The death of anecdote - prosaic form

Once upon a time (In the same part of the time or any time of part - it's my responsibility - if you like a simple story, could you write sth). Maybe "Once upon a time..." could be good enough or better (over the time we trying understand) in both of the correctly two forms. Albeit it's individual ability of the author. The ambiguity of these forms not pretending to will be giving all people the false. "Short form" - we said about our poem, are very interesting and bring knowledge closer. Stated above, that is currently imagination and perversion (in nowadays) - how the writer exposes himself text. Gonna sth to do? I've intention and I want. Let's start because the introduction is too boring, even me. She was born... (everyone must be born somewhere) unconscious, being on a wave. Every life was bled from a part in the body in front of conscious ears with listened to the voices from the world (Awesome - like in "the never-ending story"). In childhood, taught morality, she didn't hide her insights. As it happens in children, she was honest and devoted entirely to better protection of herself. Her youth was strange, sometimes funny (insights into the human soul be hardy because many problems are too heavy and arms are too weak). She moved between the lines, drawing up the unfinished life credas ("perfectly imperfect" was a dream, not nightmares like in Freddy Kruger stories). She started her cushy life's. If we don't want to lose control, we'll stay together.

Satanizm - co to naprawdę oznacza?

Satanizm to nie absurd, to nie subkultura, to nie dogmaty i nie religia. Satanizm to droga, pewien rodzaj filozofii oraz postrzegania świata. Wyjaśniając, pokrótce czym jest satanizm, postaram się oprzeć na pewnym przedstawieniu historii, bez której nie będę w stanie się obyć w temacie. Satanizm narodził się wraz z człowiekiem, ale to dopiero ludzie nadali temu zjawisku znaczenie, które pozwala dyskutować nad nazwą, zasadą oraz ogólną koncepcją. Satanizm nie jest ani dobry, ani zły. To koncepcja, bez której nie można się obyć w rozumieniu świata, wykorzystywana przez ludzi do zdobywania poklasku. Wykluczam satanizm, jako religię i dogmat, gdyż przekonanie o byciu w ofensywie do założonego planu stworzenia, nie może stanowić religii, a z tragedii, która się zadziała, nie można czynić doktryny. Istota satanizmu jest niewątpliwie ciekawa. Poznałem wielu znawców tego tematu, a jeszcze większą ilość obserwatorów i kibiców szatana, z którymi rozmawiałem. Największymi krzewicielami satanizmu w znanej nam postaci, są i będą ludzie religijni.Bez nich, satanizm i szatan, nigdy nie mieliby szansy zaistnieć, w takiej skali, o której możemy tutaj napisać. Działania tych osób, są niewątpliwie szkodliwe dla wiedzy o tym zjawisku, aczkolwiek stanowią pewien koloryt w sprawie.

Doktryna zła i szatan

Od zawsze, najważniejszą w identyfikacji aniołów była doktryna zła. Każdy, oparty na tym założeniu system, ma swoje dobre i złe strony. Czerpie z biblijnych przekazów, a te, przenoszą dawne zwyczaje i tradycje, na grunt własnego opisu, kształtując na nowo. Symboliczny szatan, to ofiara ludzkiej manipulacji, a nie sprawca grzechu. Zło uczynił zły, a tym złym był szatan, zwany również „diabłem”, „smokiem” lub „bestią”. Ileż to nie stworzono określeń, a ich lista jest tak imponująca, że musiałbym zapisać wszystkie karty tej książki, aby je w pełni podać. Pominę karkołomną identyfikację, ograniczając się w tym miejscu do zwykłego rozważania. Może sama książka wyjaśni więcej, niż nieciekawy opis ze wstępu. Skupmy się na tym, że według ludzi, szatan to absolutne zło. Absolut może być złem – stwierdzenie czystej abstrakcji. Absolut nie ma w sobie wątpliwości, ani nie miewa rozterek. Zło i dobro, to wahania, które wykluczają ideał. Pogląd ten został tak mocno zakorzeniony, że nie sposób z nim dyskutować. Dziwnym byłoby, gdybym na tym etapie, zaznaczył fakt, że każde nadane szatanowi imię, stanowi symboliczne określenie zjawiska, bądź odnosi się wprost do stworzeń, które z szatanem niewiele mają wspólnego.

Kaczkoduk przejmuje ster - próbka tekstu

Na początku[1] był system. Potem pojawił się człowiek tego systemu. Był nim, znany w kręgach politycznych, Wincenty Maria Dubie­niecki, zwany Pułkownikiem. Strefa jego wpływów, wskazywałaby niejednoznacznie, że mógłby zostać, co najmniej marszałkiem czy wręcz niekoronowanym królem Polgaru, czy też Europy. Ot, taki wyidealizowany obrońca systemu, a jednocześnie jego pan i władca. Choć, jak się czasem okazuje, „pan i władca”, też ma nad sobą kogoś kolejnego. Daw­niej mawiało się, że każdy ma dobrego towarzysza, w osobie „jakiegoś” kaprala. Jawny model drabiny społecznej z uwidocznionymi szczeblami powiązań i zależności (prasa wiecznie lubuje się w używaniu pojęć nieprzyzwoitych: „pajęczyna” i „ośmiorniczka”). Pułkownik miał szpakowate włosy, nosił ciemne okulary, eleganckie spodnie i koszulę na długi rękaw. Przypominał typowego wuja. Jego głos pasował do Hollywood, brzmiał jak Al Pacino, w roli Michaela Corleone, z filmu Francisa Forda Coppoli Ojciec chrzestny. Czasem przebrzmiewał[2] coś i w przebłysku olśnienia, przypominał niemą wersję Marlona Brando, wcielającego się w postać Dona Vito Corleone, tytułowego ojca mafijnego świata z Nowego Jorku.

Posłowie do Pierwszej wojny w niebie: Dziedzictwo

Każdy autor, pisze posłowie do własnego dzieła, umieszczając na końcu książki, aby nie zdradzić Czytelnikowi zbyt wiele, z jego osobliwej historii. Stwierdzenie tego na początku, sprawiłoby wtedy, że dalsze czytanie książki byłoby utrudnione. Z posłowiem zapoznać się należy, mając wiedzę o treści, aby wydobyć z ostatnich tez autora, właściwy zamiar twórczy jego dzieła. Używam słowa „dzieło”, w odniesieniu do tego, co stworzyłem, bo tak zwykło się określać książki. Jeśli rzemieślnik wykona stół, to też jest jego dzieło. Czy tym jest właściwie ta książka? Oceńcie sami, czytając tę lekturę. Postaraliśmy się, aby cieszyła nie tylko zmysły, ale również nie męczyła, zbyt licznymi błędami. Trwało to dość długo. Jednak, każda rzecz dobra, powstaje w dość dużym okresie czasu. No… chyba że ktoś z Was rozpoczął czytanie właśnie z tego miejsca. Wówczas, i tak nie miałbym sposobu na to, jak to zmienić, nawet prosząc o to. Książka jest tak wykonana, że gdziekolwiek byście jej nie otworzyli, ma sens zapoznawanie się z jej treścią. Nie zgubicie się w tym, jak również nie zgubiliście się nigdy w Biblii, czytając tamto dzieło z dowolnego miejsca. Oczywiście, nie porównuje tych dwóch ksiąg, ale zaznaczam fakty dotyczące pewnego sposobu konstruowania treści. Udało mi się uzyskać dobrą formę.

Modlitwa z ciemności

Ludowi Kanaanu, potomkom Izmaela, dziecku mego syna Chama. Nie żyjącym już Bohaterom, na pohybel  kłamstwu. Wieczna chwa ło ...

Friday, 15 March 2019

Modlitwa z ciemności


Ludowi Kanaanu,
potomkom Izmaela,
dziecku mego syna Chama.
Nieżyjącym już Bohaterom,
na pohybel kłamstwu.


Wieczna chwało i radości,
duszy mojej utrapienie,
tych bez serca się wlekących,
zdążających w zagubienie.

Miła jesteś wieczna drogo,
ranisz krzywdy, dręczysz bóle.
W przeznaczeniu i radości
cofasz słowa przypowieści.
Tych, bez których nie możemy
dążyć wiecznie swych radości.
W słońca cieniu, gwiazdy oczu
i miłości utrapieniu.

Wszyscy moi bracia słowa,
Was tak dawno niewidzianych,
chciałem w stopy ucałować,
aby nosić ból odwieczny.
Tysiąclecia ludzkich wspomnień
oblec ciałem tak ucichłym.
Słowom ono nie pasuje,
niosąc drogą potępionych,
radość ciszy i pokory.

W błogim żalu wielu źródeł
skrupulatnie dni skupionych,
dotknąć ręka czoła swego,
ścisnąć włosy, czuć kolana.
Nie tak wiele do życzenia dla istoty -
To odwieczna Prawem wiara.
Rozpacz wielka w mojej drodze,
ciemność wszędzie,
pełna wdzięku i wolności.

Z życia oddanego Tobie
można podarować Słońcu.
Żal tak tęsknić,
ukryć duszę,
zdławić myśli i katusze.
Z wilka w Jagnię zmienić serce,
dłonie, nogi i swe ce.
Potem oddać duszę Jemu
na uciechę mar skostniałych.
Wyrwać serce, szukać swego –
czas, najgorszy czas. Przemijamy.
Jak szybko ono krwawi męką gruchotane?
Ręka ciśnie się morderczo,
mimo głowy wielkich chęci,
dusza pęta rwie żelazne,
zwija w rulon, w wióry kręci.
Potem ciało całe blednie,
ogniem żywym głowa kona,
wypełniona aż po czubek,
przekonana o wieczności,
dnia dokona.

Pomsty krzyczy zbrodnia taka,
gdy bez duszy ciało wołam.
A za duszą patrzę Ciebie,
niczym cząstki takiej miary.
I nie widzę poza ludźmi
Twoich oczu ani myśli.
Tylko ludzkie mary z ducha.
W górę, naprzód,
w przepaści tonie
uwolnienie niemożliwe.
Ja bezradny,
cóż ja mogę -
wesprzyj Panie moje ręce.
Daj mnie zdążać własną drogą,
kocham Ciebie, lecz co ludzkie,
zostaw ludziom, mnie daj wolne.

Stoję, jeszcze głaszcząc skronie,
z żalu oczy wiją wodę,
Ręka gładzi starą ranę,
moje serce woła Ciebie.

Moja Rachel ukochana,
jestem Tobie jak Ty mi,
moja miła.
Zło nam straszne wyrządzono,
wzniecić trzeba wszelki ogień.
Nic na próżno nie uczyńmy,
odejść
można i zapomnieć.

Tej, co chwały daj mi Panie
nadszedł człowiek miłowany.
Jednak po cóż chwała dla mnie?
dzy trzeba markotności.
Ja nie chciałem miriad sobie,
sam wymogę własne kości.
jakże mogłeś krzywdy zrządzić?
Głosu tego nie usłyszeć,
gasić dźwięki rozpędzone.
Na Twą chwałę śpiewał pieśniarz,
harfy rosły, struny wrzały.
Pisarz z Mory, marny anioł,
który służył całym sobą.
Ty zabiłeś jego serce i rozdałeś ciało wrogom.

Dusza wieczna
wciąż wznosząca się nad nami
zażądała swej ofiary.
I umknęła w zapomnieniu
skrytych myśli o czymś jednym
Niedostępnym...
Wszystkim wiernym Sługom Pana,
daj ugodzić moje serce –
Czekam na was.

Chciałem kwiat z Twego ogrodu
ukołysać ramionami,
Moją Rachel przeźroczystą,
tej, co słowa tak znamienne.
Minął wieczór,
lata całe, krwią spoiły się jeziora.
Nie ma już tam Kanaanu,
nie ma tam już wielkich ludzi.
Wszystko inne, co pamiętam
budzi troskę i odrazę.




© by SEEiK 2002 rok



seeik.pl

Jedna chwila jeden gest - liryk o Jezusie z Nazaretu


"Lud, który chodzi w ciemności, ujrzał światło wielkie.
Mieszkańcy doliny pomroki - nad nimi wzeszła światłość"

(Izajasz 9, 1)



Z jednej chwili upadł ludzki
Gestem słowa niewzruszony
Ten mieniący się mądrością
Lśniący blaskiem bez korony

Zszedł bez fanfar i powabu
Bez litości tłumów żadnych
Zapisując w naszym czole głosy
Śpiąc się potknąć można o nie

Gestem czasów grą pozorów
Wielką wiedzą i mądrością
Służył namiętnością znojów
Ludzki swą beznadziejnością

Widząc tak oględną z ohyd
Rozumiejąc czasów żniwo
Nie poczynał znaków wiele
Pędząc zwykły ludzki żywot




"Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem Judzkim za króla Heroda,
 oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski?"

(Ew. Mateusza 2, 1 - 2)

by SEEiK 2003 r.



Jedna chwila jeden gest - liryk o Jezusie z Nazaretu

do anioła /od współczesnego człowieka/


górne twe lica
pokryta zamszem skóra
boli mnie głowa
na dworze wiatr hula
- żal

jesteś pijany
czy jarałeś z rana
boli mnie wszystko
a ty mi walisz w rynnę
maro
- żal

spadłeś z nieba
robiąc dziurę w dachu
zdejmij skrzydła
nim zrobisz obciachu
-żal

gacie białe niemodne
zdejmij przepaskę z klaty
nie myśl że to dziś modne
człowiek dziś bogaty
okrywa ciało całe
drwiąc z doskonałości
komu chce może wyłomotać skórę
więc spieprzaj anioł z mych włości
- żal

do bani poemat


© SEEiK 2013


do anioła /od współczesnego człowieka/

Młodzi ludzie, często na wiele sytuacji używają określenia "żal". Na tej podstawie, skonstruowano poemat. 

Czasami lepiej



Tym, którzy wiedzą,
co czasami lepiej na świecie wychodzi,
 patrzącym na obłoki oczyma dziecka... z nadzieją
przychodzącą o brzasku, bez której życie
traci sens, a jabłka nie smakują jak dawniej.




Czasami lepiej, siąść wśród traw wszelkiego kwiecia.
Być dzieckiem i mówić do dziecia. Tak z żalu
jak brzask nucący pieśń życia płowego kwiatu barwy metalu.
z łąki w betonowej skorupie, na przedmieściach nowego bycia.

Czasami lepiej, płynąć tonią wody wyniosłej ograniczonego pływu.
Być statkiem na parę migoczącym w dali
czekać na podróż nową, gdy piec ktoś rozpali.
Sunąć potem w bezruchu, więcej jakoś czekać wiatru.

Czasami lepiej... gdy ktoś za nas w życiu coś ustali.

Czasami lepiej, patrzeć na gwiazd nierówne kręgi.
Dostrzec tam tyle miłości i blasku minionej potęgi.
Największa, najmniejszą jest przecież, te inne są większej materii.
Zrozumieć przyjdzie nam wkrótce, życie w tej wielkiej scenerii.

Czasami lepiej śpiewać, łatwiej będąc samym sobie.
Posłuchać wtedy czasu, on to wszystko powie.
Dziecko słyszało już wcześniej, leżąc pośród trawy...
Widziało tam motyla, żyjącego dla zabawy -
w chwili niezatroskanego, nawet tym wczorajszym deszczem,
który wypalił jego ostatnie skrzydło. Czasami lepiej, z dreszczem.


© by SEEiK 2002





poezja

Wednesday, 13 March 2019

Podniebni Wędrowcy

Do tego poetyka, należy się małe wprowadzenie. Powstał we wrześniu 1999 roku, a więc dosyć dawno. Long time ago when on Earth lived dinosaurs. 😃😃😃😃😃😃😃😃😃
Grunt, to poczucie humoru i dystans. My, mamy dystans, a wiersz mimo iż jest dość odległy i nieco stary (dwudziestoletni prawie), to zasłużył na publikację.
Wielka retrospekcja dla Podniebnych Wędrowców z 1999 roku.


Podniebni Wędrowcy



___________________________________



„Dostąpią szczęścia i wesela
a zniknie smutek i wzdychanie”

Iz 51, 10


Podniebni wędrowcy,
przemierzają światy nad mym małym oknem
Podnosząc zasłonę,
słyszę słowa bez pretensji wyrażające ducha,
lepiące istotę żywą pod łuną księżyca.
Zazdroszczę im, kiedy źle czuję się, samotny na świecie,
a przy mnie trwa nadzieja poznania człowieka.

Na widok podniebnych wędrowców,
wszystkie głowy zgromadzone żądze
kryją się w przestrzeni i gonią tajemnice wydarte tej nocy.
Rankiem budzą mnie na skrawku ciemno-szarej ziemi –
a światło pokrywa oczy kolorami słońca. A w tej pustce niknę
bezwonny i lekki.

Lot swój podejmuję pod księżyca smugą,
jak anioł w złocistej koronie,
przemierzam wszechświaty.
Tak zwyczajny, o którym nic nie wiem –
Nie dosięgam go ręką niczym ludzkiej twarzy.
Widząc o śmierci i życiu obrazy,
pragnąc w biegu sięgnąć po nadzieję jutra.
Na drodze nowej siły,
człowiek zostawiony sobie,
pozbawiony twarzy.

W półmroku brązowawych myśli,
ukrytych w ciemności, zabitych w milczeniu,
Tysięcy proroków serc i umysłów,
z padołu miłości trwających w cierpieniu.
Szukając w ciałach podniebnych wędrowców –
Jedynego ich pocieszenia.
Zostawiony sobie –
Ja człowiek,
tubylec zaginiony w ciszy.
Na szczęście nie liczę.

Opuszczam dom drogi i matkę strudzoną.
Lepiej wznieść się nad przestrzeni łono,
gdzie wiatrem gnany za pięknym wędrowcem
zniknę w toni.
Tam, gdzie on idę!
Nikt mnie nie zapyta.
Kim jestem? Skąd przybywam?
Tam, gdzie on wzlecę!
Nikt mnie nie dogoni, o słowa nie zapyta.
Wszakże niebo ujrzę z wysokości Słońca.
Tam dopatrzę się planów boskiego wędrowca.


I lepiej mi żyć w górze pośród takiej pustki –
Niczym marynarzowi w morzu wśród bezkresnej toni,
co krył życie swoje na maleńkiej łajbie.
I trwał w nikłej przestrzeni,
nie zadając pytań trwożących się jutrem.

Dalej będzie płynął, aż dosięgnie brzegu…
Tak też w chmurach lepiej pędzić,
niźli z ludźmi na ulicach dzielić los padołu.
Ramiona ciężkie, z bólu więdną członki,
serce blednie wytężone godziną rozłąki –
A duch szuka dźwięków codzienności szarej.
Czy się rozpłynęła?
Teraz widzę marę.

W życiu, chmurą bywa człowiek krótko.
Nie zatrzyma chwili z płynącej godziny,
nim dobije minuty żywota.
Nieznany z imienia, lecąc gdzieś bez celu
nad wodą świat przenika.
Nie znajdzie tu szczęścia, nie rozmówi z nikim.
Takim losem okrutnym zniewalamy siebie.
Nim miną sekundy, znów będzie ktoś nowy.
Inny przyjdzie mieszkaniec, spojrzy w górę nieba,
by dostrzec chmurę, świat przemierzającą
z tak cieniutką nutą bez jasnej melodii.
Nie znajdzie w chwili życia winy ani złości.
Po śmierci, owładnie go nicość podobna ciemności.

Podniebni wędrowcy,
przemierzają nieba nad mym małym oknem
Podnosząc zasłonę,
słyszę słowa bez pretensji wyrażające ducha.

A gdzie mieszka serce?
- Nie pytaj mnie nigdy, chmurą jestem tylko.
Znów odpływam niebem,
w nową drogę wiatru poddaną naturze.
Kochać mnie nie warto ani pielęgnować,
Zbyt wiele podobnych na niebie mi twarzy,
co w nikim nie budzą emocji ni trwogi.
Nie warta tego chwila,
pędzę nazbyt mocno.

Podniebni wędrowcy,
samotni mędrcy idący po niebie.
Dziś witają ciebie,
jutro inne okno,
Z tej samej ulicy,
na drugim końcu świata.

Mrągowo, dn. 12.09.1999 r.



Podniebni Wędrowcy

Moja jasna forma


Moja jasna forma
rozświetliła czas w przestrzeni.
Słońcem rozniecona,
ukołysana radośnie
moja prostolinijna forma
Twojej wypowiedzi.
Odsunięta na bok,
zakochana w ciele.
Możesz wierzyć słowom,
dla mnie nie zależy.
Z łaski i twarzy moja,
forma osobistej wypowiedzi. 

Przywdziana czule,
zamglona spazmem życia.
Otulona w bieli,
błękitem przeraża
ukochana forma.
Jestem po spowiedzi.
Wyspowiadałem się kwiatom,
z czynów ludzi i własnych.
Nie chciały słuchać lamentów,
zwiędły po oddechu.
Od teraz, ciemna łąka z betonowych ulic,
świeci szarością słońcu
prosto w złociste ślepia.

© by SEEiK 2013


Moja jasna forma



Polecamy

Labels

"Goryle we mgle" (1) 1939 r. (1) 500 plus (2) Abraham (1) Abraham Joshua Heschel (1) Adam (2) Adam Mickiewicz (1) Adolf Hitler (4) afery (1) Afryka (1) Agatka (5) agent (1) Aggeusz (1) akcyza (1) aktywność (1) Al-Imran (1) Alela (1) alkohol (2) alkoholizm (1) Ameryka (1) Ameryka Południowa (1) amok (1) anal (2) analiza (1) anecdote (1) angel (3) angels (1) Anglia (1) Aniela Dulska (1) anioł (47) anioł stróż (1) aniołowie (8) Anne Applebaum (2) Anton Szandor LaVey (9) antyk (1) aplikacje (1) Apokalipsa (5) Arabowie (1) Arakad (1) area (1) Ari (1) Armagedon (3) Armia Ludowa (2) Armillaria mellea (1) Aron ha-kodesz (1) artworks (1) aszera (1) atak energetyczny (1) atak psychiczny (1) Augustyn (2) Autumn (5) autumnal weather (2) awareness raising (1) Babel (1) Babilon (1) Baltic (1) Baltic Sea (1) bastion (1) beauty flowers (6) beauty plants (4) begonia (1) Behemot (1) Beliar (3) bell (1) Belzebuba (1) Bereza Kartuska (1) bestseller (1) bezrobocie (2) bezrobotny (2) Biblia (33) Biblia Szatana (10) biblioteki (1) bigos (1) Birobidżan (1) biuro (1) bladder (1) Bliski Wschód (1) bliskość (1) Blok Wschodni (1) Bóg (7) ból dupy (1) bóle rodzącej (1) Bolek (1) Bolivar Belicosos Finos (1) book (2) brak kontroli (1) Brama (1) Brama Erebu (1) Bruksela (2) buchanie (1) building (1) buildings (1) burdel (1) całun (1) cathedral (1) cele (1) celebracja (2) Chawa (1) Chawranek (1) cherub (1) choroba (1) chrześcijaństwo (6) church (2) ciąża (1) cierpienie (1) cieśla (1) city (3) clapper (1) clean (1) coaching (2) collegium funeraticia (1) colorful (1) columbarium (1) Columbus Day (1) communist (1) contest (1) context (1) cooled (1) cooperates (1) country (2) Creator (1) curriculum vitae (1) cv (2) ćwiczenie (1) cygaro (1) cykl życia (3) cymbały (1) cytaty (1) cywilizacja (1) czar (1) czasy przełomu (1) Czechy (1) człowiek (31) czyściec (1) Dadźbog (1) Dagia (1) Dagon (1) dam (1) Dąmbscy (1) damska pupa (1) dandelion (1) Dawid (1) Dawne dzieje Izraela (1) death (1) demokracja (1) demon (6) demony (2) diabeł (3) dialog (1) dialogue (1) Diana Fossey (1) diatryba (1) dildo (2) Dni Miasta (1) dobro (2) doktryna (3) dokumenty (3) dokumenty aplikacyjne (3) dom (2) Donald J. Trump (1) Donald Tusk (1) Donatan Tursek (3) dopełnienie (1) draczka (1) draka (1) druga Irlandia (1) druk (1) Dubieniecki (15) duch (1) dupa (1) dust (1) dusza (3) dwudziestu czterech (1) Dywizja im. T. Kościuszki (1) Dżebel el Akra (1) Dziady (1) dzieci (1) dziecko (1) dziedzictwo (20) dziedziczenie (1) dzieje (3) dzieje aniołów (6) dzieło (1) Dzień Sądu (3) Echinopsis (1) echinus (1) Eden (3) edukacja (1) Efraim (1) egzorcyzm (1) Eh bien! (1) Eisenbach Artur (1) eksperyment (1) eksterminacja (1) ekstremum (1) El (6) el sebaot (2) El'Li'Re (1) Elfirim (1) elity (1) elity polskie (3) emanacja (2) emancypacja (1) emancypacja Żydów (1) emendatio (1) emeryt (1) emigracja (1) En Gedi (1) endemita (1) energia (1) environmentalist (1) Er (1) Ereb (1) Erem (10) Eremita (2) erotyka (1) erotyzm (1) Etemenanki (1) etnografia (1) Europa (2) Ewa (1) factory (1) faszyzm (1) fejk (1) fekalia (1) Feralia (1) feudalizm (2) field (1) filozofia (2) flower (5) flowers (6) folwark (1) forma (1) fragment (47) fragment satyry (16) fragment tekstu (9) franciszkanie (1) from over the Baltic Sea (1) Fryderyk Engels (2) fuckingroom (1) fuksja (1) fundamentalizm (1) funkcje (1) Gabriel Amorth (1) galeria (6) gallery (20) garden (4) gardening (2) Gdańsk (1) gej (2) geje (1) geniusz (1) geszeft (1) Getrag (1) Giżycko (1) Glenlivelt (1) głód (1) God (2) gofry (1) gołąbki (1) gorszy sort (2) goryl (1) gospodarka (1) gossip (1) gra (1) grasses (1) grassland (2) green (1) green pea (1) green plants (1) ground (1) grupa (1) grzech (2) grzyby (1) grzyby jadalne (1) GS (1) Gubałówka (1) gwarancje (1) heaven (1) heban (1) Hebrew (1) herbata (1) heretyk (1) Heritage (2) historia (10) historyk (1) hiszpańska inkwizycja (1) hitlerowcy (2) home (1) homocentryzm (1) homofobia (1) homoseksualizm (2) human (2) idea (1) ideologia (1) IHWH (1) II RP (2) II wojna światowa (2) III RP (1) III Rzesza (3) in the garden (3) Inbal (5) Indie (1) informacje (1) inhumacja (1) Innocenty IV (1) instrument muzyczny (1) interview (1) intryga (1) Ireland (1) Irelannd (1) Irlandia (2) irrigates (1) islam (1) istnienie (1) Izrael (4) Jakub (1) Jarosław Dumanowski (1) jebitnie (1) Jerozolima (1) Jeruzalem (1) Jerzy Krasiulec (1) jesień (1) Jeszurun (1) jezioro Czos (1) Jezus (6) Jezus z Nazaretu (3) Josef Stalin (2) Joseph Smith (1) Joshue ben Qorch (1) Józef (1) Józef Flawiusz (1) Józef Maciejowik (1) Józef Stalin (2) Józef Topolski (1) judaizm (3) junona (1) kaczka (1) kaczka z kaszą (1) Kaczkoduk (46) Kaczkoduk przejmuje ster! (49) kahel (1) kaktus (1) Kalifornia (1) Kanaan (3) Kapitał (4) kapitalizm (3) kapłan (1) kapusta (1) kara (1) kardamon (1) kariera (1) Karl Popper (1) Karol Marks (6) Karta praw podstawowych (1) Kartezjusz (1) katolicyzm (1) kawa (1) kel el (4) Kętrzyn (1) kettle (1) kibuc (1) kiełbasa (1) kiełbasa mazurska (1) kiermasy (1) kłamstwo (3) klątwa (1) kluski (1) knowledge (1) kobieta (1) kochanka (1) kod (1) koledzy (1) komedia (5) komuniści (4) Komunistyczna Partia Chin (1) komunizm (8) konflikty (2) koniunktura (1) Konopnicka (1) Konstytucja (1) kopiec (1) kopiec Czerniakowski (1) kopiec Kościuszki (1) kopiec Unii Lubeskiej (1) korale (1) Koran (2) kormoran (1) kornik (1) kościół (6) Kościół katolicki (3) kościuszkowcy (1) kot (1) kpina (1) kradzież (1) kraj (1) krajobraz (1) Kraków (1) kremacja (1) Kresy (1) krew (4) krokusy (1) Król Dawid (1) kropla (1) krótka forma (9) Krutyń (1) Krutynia (1) Krzysztof Jackuń (1) Krzysztof Kolumb (1) krzywda (1) książka (31) książki (1) Księga Aniołów (8) Księga Dżungli (1) Księga Henocha (3) Księga Hioba (2) Księga Izajasza (2) Księga Mormona (1) Księga Razjela (1) Księga Rodzaju (7) Księga Wyjścia (2) Księga Życia (6) księgi (1) kuchnia (5) kuchnia regionalna (3) kuksiołki (1) kuksiołki mazurskie (1) kulinaria (6) kult (2) kultura (4) kura z grzybami (1) kurczak (1) kurczak w śmietanie (1) kusiciel (1) kuszenie (1) Kuta (1) kwiaty (3) lake (1) land (1) landscape (4) las (1) lawa (1) leaf (1) leaves (1) leczenie (1) lek (1) Lemuria (1) leninizm (1) lesbijka (3) Lew Trocki (1) lewak (2) lewita (1) licytacja (1) Lilit (1) liryka (12) list czytelnika (1) list motywacyjny (2) literatura (5) litość (1) litur (1) Litur Dar'ghall (2) local government (1) łodyga (1) łodyga przeciwieństw (1) lokalnie (1) Lolek (1) Londyn (1) los (3) loża (1) Lucanus (1) Lucyfer (2) lucyferianizm (1) Ludowe Wojsko Polskie (2) Ludwik Krzywicki (1) ludzie (8) ludzkość (2) Luntaria (1) Lwów (1) Łysoczoły (1) łza (1) łzy (1) magia (2) magnateria (1) Malchut (1) mały człowiek (2) małżeństwo (2) manes (1) manufaktura (1) Marco Tosatti (1) Maria Magdalena (1) marksizm (2) Maryja (2) marzenia (1) masa (1) masoni (1) masturbacja (1) Masuria (11) materializm historyczny (6) Matylda (5) mauzoleum (1) Mazury (9) meadow (3) mean (1) Mela (1) metafora (1) Metamorfozy (1) mężczyzna (1) miasto (1) mięso (4) mieszkanie (1) Mikołajki (1) miłość (3) młodzież (1) Mojżesz (1) monster (1) monument (1) Mora (2) moralność (1) mord (2) mormoni (1) Morze Bałtyckie (1) możliwości (1) Mozre (1) Mrągowo (6) Much (1) mur berliński (1) mushrooms (1) muzułmanin (1) N (1) Nabrod (1) Nabuchodonozor II (1) należna pomoc (1) name (1) Nana (2) narkotyki (1) narodziny (1) natarcie (1) NATO (1) natural environment (1) nature (5) nature gallery (9) nature monuments (1) nefilim (1) neighborhood (1) Nemrod (2) Niebo (5) niepodległość (1) niewolnictwo (1) Nimrod (1) Noe (1) November (1) Nowe Jeruzalem (1) Nowoczesna (1) Nowy Testament (1) o książkach (4) obchody (2) obozy (1) obrazy (1) obrzęd (2) obyczaje (5) ochrona dzieci (1) ochrona praw (1) odkrycia geograficzne (1) Ofelia Tasiemiec (3) ofiary (1) ogród (1) ojciec (1) ojcostwo (1) okres starożytny (1) określenie (1) old city (1) Olsztyn (2) Onan (1) onanizm (1) opętanie (1) opieńka miodowa (1) opinia (2) opinion (2) opis literacki (1) opis postaci (1) opowiadanie (8) orientacja seksualna (2) ORMO (1) orszak (1) Orwell (1) orzeczenie (1) outflow (1) owczarek podhalański (3) owczarek z Tatr (2) Owidiusz (1) padlina (2) Palestyna (1) Pan (1) Pan Zastępów (5) państwo (1) Państwo Islamskie (1) Państwo Środka (1) Państwo Żydowskie (1) papież (2) Park Słowackiego (1) Partzufim (1) Paryż (1) pentagram (1) Penuel (1) PESEL (1) petent (1) pętla (1) photo (13) photography (11) piasek (1) picie (1) picture (6) pictures (3) piekielna diatryba (1) piekło (1) pieniądze (1) pieprznik (1) pierwsza wojna w niebie (1) Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo (52) pies (1) piosenka (1) pipe (1) PiS (2) Pius XII (2) place (3) places (2) plan (1) planeta (1) plants (5) Platon (1) płeć (1) plemię (1) plotka (1) PO (2) pochówek (2) podniecenie (1) podryw (1) poezja (22) pogrzeb (2) pogrzeb kawalera (1) pogrzeb panny (1) pojęcie (1) pokój do seksu (1) Polacy (1) Polak (1) Poland (4) Polgar (3) polish people (1) political fiction (2) politicians (1) polityka (6) Polska (15) Polska Partia Robotnicza (1) polski pies górski (1) pomoc (1) pomoc rodzinie (1) pomoc społeczna (3) porady (6) porzucenie (1) poszukiwanie pracy (1) potop (1) potrawa (1) potrawy (3) potrawy z mięsa (1) potwór (1) powieść (25) powieść satyryczna (33) powstanie (1) powstanie warszawskie (1) pozór (2) praca (1) pragnienie (1) prawa (1) prawa mniejszości (1) prawa podstawowe (1) prawda (5) prawda o aniołach (1) prawo (4) prawodawca (1) prayer (1) prezes (1) PRL (10) próbka tekstu (1) problemy (1) profanum (1) proroctwa (1) proroctwo (3) Proroctwo trzech (1) Prorok (1) prosaic form (1) prostytucja (2) Protais Zigiranyirazo (1) proza (2) przebaczenie (1) przekleństwo (3) przemiany (2) Przemilczeć Armagedon (41) przenośnia (1) przepis (2) przepowiednia (2) przyjaciel (3) przyjaźń (3) przypis (1) przyprawy (1) przyroda (1) przywołanie (1) Publiusz Ovidius Naso (1) Pułkownik (3) pupa (1) PZPR (1) Rachel (1) rain (1) raining (1) raróg (1) rasa (1) Re (2) realny socjalizm (3) recensio (1) recenzja (5) recenzja historyczna (1) recenzja literacka (2) recenzje (5) recenzje literackie (5) refleksja (3) refleksje (3) reformy (2) region (1) reguła (1) Reichskonkordat (1) relacje (1) relationship (1) religia (19) Rewolucja Październikowa (1) rezydencja Pułkownika (1) Richard Elliot (1) RIP (1) rody polski (1) rodzina (4) rogacz (1) rok obrzędowy (1) Ron Howard (1) rose (3) roses (1) Rosja (6) rośliny (2) rośliny gruboszowate (1) rosół (1) róża (1) Róża Luksemburg (1) Rozdział pierwszy (1) rozstanie (1) rozważania (2) rozwieracz (1) Rudyard Kipling (2) Rumunia (1) Russia (1) Russia Federation (1) Rwanda (1) Rydz (1) rytuał (1) rząd londyński (1) rządy (1) Rzym (1) sacrum (1) Sąd Ostateczny (2) sądy (1) saga (1) saga aniołów (1) sakiewka (1) Samaria (1) Sansenoj (1) Santoria (1) Sapon (1) sarkazm (1) satanizm (9) satyra (56) satyra polityczna (24) savoir vivre (1) Sea (1) sędziowie (1) SEEiK (64) seeik.pl (82) Sefira (1) Sefirot (1) sekretarka (1) seks (6) seks analny (2) seksualność (2) Semangelof (1) Senoj (1) Seria: Prowincjonalna (2) Set (2) sex (2) sex na świecie (1) sheep-dog (2) short text (3) sieć (1) siekiera (1) siły natury (1) Singing in the Rain (1) sintoizm (1) skuteczność (1) skutki (1) SLD (2) Śledź (1) slogans (1) słowa (1) Słowacja (1) Słowianie (1) sługa (1) sługus (1) śmierć (6) śmieszność (2) śmieszny tekst (6) smród (1) śnieg (2) socjal (1) socjalizm (4) Sofoniasz (1) Solidarność (1) solidaruch (1) Sophie Neveu (1) spirytualne (1) społeczeństwo (3) społeczność (2) sprzedaż (1) sraczka (1) środki alkoholowe (1) środowisko (1) Stanisław Gruszczyński (1) starożytność (1) Stary Testament (2) Stasiu Bułka (1) state (1) state farm (1) stawki (1) ster (1) sterowanie (1) store shelves (1) stories (1) stosunek (1) stosunki (4) STTL (1) Stwórca (28) stworzenie (2) styl jebitny (1) succulentus (1) sukces (1) sukulenty (1) surowce (1) Swaróg (1) sweet flowers (4) świat (3) Świat Książki (1) światy (1) święta (1) Święta Inkwizycja (2) święto (1) święty (1) świnia (2) Sydon (1) symbol (3) synkretyzm (1) system (3) szacunek (1) szanse (1) szatan (16) szatański (1) Szczachy Dolne (1) Szema (1) Szeol (2) Szinear (1) Szkocja (1) szkolenia (1) szlachta (1) sztuka (1) Sztuka kochania (2) sztuka miłości (1) sztuka pisana (1) Szua (1) szwadrony śmierci (1) Takie sobie bajeczki (1) Talmud (1) Tamar (1) Tatra (1) tchnienie (1) tears (1) technika (2) tekst (1) terapia (1) The Fall (2) The First War in Heaven (2) The Jews (1) The Ten Sfirot (1) The Zohar (3) toga (1) toilet paper (1) tolerance (1) tolerancja (1) Tom Hanks (1) tomatoes (1) Tora (1) town (3) tradycja (11) tragedia (1) translate (1) travel (3) trees (2) Tron (2) trudności (1) trunek (1) trylogia (1) trylogia aniołów (6) Turcja (1) twórczość (1) ubój (1) uchodźcy (1) ucieczka (1) ucieczka z kraju (1) uczciwość (1) UE (4) układ (1) umieranie (1) Universally (1) upadek (1) UPaP (30) upap.eu (29) Urel (3) Urgal (1) urok (1) urzędnik (1) urzędy pracy (1) USA (2) utwór (8) utwór poetycki (4) utwory poetyckie (18) uzależnienia (1) Uziel (28) Uziel Mora (7) uzielmora.eu (4) view (3) vinegar (1) wafelnica (1) wafle (1) walk (1) walka (1) wampir (1) wampiryzm (2) war (1) Warchołów (1) Warszawa (2) wartości (1) waterfall (1) Watykan (2) wędrowcy (1) węzeł (1) wiara (8) wiatr (1) wibrator (2) widzenie (1) wiek XIX (1) Wielka Nierządnica (1) wieprzowina (1) wiersz (20) wiersza (1) wiersze (13) wierszyk (2) wieża (1) wieża Babel (2) Wikingowie (1) Wiocha (4) Wiocha. Powieść jebitna (7) Wiosna (1) wirus (1) władza (2) władza ludowa (1) władztwo (1) Włodzimierz Lenin (1) Wojciech Jaruzelski (1) wojna (5) wojna w niebie (3) wojsko (1) wolność (1) woods (2) world (1) wota (1) WP (1) wróg (1) wsparcie państwa (1) wstęp (6) wszechrzecz (2) www.materializmhistoryczny.com (3) wycinka (1) wydanie (1) wyjazd za granicę (1) wykluczenie (1) wykluczenie społeczne (1) wypowiedź (1) wyrazy (1) Wyrocznia Pana (1) wyuzdany seks (1) wywiad (1) wyzwolenie Warszawy (1) z autorem o książce (1) z życia wzięte (3) zabawa (1) zabawy erotyczne (1) zabory (1) zachowanie (1) zagłada (1) Zagraniczna depesza (1) zagrożenia (1) Zakopane (2) żałomsza (1) zaloty (1) zapach (1) zapowiedź (1) zarobek (1) zarobki (2) zasady (2) zasiłek (1) zastęp (3) zatrudnienie (1) zaufanie (1) zawód (1) zdjęcia (4) zdrada (3) zgoda społeczna (2) Ziemia (9) ziemie polskie (1) ziemniaki (2) ziggurat (1) zima (1) zioła (1) Zion (1) zła wróżba (1) zło (4) złorzeczenie (2) zły (1) Zoefel (1) Zohar (2) żołnierz (1) żona (1) zrozumienie (1) ZSRR (13) zupa fasolowa (1) zupa grochowa (1) zupa z dyni (1) zupa ziemniaczana (1) związek (1) zwierzęta (6) życie (4) życiorys (1) Żydzi (7) żywa legenda (1)