. Inaczej – karą za zdradę i odstąpienie jest uwięzienie. Wyzwolić z tego może tylko rytuał przejścia. Inaczej duch będzie „kołatał się” w ciele, pozostając uwięziony. Przejście, to przekroczenie wymiaru, dosłowne minięcie frontalnych bram, których główne filary znajdują się wśród gór.
W rozwoju religii, zwłaszcza w jej początkach, jest to związane z kultem bogini Wenus – dumną gwiazdą, która jako ostatnia rzuca wyzwanie wschodzącemu słońcu.
Cywilizacja zmieniała oblicze, a dawna wiara nie traciła na sile, wznosząc się ponad bezmiar ludzkich wyobrażeń, łącząc nowe ze starym.
W Lucyferze chodzi o kult upadku i wznoszenia, uwolnienia i zmianę struktury tchnienia. Nie chodzi o dobro i zło, upadek czy wyżynę. Pojęcia w każdym rycie satanizmu, stanowią już o tym że nie jest to satanizm. Słowa i rzezy posiadają swoją wrodzoną właściwość i zostały już nazwane. Nie istnieje potrzeba ich kolejnego znaczenia.

Ważny rys historyczny
Lucyfer upadł podczas trzeciego dnia stworzenia. Stwórca oddał mu pełen przepych z kamieni (krwawnik, topaz, szmaragd, diament, beryl, onyks, jaspis, szafir, karbunkuł, rubin, tarszisz), uszlachetnił go, uczynił wodzem narodów, a on próbował wznieść się na wyżynę, powyżej gwiazd – dosłownie: „Wstąpię na niebiosa: powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy” (Iz 14,13).
W prawdziwej historii stworzenia, narodów nie było podczas trzeciego dnia. Pojawił się dopiero człowiek, a narody za kilka tysięcy lat, wyznaczając pierwsze cywilizacje. Użyłem pojęcia naród dla łatwiejszego zrozumienia dążeń grup ludzi, o zbliżonych do siebie cechach i posługujących się jednym językiem, ale wówczas nie obowiązywało to pojęcie, jakie znamy z XIX czy XX wieku naszej historii.
W tej części Izajasza chodzi o wodza aniołów, tajemniczego Pana Zastępów. Spojrzenie na niego następuje z perspektywy istnienia całej ludzkości, tak w czasie jak i przestrzeni, a nie samego okresu dominacji Babilonu, która była wątła i ograniczała się do niewielkiego terytorium. Strażnik Stwórcy upadł, zepchnięty na samo dno otchłani (Szeol), a spadając świecił się jak rozpalona na niebie pochodnia. Uważany jest za jaśniejącego Syna Jutrzenki (Helel ben Szachar). Związany z Górą Zgromadzenia i Saponą (tam chciał zająć tron, aby na nim zasiadać). Góra Obrad to miejsce, na którym człowiek, w trakcie Armagedonu może bronić losów całej Ziemi, przedstawiając własny ogląd poruszanych spraw. Sąd i poszukiwanie sprawiedliwego człowieka poprzedza upadek ludzkości.
Góra Sapon lub Zapon ma wysokość 1800 m n.p.m., zwana współcześnie Dżebel el Akra. Ta sama, na której rządził semicki bóg El, stając ze swoim zgromadzeniem. Hetyci określali tę górę jako Hazzi, uważali że Teszub, Taszmiszu i Isztar zauważyli olbrzyma z bazaltu, który poszukiwał ich, celem zniszczenia. Zapobiegawczo zaatakowali go i zgładzili.
Grecy mówili o górze Kasios. Na górze dochodzi do walki: mieszkające tam dwa potwory uwięziły Zeusa, którego ratują Pan i Hermes.
Wszystkie przywołane mity z różnych kultur, mówią o wielkich spiskach i ataku na bogów. To przeklęta góra. Niewątpliwie miejsce ważne. Stamtąd wychodzą wiatry północy i tam zawiązał się spisek i walczono z potężnym bóstwem. Góra ma znaczenie w wielu religiach, uchodzi za świętą.

Lucyfer – blask zmienia się w proch

Musimy połączyć w jedno te mity
Mamy informację dotyczącą góry Sapon: potężna, miejsce zgromadzenia aniołów, pierwotny Syjon.
I teraz należy sprawę wytłumaczyć.
Wiatry północy, to domena Uziela, o którego upadku w VIII w. n.e. (dosłownie zapomnieniu przez ludzi) wspomniałem w początku tego tematu. Zgromadzenie, to inaczej wrota do innego świata, brama do domu, z którego został wygnany człowiek. Powrót – ikona zawracania i balansowania na granicy światów. Światło to energia, a kamienie to klucze.
Zatem, czy możliwe jest to, aby tajemnicza brama, prowadząca do „wiecznego Nieba” istniała? Wykluczony człowiek nie potrafił jej odnaleźć – podobnie jak Ogrodu Eden, a mimo to, nie oznacza to że nie istniały. Pozostały drobne wspomnienia w dawnych tekstach, związanych z tradycją, o których mówimy. Lucyfer to anagram, którego rozwiązanie może otworzyć zamkniętą drogę. Jedni poszukują tej drogi, wsłuchując się w głos świata, a jeszcze inni, próbują ją wyzwolić z siebie. Jak to należy rozumieć? Poszukujący energii, obcują z mocą ziemską, próbując doświadczyć jej oddziaływania oraz chcą usłyszeć dawne głosy w przestrzeni, korzystając ze sposobności złączenia się z uniwersum. Wyzwalający, zdążają na skróty, bombardując umysł doznaniami, polegającymi na spożywaniu części pochodzących z ciała – np. krew czy składając ofiary. Zbiorowy rytuał ma wspomóc ich drogę. Wytrwali, na obydwu ścieżkach, stają się mistrzami energii.
To furtka prowadząca do Ojca. Góra Sapon jest taką drogą, wiodącą na tamtą stronę. Lucyfer oznacza słońce i ogień, a te przymioty należą do Uziela. Czciciele Lucyfera oddają tak naprawdę cześć Uzielowi. Ich doktryna zaczerpnięta została z religii chrześcijańskiej i nauczania Ojców Kościoła (oparcie na kerygmie – tradycji ewangelicznej i apokryfach) na temat upadłych aniołów, zła i diabłów oraz innych pokrętnych mitów.
Kolejne kłamstwo, w obrębie jednego systemu wiary chrześcijańskiej, powoduje zatracenie się prawdziwego wymiaru spraw, które zmienione, nie wnoszą niczego nowego do poznania wszechrzeczy. Okiełznać energię zdołają ci, którzy wyzwolą się z ludzkich kajdan kłamstwa i pozoru.
Uziel uchodzący za „głos Stwórcy”, „Jego Prawo”, „oręż”, „równowagę”, „siłę”, „zemstę” i „wypełnienie” staje się zbędny i upada. Tak może się wydawać, gdy spojrzymy na sprawę pobieżnie, uznając na podstawie wyrywkowych tekstów, że tak było. Wówczas wszystko sprowadzimy do nazwania Syna Jutrzenki Lucyferem, uznając że: zanim nadeszli ludzie doszło do buntu.
Nie znam rewolucji, która odbyła się za „trawę”, której na Ziemi było wówczas pełno (trzeciego dnia stworzenia – Rdz 1,12). Można powiedzieć także że chodziło o człowieka – tak, zupełnie „na upartego” wszystko można, ale czy aż trzeba? Człowiek jest cenny, ale jego zasoby po drugiej stronie były wystarczające. Człowiek ziemski, to był inny rodzaj człowieka. Zbuntowany, silny – pamiętajmy że miał możliwość nazywania. Co to oznacza? Nic innego jak to, że gdzieś takową umiejętność zwyczajnie nabył. Istniał wcześniej, a tu na Ziemię, po prostu za karę, został przesiedlony (wygnany). Z powodu człowieka doszło do wojny potężnych istot, która pomieszała losy wielu światów.
Oddalono w opisie z Izajasza prawdziwy sens tych zdarzeń, które powinny zostać umiejscowione w Kanaanie. Nie pomogło zaznaczenie, że to „satyra na króla babilońskiego”, gdyż takie przekleństwo, księga rzuca rozdział wcześniej. Wybrnięto z tego faktu, określając zjawisko, mianem Lucyfera (Helel ben Szachar).

„Niosący światło”
Lucyfer, jako idea skupia się dosłownie na ogniu i powietrzu, dwóch potężnych siłach. Ogień odzwierciedla Uziela, powietrze Astarte. Współcześni ideolodzy praktykują to, poprzez składanie ofiar z części ciała, dających się oddzielić od organizmu, bez powstania szkody dla niego. We współczesnym wampiryzmie rozwijającym się na świecie i postępującym z Rumunii, upatruję się śladów nowoczesnej formy lucyferianizmu. Wszelkie formy kultów, wspartych na łączeniu sił natury z człowiekiem oraz wzmacniania siebie substancjami zewnętrznymi oraz przekraczanie granic, identyfikuje jako lucyferianizm. Grupy te, nazywam „niosącymi światło”. Czynię tak dlatego, że powstrzymują swój instynkt aby głosić ideę natury człowieka, spragnionego krwi oraz odpowiedzi, dotyczącej własnej historii.
Lucyferianizm to skupienie się na poszukiwaniu drogi powrotnej, odkrywaniu przejścia łączącego światy. Praktycy wampiryczni muszą powstrzymywać się przed spożyciem człowieka, lecz tłocząc miarkowaną krew, stają się podobni aniołom, a to oznacza że ich działanie nie jest przypadkowe, ale zaplanowane i świadome. Odkrywając w sobie prawdziwą naturę, istoty te postanowiły zaspokajać swoje naturalne instynkty, tworzyć rozrywkę i zarabiać oraz pozostać niezauważone, w świetle reflektorów oraz szaleństwa podyktowanego tradycją.
Poszukują drogi, a prowadzi ich ktoś, komu bliski jest smak świata, do którego zmierza.
Antor Szandor LaVey w Biblii Szatana określa Lucyfera, jako jednego z czterech piekielnych książąt, przypisując mu: oświecenie, powietrze, Gwiazdę Poranną i wschód.

Uosobienie diabła następuje, głównie za sprawą nadania zjawisku cech osobowych.

Żadna z ksiąg Starego Testamentu nie mówi o aniołach upadłych. Takie podejście stanowi dzieło Ojców Kościoła, którzy przypisali Lucyferowi, Szatanowi (używam tych określeń w rozumieniu ich przez kościoły, jako byty osobowe, dlatego imiona rozpoczynam wielką literą) nowe moce.

Pojęcie „lucyfer”
Zjawisko „lucyfer” odnosiło się do potęgi i mądrości, nawiązując do pradawnej istoty, która wywoływała na Ziemi przerażenie. Wszystkie te cechy pasują do Uziela. Średniowieczna Europa nie mogła porzucić tego faktu, a zakony misyjne szybko zrozumiały dawny mit o wielkiej potędze. Zanim zniszczono wszelkie ślady i zatarto kamienie, na chwilę odżył ten, który nie miał więcej ujrzeć światła. Zagrożenie, które niesie ze sobą zjawisko Lucyfer, związane jest z kamieniami, górami i bramami. Posiadając klucz, właściwie dopasowany, „strażnik Raju” mógłby doprowadzić do sprowadzenia sobie posiłków. Wypadało takie coś dopuścić, ale jednocześnie kontrolować. Zyskując siłę, władając żywiołami poczułby się zobowiązany do obalenia rządów człowieka.

Największym mitem tego świata jest to, że aniołów powołano wyłącznie do chronienia ludzi. Ich naczelnym zadaniem jest ochrona wszechrzeczy, zatem wszystkich istot, zawierających w sobie dusze, ożywcze tchnienia i materię, wywodzącą ich istnienie z Tronu Pana.

Lucyfer, „zjawiskowo”, zaprogramowany jest na wdrażanie prawa. Ziemia mogłaby się go przestraszyć i zachwiać w swych posadach. Nie zwalniał nikogo do domu, a jeńcom nie przepuszczał.

Tyran boskiej harmonii i ładu musiał zostać uśmiercony, aby grzeszny i słaby człowiek mógł panować bezkarnie. Pozbywając się go, ludzkość mianowała się nowym Bogiem tego świata, trwale detronizując zbytecznego Stwórcę.

Cielesne więzienie
Źle pojęty Lucyfer, powstał w oparciu o naukę Ojców Kościoła. Prawdziwe znaczenie postaci powinno skupiać się na kwestii zgromadzenia, związanego ze sprawowanym władztwem nad: wiatrem, powietrzem i ogniem.
Lucyfer to proces wyzwolenia i przejścia. Dążenie to przemiana, a jego wyrazem jest Prawo.
Koncepcja dobra czy zła oraz składanie seksualnych czy fizycznych ofiar (jakichkolwiek ofiar), daleka jest od koncepcji „kołatania duszy”. Kołatanie oznacza uwięzienie w ciele człowieka, najgorszym więzieniu, pozbawiającym mocy. Kult wyzwolenia tchnienia z ciała, a nie oddawanie się ofiarom z paznokci, powinien stanowić największy przedmiot dociekań. Spożywając krew – przynajmniej teoretycznie – można zyskać siłę, w co szczerze i otwarcie wierzą wampirzyści (tacy bardziej zorientowani).
Ciało to więzienie dla anioła, forma dla człowieka. Zniewala, osłabiając materię, kryjąc wieczny dar istnienia, przywoływany z odległej płaszczyzny, zanika w tym, co nazywany normalnym wymiarem naszej egzystencji.

Żadna ofiara nie pochodzi od Stwórcy, stanowiąc nakaz jej składania. To człowiek ustanowił, że wszystko ma swoją cenę, nawet życie, gest czy powodzenie. Tym samym zapanował nad swoim jedynym Bogiem – Mamonem. Zabijając rytualnie zwierzęta, pogwałcił naczelne prawo Eremu.
Tylko idiota kazałby składać sobie ofiary z życia, które uczynił. Człowiek jest miarą takiego idioty – znamy tym samym autora tej biblijnej praktyki.

Lucyfer – blask zmienia się w proch

Wiara i nadzieja
Każda wiara niesie prostemu człowiekowi nadzieję na poprawę jego losu. Religia, w doktrynie i obrzędowości, tworzona jest na kilku płaszczyznach, najczęściej dwóch. W pierwszej, kultywuje się wyobrażenia mistyczne, oparte na dawnych systemach, których pozostałość stanowią: magia, uczłowieczenie sacrum, śmierć i przejście. Tu, za wykorzystaniem rekwizytów oraz ogólnych, prostych obrazowo pojęć, skupia się uwagę człowieka, który bez refleksji zamierza funkcjonować w świecie, opierając się na bajkowym micie o współudziału. Akt religijnego zgromadzenia wypełnia dawną rolę działania wspólnoty i zgromadzenia, tyle że zamiast możliwości współdecydowania otrzymuje się iluzję, prowadzącą do zaspokojenia potrzeby grupowej.
Drugą płaszczyznę stanowią rzeczywiste dążenia, objawiające się poszukiwaniem prawdy i monopolizowaniem wpływów.
Religie dążą do zachowania korzyści, głównie poprzez cichą eliminację szkodliwych i niekontrolowanych wyobrażeń.

Przykład:
Jezus musiał zostać wyeliminowany, gdyż naruszał fundamentalne prawa kapłanów do interpretacji pism, ujawniając pospólstwu ich znaczenie. Tym samym, pozbawiał kapłanów ich mocy sprawczej oraz dalszej możliwości oddziaływania na masy, a przy tym osiągania możliwych korzyści.
           
Współcześnie, prorocy stają się satanistami, gdyż w obrębie normalnej doktryny nie mogą głosić przekazu, a w najgorszym przypadku, w niewyjaśnionych okolicznościach, nieznani nikomu, odchodzą z tego świata. Całość procesu zależy od skuteczności mówcy.

Dla zapewnienia tej prawidłowości, Kościół katolicki tworzył święte zgromadzenia: templariuszy, jezuitów, Opus Dei. Wszystkie cechowała ideologia ślepego posłuszeństwa papieżowi, noszącemu tytuł zarezerwowany dla Stwórcy. Ich rolę ukazuje znaczenie słowa jezuita, określające człowieka przebiegłego lub obłudnego.
Procesy te możemy odnieść do Lucyfera, aby zrozumieć iż prawda nie polega na bałwochwalczym rytuale, ale doskonaleniu się w panowaniu nad materią. Elementy ludzkiej ofiary z usuwanych części ludzkiego ciała, niezagrażające istocie życia, nie stanowią elementu fetyszu, ale łącznik w poznaniu tchnienia. W ten sposób dostarczany jest zastępczy suplement.

Przykład:
Prawdą jest, że do zbiornika paliwa należy wlać ciesz. Nie może to być jednak każdy rodzaj cieczy. Na wodzie samochód nie pojedzie, a jego uruchomienie może przynieść poważne konsekwencje.

Wzmocnienie następuje poprzez elementarne połączenie i poznanie. Na pierwszej płaszczyźnie będzie to paznokieć i włos, na drugiej substancja zawierająca ożywcze tchnienie.

Lucyfer zamknięty na Ziemi
Faktem jest, co należy za mitami powtórzyć, że doszło do wojny i ktoś przybył. Pozostaje w zamknięciu, pozbawiony swej siły. 
Zwróćmy uwagę na konstrukcję słów i ich znaczenia. Światło – to jasność. Blask – to lśnienie, ale też ogień i płomień. Upadek – to symbol zawalonego planu, pogrzebanej idei. Na tych znaczeniach, odczytanych właściwie, mogę oprzeć tezę, że chodzi o Uziela, a nie istotę demoniczną, która pojawia się, insynuując wiarę człowieka w demony.
Odrzucono ideę, w której Niebo upadło. Nie przyjęto do wiadomości faktu, że Stwórca poniósł klęskę, na skutek ważnych zdarzeń, mających faktyczne miejsce. Mimo, iż dowodem najznamienitszym będzie zawsze to, czego nikt nie podważy.

Człowiek złamał wszelkie normy i zasady. Ogłosił się nowym Bogiem, a świat przez niego zarządzany, nie jest oparty na Prawie Stwórcy, ale na upadku samego człowieka.

Możliwe jest tu tylko rozsądzenie, które dowodzi człowiek za pośrednictwem swej ciemnej wiary, uporczywie powtarzanej i bezkrytycznie przyjętej.
Lucyfer, jako postać nigdy nie istniał. Stanowi powiązanie z Jutrzenką (hebr. Helel ben Szachar), nawiązuje w tym do wiary babilońskiej i greckiej.
Mówiąc o współczesnym lucyferianizmie, oddajemy się praktyce zabobonnej, rodem ze średniowiecza, w której człowiek ze strachu przed Stwórcą, poddaje się władaniu diabła, w najpaskudniejszym ludzkim wydaniu, ukazując swoją słabą powłokę. Wszystko to nie ma się, w żaden sposób do prawdziwej postaci. Istnieje też wiele ruchów, bliskich idei. Dla tych, którzy zaplanowali powstanie nowej religii, na gruncie źle pojętego Lucyfera, komplikacja powstała wokół faktów i prawd, wytwarzając kolejne prawdy zaciemniające obraz.

Nieważne, w co ludzie wierzą, istotne jest to, że oddala to ich nieskończenie od właściwego zrozumienia przesłania, a przy tym pozwala na panowanie nad zniewolonymi masami. Odbywa się to w poczuciu bezpieczeństwa, a wręcz pewności, że za wszelkie kłamstwa nie spotka żadna kara, wobec bezsilności Nieba.
Upewniwszy się w tej słabości Wszechrzeczy, ludzie rozpoczęli Nową Erę, w oddaleniu się od Stwórcy, detronizując głównego Pana Zastępów, uznali upadek za koniec. Przestroga z Izajasza ugruntowuje w przekonaniu, że przerażał ten, który upadł, ale jest tak słaby i marny jak królowie ziemscy, pośród których legł, że nawet jego nadejście – nikt w to nie wątpi, zakończy się klęską, z której zwycięski człowiek wyjdzie cało.
Perspektywa, w której ludzie mogliby się porozumieć, co do podziału władzy we wszechrzeczy, nikomu nie przyszła do głowy. Samo rozważanie tego jest już absurdalne, a umysł zaprzecza wszystkiemu, co mogłoby się z tym kojarzyć. Tak rozpoznaje się mechanizm działania programowania, po którego obserwacji można stwierdzić, że zniewolony ludzki umysł zawodzi.

Postscriptum
Starałem się wskazać, że nie tego anioła czczą wyznawcy rzekomego Lucyfera oraz upewnić w tym, że lucyferianizm to pojęcie właściwe w poszukiwaniu drogi, a Lucyfer to nie bóg, a symbol. Na fałszywym założeniu nie można zbudować kultu i osiągnąć zamierzonego efektu. Kult to źle pojęta idea, którą należy zastępować słowem „pożywienie”.
Katolicyzm i chrześcijaństwo również doprowadziły do wielu zmian wśród poszukiwaczy, gubiąc im wiele z właściwych tropów. Stąd, upragniony efekt końcowy nie nadchodzi, jakby wszyscy się tego spodziewali.



Treść artykułu w formacie doc


Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)