O tym jak Maciejowik Józef przyjechał karierę robić do Łysoczołów ze Szczachów Dolnych

Łysoczoły to gmina bardzo mała, umiejscowiona w sercu województwa wartowsko-manowskiego, na skraju powiatu kur­tow­skiego. Przez gminę prze...

Sunday, 29 April 2018

Kapitalizm w natarciu: w finale staniesz się bogiem


Żyłem, myśląc o Tobie, nie będąc jeszcze namacalnym.


Jestem zafascynowany dziećmi. Obserwując je, mam nieodparte wrażenie, że Ziemia to idealny świat, zasiedlony przez wspaniałe istoty. Krzyczą, czasem płaczą, ale bywają otwarte, pomocne i radosne. Nie skrzywdziłyby nikogo i niczego.
Tacy idealni jesteśmy, nim skończymy sześć lat. Piękna granica, ale ona została wyznaczona. Szósty dzień, to wówczas powstał człowiek i otrzymał zakaz spożywania mięsa.
Szósty rok, zamyka oczy na wrażliwość i oddziela człowieka od jego dawnego dziedzictwa. Szóste tysiąclecie zamknie cykl Ziemi. Magiczna jest ta liczba 666, dosłownie tak – ma wiele znaczeń i kombinacji. Jedna z nich została powyżej przedstawiona.
Kto z was, matek i ojców, widzi dobro i ciepło w dzieciach? Każdy. Każdy z was tego doświadczył, dlatego mówicie iż jesteście odprężeni, że trud wychowania i ciągłego przewijania pieluch, rekompensuje wam uśmiech dziecka. Bo dobro, które niosą dzieci jest prawdziwym dobrem, czystym i miłym waszemu sercu. Przypomina o tym, że my kiedyś tacy byliśmy. Aż łza sama kręci się w oku. Nieprawdaż?
Szkoła daje szybką zmianę i trafiamy do świata, w którym wszystko jest ustawione. Musimy wpasować się w określony porządek rzeczy, aby konsumować, używać i korzystać, dostosowując się do tego świata.

Kapitalizm w natarciu: w finale staniesz się bogiem

Duchowe zachwianie
To we współczesnym społeczeństwie odbywa się umysłowa mielonka. Czym głupsze i bardziej wyuzdane praktyki, tym doskonalsze. Nie ma w tym niczego przypadkowego, każda rzecz jest zaplanowana i obliczona na określony zysk. Ludzi wyceniono, jak mięso na sklepowej półce. Nie przejmujecie się losem świń, które idą na rzeź, bo mówicie mi że one nie oddają czci Bogu, że nie są rozumne! Świnie padły pod pręgierzem człowieka, a ich los świadczy o wyzysku i zorganizowanym masowo niewolnictwie. Jednak, to one w tym marszu są żywymi trupami, które pozbawiono uczuć i naturalnego biegu życiowych cykli. Odebrano im prawo walki o przetrwanie i nie dano zaczerpnąć oddechu ze świeżego powietrza.
Niezauważalne jest ich życie i śmierć. Mimo to, są w lepszej sytuacji. Przyszły i odeszły szybko, a męka trwała chwilę. Za to wy, ciemiężcy z Ziemi, wy, będziecie cierpieć najdłużej.
Was wyceniono już dawno, określając wartość waszego życia i jego cenę. Dano wam numerek i określono daną statystyczną. Myślicie, że los świń jest inny od ludzkiego? Mylicie się. Jesteście naznaczeni i udręczeni w odmienny sposób, ale nie jesteście wolni.
Jedzenie wieprzowiny to parodia, ukazująca brutalność człowieka, jego nieposzanowanie prawa oraz zasad. Dziś zdradzacie siebie, oddajecie się w ręce oprawców, sterujących planetą. Gotowi są zabijać i miażdżyć, każdy przejaw rozumu i niesubordynacji, ukrócą przywracając równowagę.
Czemu czekają na raj i zbawienie? Czemu nie wprowadzają teraz rozwiązań? Wolą wam mówić, że winny jest szatan i demony… Tak, to prostsze niż powiedzenie, że wy jesteście gorsi od swych zarządców.

Idole i bożyszcza
Macie swoich idoli i idolki… Wznosicie nowe posągi, rzucając cień nad światem. Pewnie, że tak! Rozbierzcie ich na czynniki pierwsze, zanim zaczniecie się na nich wzorować, zastanówcie się dobrze, co mają wam do zaoferowania, co takiego daje im możliwość panowania nad waszym własnym „ja”. Nie rozumiecie? Wyjaśnię.
Daliście zmanipulować się swoim gwiazdom, a one uzyskały uprzywilejowaną pozycję w stadzie, aby panować nad wami. Czy wy naprawdę myślicie, że nie ma innych zdolnych ludzi? Pośród was są, zdolniejsi i piękniejsi, ale nie są dziś potrzebni w systemie.
Ktoś zarabia na waszej obecności, a wy brniecie w kompleksy i oddajecie się sprawom, które zamiast was podnieść, powodują że staczacie się coraz bardziej. Bo wy macie się bać, a nie podnosić głowę. Macie poczuć ten niewidzialny bat, który istnieje, ale nie daje się łatwo rozpoznać. Chcecie mieć wygodne życie, z podstawowymi potrzebami? To macie ugiąć kark i złamać moralny kręgosłup, żreć co dają i zachowywać pozór wolności i wyboru.
Zazdrościcie ludziom, którzy zrobili karierę, a mimo to słuchacie ich, bo liczycie na taką samą zbieżność okoliczności na wybicie się. Nic z tych rzeczy. Pozostaniecie tam, gdyż zdecydowano o waszym miejscu i nie podniesiecie głowy wyżej. Nie mogą sobie pozwolić na to, abyście dowolnie decydowali, a jednocześnie na to, abyście upewnili się w tym, że jesteście sterowani.
Wyobraźcie sobie sytuację, w której macie prawo przemówić, a wasz głos się liczy. Inna polityka, inne relacje międzyludzkie, inny świat. Możliwe? Pewnie, że tak! Nigdy nie zostanie to wdrożone. Świat musi różnicować przepisy, aby utrzymywać poczucie tęsknoty i niespełnienia.
Musicie myśleć, że wasze zdanie miałoby wartość. Dziś, to tylko wasze zdanie. Cieszcie się, że pozwolono wam je wyrażać w sieci. Może system doszedł do wniosku, że ludzkość jest już tak ogłupiona, że to zaawansowanie pozwala na dopuszczenie wszystkich głosów, które będą same zwalczały siebie?! Może i pewnie tak jest. To system pociąga za sznurki, a ludzie otrzymują darmowe igrzyska. Z tym, że dziś nie potrzeba nikogo zganiać na arenę i kazać patrzyć, wystarczyła technologia. O, już pewnie rozumiecie skąd ten cywilizacyjny skok? Musieli przyspieszyć, zdecydowanie tak. Przedstawienia cyrkowe ze śmiercią publiczną w tle, odeszły w niepamięć. Człowiek ucywilizował się i ciemięży się innymi metodami – nie tak otwarcie, aby pragnąć publicznej śmierci innych.

Czego wy nie macie, co mają inni?
Powinniśmy się cieszyć sobą, posiadać wartość siebie i mierzyć wysoko. Wielu z was się poddało, wielu zapomniało o talentach i pięknie. A tysiące wypięło się, aby ktoś mógł docenić inaczej. Ten świat to fikcja, rodem z filmowego Matrixa. Ktoś wymyślił piękny kapitalizm, bo gdy przestał sprawdzać się system folwarczny, należało go szybko zastąpić czymś nowym. W pewnym momencie, dano ludziom wiele pięknych teorii i wskazano, że cywilizacja rozwinęła się. Poszliście? Ja tak, kiedyś zauroczyłem się tym przez chwilę. Potem przemyślałem i zaczęło mi czegoś brakować. Niepoukładany system przeciwieństw i niepasujące do siebie elementy. Znacie to? Ja znam.
Udajecie, że czujecie rzeczywistość. Po co, oszukiwać siebie? Każdy, kto zatopił się w świecie, próbując czuć, nie znalazł tam „diabłów i demonów”, ale krzyk, cierpienie i rzeczywisty ból. Jeśli znajdzie dość siły, aby przejść, będzie potrafił zdefiniować piekło i diabła. Najgorszym złem jest człowiek.
Zajrzyjcie do wnętrza planety, posłuchajcie jej głosu. Jest wiele przeszkód, bo wasze emocje będą blokowane, ale jeżeli dacie z siebie więcej, wyjrzycie poza więzienie, w którym was umieszczono.
Mówią wam: poczułem Stwórcę? A wy, przytakujecie! Odruchowo, bo wiem, iż nic nie czujecie. To wy, szukacie na siłę dowodów. To wy, nieskończenie musicie wmawiać sobie, składając krwawe ofiary ze zwierząt i z siebie, wznosić świątynie i upiększać ceremonie, aby samych siebie przekonać, że oto Stwórca jest pośród was. Ale czy jest? Myślicie, że jest? Kłamcie dalej…
Nie mówię, iż nie istnieje. Praprzyczyna jest nieunikniona, ale nie ma Go tu. Pozostawił zasady, zapisane w każdym człowieku. Obudźcie się i zacznijcie je odczytywać, aby nie było zbyt późno.
Ogłupiono was religią, polityką i konsumpcyjnym pędem, abyście nie byli w stanie porozumieć się z własnym „ja”. We wnętrzu zatarto człowieka i zgładzono jego jestestwo.
Jesteście dziećmi roku szóstego. Przebudźcie się, zastanówcie ile już zapomnieliście z tego, zanim przekroczyliście wiek sześciu lat? Pamiętacie? Niewiele. Wiem, że to mgliste i nikłe. Tam jest wasz dar i wasza siła, pamięć po wieczności. Sięgnijcie po nią, aby obudzić się. Przetrzyjcie oczy z pozoru, niewolnicy z Ziemi, wasi zarządcy prowadzą was na rzeź.

Kapitalistyczne rozwiązanie
Kapitalizm stworzył szeregi idiotów, promujących produkty, styl życia oraz człowieka, który będzie zachowywał się posłusznie względem ustalonych reguł rynkowych i nie wykraczał poza dozwoloną mu przestrzeń. W tym świecie, kapitalizm zapewni człowiekowi masę doznań: stres, frustrację, seks, używki, radość, odpoczynek oraz konsumpcję.
Nieodparte pragnienie posiadania, stania się współczesnym księciem orleańskim, który może zakupić sobie do salonu kanapę, a nie musi spać na beli słomy. Oj, zyskali ludzie na rozwoju. Wyprowadzili się z jaskiń i weszli do M4.
W kapitalizmie, każde życie będzie odzwierciedleniem naturalnych instynktów, poza tym człowiek będzie tracił styczność z właściwą naturą, nigdy nie ewoluuje, nie rozwinie więzów sąsiedzkich i nie zejdzie się, aby bronić własnych spraw: chyba że kapitalizm będzie miał interes i zwoła ludzi na manifę! Nie ma przypadków. Nie wierzcie w cuda. Wasze zdanie nie liczy się, za każdym razem proszą o nie wysłańcy systemu. To podrzędne trutnie, które za większą garść przydziału, sprzedały dawno własną dupę.
Kapitalizm chce zrobić z ludzi cyfry i dane statystyczne, a nie jednostki uspołecznione oraz integrujące się ze sobą. System ten stawia małe kroki, ale jakże skuteczne. Coraz większy chłam, który otrzymujemy, ma w sposób naturalny pozbawić nas emocji. Prawie wypracował już doskonały model konsumenta, prawie, bo nadal potrzebuje konfliktów i zatargów, aby zupełnie zapanować nad ludzką masą. Przeszkadza wciąż marksizm i jego założenia. Nadal drażnią ZSRR i Chiny.
Ludzie są tak bierni, że nie wiedzą nic o krzywdach i wojnach w innych krajach, nie interesują się zupełnie otoczeniem. Utrata pracy związana jest z tym, że produkcję przenoszą do innego kraju, w którym tania siła robocza, zastępuje rodzimą produkcję. W kapitalizmie nie liczy się człowiek ani żadne inne wartości. Najważniejsza jest kumulacja kapitału.
Co tam, los takich kur czy świń. Żenujące, że w ogóle o tym mogłem wspomnieć. Najczęściej do was mówią sami wasi znajomi: mamy cię w dupie! Tak, bo system ma każdego w dupie. Ta prawidłowość musi odbić się na relacjach międzyludzkich. Mięso przecież leży na sklepowych półkach i dostarczane jest codziennie. Rzeź trwa, nieustannie, bez żadnych oporów następuje wygaszanie życia.
Ziemia spływa krwią, każdej minuty. Mleko jest ze sklepu – tak autentycznie myślą ludzie. Krowa za oddawanie mleka, przypłaca utratą dziecka, a gdy się wyeksploatuje, trafia pod nóż! Cielęcinkę wymyślono, aby ludzie mogli mieć swobodny dostęp do mleka. W niewolniczych warunkach, krowy produkują mleko, które chętnie wpierdala się na całym globie. Efekt ciekawy, bo ponoć mleko pobudza raka prostaty.
Co z tego, że dla osiągnięcia zysku karmi się zwierzęta nienaturalnie, faszerując chemią. Wszystko wraca, wprost do układu pokarmowego człowieka.
Następnie mięso faszeruje się przed obróbką, zanim stanie się szynką czy bekonem. Dokąd to zaprowadzi ludzkość? Zabijają w nas naturalną zdolność, abyśmy nie mogli się rozwinąć.

System obroni się kosztem człowieka
System broni się i pozostaje w natarciu. Nieustannie kontroluje człowieka. Ja kontroluję siebie, nie daję sobą rządzić. Nie muszę być za jedną lub drugą opcją, dzięki temu mogę wydawać sądy i chwalić każdego, kto czyni dobrze. Ludzie ograniczają się do schematów: prawicowy, lewicowy, itd. Na marginesie: czy ręce są wyłącznie lewe i prawe? Człowiek to całość, złożona i niekoniecznie ze sobą pogodzona, ale jedna i taka człowiecza. Nie można wypierać się ludzi, będąc człowiekiem. Taka choroba, prowadzi do nienawiści i lekceważenia wartości życia.
Nie ma na palecie, wyłącznie czarnego i białego koloru. Człowiek to człowiek. Poglądy każdy ma dla siebie. Mnie interesują ogólne normy. W ramach ogólnych wartości, mogę przyznać rację i „lewakowi” i „prawakowi”. Nie istnieje coś takiego jak zawiść i niemożliwość porozumienia. To system każe zwalczać się ideologicznie, bez dowodów, konkretów i choćby najmniejszej próby zrozumienia.
Dostrzegacie u siebie schematyzm? On jest, gdzieś w głębi każdego z nas, kryjąc się, czeka stosownej chwili na ujawnienie. Wiecie o tym, ale nie przyznacie się, bo musielibyście zaakceptować kretynizm i łatwą wiarę, dawaną na słowo kapłanowi.
Może czasem lepiej zostać na chwilę kretynem, tak jak ja, aby być szczerym wobec siebie i świata. Może warto budować się na prawdzie, a nie na kłamstwie i fałszu? Wybór należy do nas. Ja wybrałem i poważam ten system! Bo ten system jest zły i niesprawiedliwy. Bo ten system, przeczy prawu mego Stwórcy. Bo ten system zabija!

Kapitalizm w natarciu: w finale staniesz się bogiem

Refleksja subiektywna 
Nie ma pięknych i brzydkich. Prawdziwy dar jest w człowieku, to tchnienie. Nie ulegajcie modzie. Nie krzywdźcie dla osiągania zysku. Zysk to dobra i pieniądze. Dobra należą się wszystkim, a pieniądze to papier, powstały ze zniszczenia pięknych drzew.
Jeśli będziecie oceniać kiedykolwiek piękno i brzydotę, uczynicie to odruchowo. Zapamiętajcie, że religia wmawia wam, iż istnieje coś ważniejszego niż piękno cielesne, to piękno ducha. Tłoczą wam to przez całe życie, ale i tak, gdy przychodzi do czegokolwiek, stawiacie na ciało. Bo jesteście zakłamani, a oni was testują! Jaki jest wasz los? Lepszy niż los, zniewolonej świni, którą przeznaczono na rzeź?
Bo ten system posługuje się religią, aby was ośmieszyć i udowodnić, jakimi to hipokrytami jesteście. Otwórzcie się na prawdę, ona jest w was. Nie we mnie i tym, co piszę, ale w was. Nie w religiach i filmach, czy książkach, ale w was.
Bliska i niedaleka – macie ją we krwi. To wasz rodowód i dziedzictwo. Uruchomcie miernik i wiedzcie od tego czasu, co dobre, a co złe. Nie dajcie sobie wmawiać bzdur. Złamcie system, zanim doprowadzi do waszej zagłady.
Nie istnieją paskudy i dziwadła. Każdy jest podobny, ma tożsame cechy, dążenia i niepowtarzalną rzecz – ciało, krew, tchnienie oraz siebie. Wszyscy sramy i szczamy oraz żremy, więc czy tak ciężko jest zrozumieć podobieństwo w obrębie gatunku. Czy ktoś robi to donioślej od reszty, a ktoś gorzej? Nie mnie oceniać.
Kapitalizm ocenił, mówiąc że ci, dysponujący pieniędzmi, robią to bardziej z gracją. Dlatego każe kupować markowe sracze, byście choć trochę zasmakowali luksusu i mogli powiedzieć, że wasze gówno spływa lepszą rurą. W dalszym biegu, w kanalizacji publicznej, wszystko się łączy. Przeświadczenie jest ważne i konieczne. Złudność kapitalizmu, polega na twierdzeniu wyjątkowości, dopóki pozwala to wyciągnąć od człowieka zobowiązania finansowe. Kapitalizm karmi się dążeniem człowieka.
Namiastka luksusu w kapitalizmie jest ważna, bo ona wyznacza miarę człowieczeństwa i określa uprawnienie do bycia pełnoprawnych członkiem tej cywilizacji. Socjalizm nie tworzył tych pozorów, dlatego upadł.
System każe wam poprawiać się, nieustannie zmieniać i dostosowywać. Tak, bo on poziomuje ogół, aby łatwiej było mu narzucić określone standardy.
Sprzedaje kremy, makijaże, włosy, paznokcie i stylowe cipki. Wmawia wam, ile długości i grubości ma mieć wasz penis. Tłumaczy wam, czym jest przyjemność! System mówi, co można, a czego nie można. Wprowadza was w konflikt i znajduje odbiorców na różne produkty.
Tak to działa, jest tragiczne i niewyobrażalnie niesprawiedliwe, ale tak działa.

Postscriptum kapitalizmu
W kapitalizmie można żyć, akceptując jego stosunki społeczne, ale nie można stawać się kapitalistą, którego celem będzie zaspokojenie własnych potrzeb, odbywające się ze szkodą, a wręcz cierpieniem innych istot.
Kapitalizm nakłada różowe okulary, każdemu swojemu nowemu nabytkowi, przez które każe przyglądać się rzeczywistości.  
Nie dostrzegamy cierpienia, śmierci i nierówności, prawdziwości i kłamstwa – kapitalizm zakłóca nasze uczucia. Widzimy potrzebę sięgania, po coraz to nowe zdobycze i wyrażamy pragnienia posiadania kolejnych luksusów, które mają pozornie wzbogacać nas i czynić lepszym nasze życie.
Kapitalizm stosuje coraz to nowocześniejsze narzędzia, korzysta z wiedzy i doświadczenia, aby dopasować się pewniej i trwalej do człowieka i związać ostatecznie z jego losem. Finałem kapitalizmu, będzie zbawienie w obliczu posiadania kapitału, który zapewni możliwość życia wiecznego i stania się bogiem.
Kapitalizm mówi – tylko świadomy i aktywny konsument, ma realny wpływ na kształt świata – jeżeli wydajesz, to otrzymasz nagrodę. Bierni ekonomicznie, a więc biedni i nieposługujący się aktywnie kartą kredytową, trafią do konsumenckiego piekła.
Uciekając już od tak szerokiego i abstrakcyjnego, na te czasy porównania, piekło zostanie stworzone na Ziemi, bo po zniszczeniu planety, biedni nie będą w stanie się wykupić, aby udać się do innego, bezpieczniejszego systemu.
Kapitalizm posiada rozliczne ideologie – chrześcijaństwo, hasła – miłosierdzie, działania – wolontariat, jednak, gdy zechcemy polepszyć nasze życie, będziemy musieli posiadać na to środki.

Reakcje:

0 komentarze:

Post a Comment

Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (1) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (2) afery (1) Afryka (1) Agatka (2) agent (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (27) anioł stróż (1) aniołowie (2) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (8) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Beliar (1) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (27) Biblia Szatana (8) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (5) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (1) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (26) czyściec (1) Dadźbog (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (5) demony (2) diabeł (2) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (1) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (12) dupa (1) dust (1) dusza (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (9) dziedziczenie (1) dzieje (1) dzieje aniołów (1) dzieło (1) Dzień Sądu (1) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (2) edukacja (1) egzorcyzm (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) ekstremum (1) El (3) el sebaot (2) elity (1) elity polskie (3) emanacja (1) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) environmentalist (1) Er (1) Erem (7) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) fragment (41) fragment satyry (13) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (5) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (1) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (1) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (9) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) home (1) homocentryzm (1) homoseksualizm (2) human (1) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (1) III RP (1) III Rzesza (2) in the garden (3) Inbal (4) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (4) Jezus z Nazaretu (1) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (2) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (44) Kaczkoduk przejmuje ster! (46) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (1) Kapitał (3) kapitalizm (2) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (5) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (7) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (1) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (5) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (27) książki (1) Księga Aniołów (4) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (1) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (6) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (2) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (1) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (2) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Londyn (1) los (2) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (1) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (4) ludzkość (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) magia (2) magnateria (1) mały człowiek (1) małżeństwo (1) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (2) mauzoleum (1) Mazury (8) meadow (3) mean (1) Mela (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (3) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mrągowo (5) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) neighborhood (1) Nemrod (1) Niebo (4) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (3) obchody (2) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (2) ogród (1) ojciec (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (1) opinion (1) opis literacki (1) opowiadanie (4) orientacja seksualna (2) ORMO (1) Orwell (1) outflow (1) owczarek podhalański (2) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (1) Pan (1) Pan Zastępów (4) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (1) Park Słowackiego (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (25) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (1) place (3) places (2) plan (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) poezja (3) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (2) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (3) Polska (13) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) powieść (21) powieść satyryczna (32) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (2) prawodawca (1) prezes (1) PRL (9) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (2) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (13) przepis (2) przepowiednia (1) przyjaciel (1) przyjaźń (1) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) rain (1) raining (1) raróg (1) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) religia (16) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Sansenoj (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (8) satyra (49) satyra polityczna (19) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) sekretarka (1) seks (5) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (1) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (2) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (4) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) socjal (1) socjalizm (3) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) społeczeństwo (2) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (1) STTL (1) Stwórca (13) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (2) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (13) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (1) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) town (3) tradycja (10) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (1) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (1) Urgal (1) urok (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (4) utwory poetyckie (3) uzależnienia (1) Uziel (12) Uziel Mora (4) uzielmora.eu (3) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (1) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) węzeł (1) wiara (5) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) wieprzowina (1) wiersz (4) wiersze (3) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (2) Wiocha. Powieść jebitna (5) Wiosna (1) władza (1) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (2) wojna w niebie (2) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (1) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (1) zasiłek (1) zastęp (1) zatrudnienie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zgoda społeczna (1) Ziemia (4) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) ZSRR (11) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (3) życie (2) życiorys (1) Żydzi (4) żywa legenda (1)